Mały balkon potrafi sprawić sporo problemów. Zwłaszcza gdy marzy się o przytulnym kąciku na poranną kawę, ale miejsca jest tyle co nic. Właśnie dlatego coraz częściej zwracam uwagę na niewielkie meble, które nie zajmują pół balkonu, a potrafią całkowicie odmienić jego wygląd. Ostatnio w Jysk wpadł mi w oko model, który kosztuje tyle, że trudno przejść obok niego obojętnie.
Wchodzę do Jysk i od razu zwracam na niego uwagę. Ten burgundowy stolik wygląda znacznie drożej niż kosztuje
Nie ukrywam, że mam słabość do prostych dodatków ogrodowych. Nie muszą mieć dziesiątek funkcji ani designerskich kształtów. Liczy się dla mnie praktyczność i wygląd, który pasuje do większości aranżacji.
Zobacz także:
Dlatego od razu zatrzymałam się przy stoliku RANDERUP. To niewielki, okrągły model o średnicy 47 cm i wysokości 51 cm. Na pierwszy rzut oka wygląda jak produkt z dużo wyższej półki cenowej. Szczególnie uwagę zwraca kolor.
To może ci się spodobać: Niemki wykupują jedno za drugim, a ja nie wiem o co wielkie halo. Mamy to w naszym Action za 4,95 w stałej ofercie
Burgund od kilku sezonów wraca do wnętrz i ogrodów. Jest elegancki, głęboki i sprawia, że nawet prosty mebel nabiera charakteru. Wśród wszechobecnych szarości, czerni i beży taki akcent prezentuje się naprawdę świeżo.
Największe zaskoczenie czekało jednak przy cenie. Jysk obniżył cenę stolika z 37,50 zł do 25 zł. To oznacza rabat na poziomie 33 procent. Przyznam, że kilka razy spojrzałam na etykietę, bo trudno uwierzyć, że za stalowy stolik można dziś zapłacić tak niewiele.
Coraz częściej widuję dekoracyjne doniczki, które kosztują więcej. O cenach kaw w popularnych sieciówkach nawet nie wspominam.
fot. Jysk.pl
To idealny stolik na mały balkon. Nie zajmuje dużo miejsca, a potrafi odmienić całą przestrzeń
Wiele osób rezygnuje z urządzania balkonu, bo uważa, że ma za mało miejsca. Sama nieraz słyszałam od znajomych, że na dwóch czy trzech metrach kwadratowych nie da się stworzyć przyjemnego zakątka.
Tymczasem właśnie niewielkie meble często sprawdzają się najlepiej. RANDERUP ma średnicę zaledwie 47 cm. Dzięki temu bez problemu zmieści się nawet na naprawdę małym balkonie. Można postawić przy nim jedno lub dwa krzesła i od razu stworzyć miejsce do wypicia porannej kawy albo przeczytania kilku stron książki.
Podoba mi się też jego lekka konstrukcja. Waży jedynie 1,5 kg, więc bez problemu można go przestawiać. Rano ustawić w słonecznym miejscu, a po południu przesunąć tam, gdzie pojawi się cień.
Blat wykonano ze stali pokrytej proszkowo, podobnie jak większość konstrukcji. To dobra wiadomość dla osób, które szukają czegoś bardziej trwałego niż typowe plastikowe stoliki.
Oczywiście nie jest to mebel do organizowania wielkich przyjęć. Maksymalne obciążenie wynosi 5 kg. Bez problemu zmieści się jednak kawa, książka, mała doniczka z kwiatami czy talerzyk z ciastem. I właśnie do takich codziennych zastosowań został stworzony.
Za 25 zł trudno znaleźć coś podobnego. To jeden z tych zakupów, których później się nie żałuje
Mam wrażenie, że coraz częściej szukamy prostych sposobów na odświeżenie mieszkania czy balkonu bez wydawania fortuny. Nie każdy chce inwestować setki złotych w nowe wyposażenie przestrzeni, szczególnie gdy sezon trwa tylko kilka miesięcy.
Dlatego takie promocje przyciągają uwagę. Za 25 zł można dziś kupić kilka kaw na mieście, obiad w fast foodzie albo niewielką dekorację do domu. Tymczasem tutaj dostajemy pełnoprawny mebel, który może służyć przez wiele sezonów.
Co więcej, burgundowy kolor sprawia, że stolik nie wygląda tanio. Wręcz przeciwnie. W zestawieniu z jasnymi poduszkami, zielonymi roślinami czy lampkami ogrodowymi może prezentować się naprawdę efektownie.
Wyobrażam sobie go także nie tylko na balkonie. Świetnie sprawdzi się na tarasie, w ogrodzie, a nawet w salonie jako stolik pomocniczy. Coraz więcej osób wykorzystuje podobne modele jako miejsce na książki, świeczki czy dekoracje.
Właśnie takie produkty lubię najbardziej. Niewielkie, praktyczne i dostępne w cenie, która nie wymaga długiego zastanawiania się przy kasie.
Kiedy zobaczyłam ten stolik w Jysk, pomyślałam tylko jedno. Gdyby nie metka z ceną, spokojnie uwierzyłabym, że kosztuje dwa albo trzy razy więcej. Tymczasem obecna promocja sprawia, że to jeden z ciekawszych zakupów dla osób, które chcą tanio przygotować balkon na ciepłe miesiące.
A patrząc na to, ile potrafi kosztować dziś zwykła kawa z dodatkami, 25 zł za stalowy stolik naprawdę brzmi jak żart. Tyle że tym razem bardzo przyjemny dla portfela.








