Piękny zapach w domu potrafi całkowicie zmienić atmosferę wnętrza. Coraz więcej osób traktuje takie dodatki jak element codziennego komfortu, a nie tylko chwilową fanaberię. Przyjemny aromat sprawia, że mieszkanie wydaje się bardziej przytulne i dopracowane. Największą popularnością od dawna cieszą się eleganckie dyfuzory z patyczkami, które nie tylko pachną, ale też dobrze wyglądają na półce czy stoliku. Zwykle kojarzą się jednak z wysokimi cenami i luksusowymi markami.

Patyczki zapachowe z Action zaskoczyły nawet mojego męża. Myślał, że znowu kupiłam drogi dyfuzor Rituals

Przez bardzo długi czas kupowałam patyczki zapachowe z Rituals, bo naprawdę uwielbiałam efekt, jaki dawały w domu. Zapach był intensywny, elegancki i utrzymywał się przez długie tygodnie. Wystarczyło wejść do mieszkania, żeby od razu poczuć ten charakterystyczny luksusowy klimat. Właśnie dlatego patyczki zapachowe z Rituals od lat mają tyle fanek i są tak często wybierane do salonów czy sypialni. Problem polegał tylko na tym, że regularne kupowanie takich produktów potrafiło mocno odbić się na portfelu. Mąż zawsze śmiał się, że wydaję pieniądze na „ładnie pachnące głupoty”, choć sam przyznawał, że uwielbia ich aromat. 

Zobacz także:

fot. rituals.com

Ostatnio wydarzyła się jednak zabawna sytuacja. Mąż wrócił z pracy, wszedł do mieszkania i od progu rzucił, że znowu kupiłam kolejne patyczki zapachowe z Rituals. Był przekonany, że wydałam fortunę na nowy zapach do domu, bo aromat był naprawdę wyraźny i przyjemny. Tymczasem na komodzie stał tani produkt z Action, który dopiero odkrywałam. Sama byłam zaskoczona tym, jak dobrze pachnie i jak bardzo przypomina dużo droższe odpowiedniki.

Patyczki zapachowe z Action wyglądają elegancko i nie psują aranżacji. Ten zapach do domu pachnie zaskakująco długo

Patyczki zapachowe Vivance z Action mają pojemność 200 ml, więc spokojnie wystarczają na dłuższy czas użytkowania. Bardzo spodobało mi się to, że producent postawił na minimalistyczne flakoniki, które wyglądają naprawdę estetycznie. Kolorowe buteleczki z delikatnymi napisami i czarnymi patyczkami prezentują się elegancko i nie przypominają taniego marketowego produktu. Bez problemu można postawić je w salonie, łazience czy sypialni bez obawy, że zaburzą wystrój wnętrza.

Największym zaskoczeniem pozostaje jednak sam zapach. Moim zdaniem te patyczki zapachowe z Action wcale nie odstają od dużo droższych produktów premium. Aromat jest wyczuwalny niemal od razu po wejściu do pomieszczenia i utrzymuje się naprawdę długo. Nie ma tutaj efektu taniego, chemicznego zapachu, który po kilku dniach całkowicie znika. Całość pachnie bardzo przyjemnie, intensywnie i zdecydowanie bardziej luksusowo, niż sugerowałaby cena. Produkt kosztuje tylko 17,95 zł, co przy pojemności 200 ml wypada naprawdę świetnie. Nawet mój mąż był przekonany, że to kolejny drogi dyfuzor z wyższej półki, więc różnica jakościowa praktycznie nie była odczuwalna.

fot. action.com

Zapach do domu występuje w kilku ciekawych wariantach. Dawn Flower idealnie pasuje do wiosennego klimatu

Action przygotowało kilka różnych wersji zapachowych, więc łatwo dopasować coś do własnych upodobań albo konkretnego pomieszczenia. Wśród dostępnych wariantów znajdują się między innymi Spicy Touch, Blue Occulte, Jordan De Alma, Red Wind, Hyacinthe Mist oraz Dawn Flower. Już same nazwy brzmią bardzo elegancko i trochę przypominają luksusowe kolekcje znanych marek premium.

U mnie aktualnie stoi Dawn Flower i muszę przyznać, że to idealny zapach na wiosnę. Jest świeży, lekko kwiatowy i bardzo przyjemny, ale jednocześnie nie przytłacza swoją intensywnością. Taki aromat świetnie sprawdza się szczególnie rano, kiedy wpada do mieszkania słońce i całe wnętrze wydaje się jeszcze bardziej lekkie oraz przytulne. Zapach do domu potrafi naprawdę mocno wpływać na atmosferę mieszkania, dlatego coraz częściej wybieram właśnie takie drobne dodatki zamiast kolejnych dekoracji.

fot. archiwum prywatne/story.pl

Spicy Touch kojarzy mi się z cieplejszym, bardziej otulającym aromatem idealnym na jesienne wieczory. Blue Occulte brzmi z kolei świeżo i lekko tajemniczo, więc pewnie świetnie sprawdziłby się w nowoczesnych wnętrzach albo łazience. Red Wind wydaje się bardziej intensywny i wyrazisty, natomiast Hyacinthe Mist od razu przywołuje skojarzenia z delikatnymi kwiatami i świeżym powietrzem po deszczu. Jordan De Alma ma w sobie coś eleganckiego i trochę orientalnego.