Balkony potrafią zmienić się latem w małe miejskie ogrody, nawet jeśli mają zaledwie kilka metrów przestrzeni. Coraz więcej osób szuka roślin, które dobrze wyglądają, nie wymagają wielkiego doświadczenia i poradzą sobie w mniej nasłonecznionych miejscach. Właśnie dlatego sezonowe promocje na kwiaty przyciągają dziś nie tylko działkowiczów, ale też mieszkańców bloków. Czasem wystarczy kilka doniczek, żeby zwykły balkon stał się przytulnym miejscem do odpoczynku po pracy. Ostatnio sama znalazłam roślinę, która od razu skradła moje serce i idealnie wpisała się w klimat mojego mieszkania.
Fuksja z Dino od razu przyciągnęła tłumy klientów. Następnego dnia pobiegłam po nią razem z działkowiczami
Kiedy zobaczyłam w gazetce promocyjnej kwiat fuksja, od razu wiedziałam, że następnego dnia pojadę do Dino. Już od dawna szukałam czegoś efektownego na balkon, ale większość roślin, które wpadały mi w oko, potrzebowała pełnego słońca. Tym razem było inaczej. Fuksja z Dino wyglądała pięknie już na zdjęciu, a do tego kosztowała tylko 5,99 zł za sztukę przy zakupie dwóch doniczek. Regularna cena jednej wynosiła 7,99 zł, więc uznałam, że naprawdę warto skorzystać z promocji.
Zobacz także:
Na miejscu szybko okazało się, że nie tylko ja wpadłam na taki pomysł. Przy stoisku z kwiatami kręciło się sporo osób i większość od razu wkładała do koszyków po kilka sztuk. Fuksja od razu zwróciła moją uwagę intensywnymi kolorami kwiatów. Różowo-czerwone płatki wyglądały bardzo egzotycznie, a zielone liście pięknie z nimi kontrastowały. Doniczki miały średnicę 12 cm, więc bez problemu zmieściły się w koszyku i od razu wiedziałam, że po przesadzeniu będą prezentować się jeszcze lepiej.
Oczywiście wzięłam od razu dwie sztuki. Po powrocie do domu przesadziłam je do jasnych doniczek i ustawiłam obok małego stolika balkonowego. Balkon od razu wyglądał zupełnie inaczej. Nawet kilka kwiatów potrafi całkowicie zmienić klimat takiej przestrzeni i sprawić, że chce się tam spędzać więcej czasu.
fot. marektdino.pl
Fuksja świetnie odnajduje się miejscach bez mocnego słońca. Właśnie dlatego tak dobrze pasuje na północny balkon
Nie znam się na roślinach, więc dopiero później zaczęłam dokładniej czytać o tym, czym właściwie jest fuksja i dlaczego tyle osób ją uwielbia. To roślina ozdobna pochodząca z Ameryki Południowej i Środkowej, która wygląda bardzo dekoracyjnie, ale jednocześnie nie jest tak wymagająca jak wiele egzotycznych roślin. Dzięki temu świetnie sprawdza się nawet u osób, które nie mają dużego doświadczenia w uprawie kwiatów, czyli u mnie.
Największą zaletą okazało się jednak to, że fuksja idealnie nadaje się na północny balkon. Większość popularnych roślin balkonowych uwielbia pełne słońce, przez co w zacienionych miejscach szybko przestaje kwitnąć albo wygląda słabo. Fuksja działa zupełnie odwrotnie. Lepiej czuje się tam, gdzie światło jest delikatniejsze i bardziej rozproszone. Właśnie dlatego tak często poleca się ją osobom mieszkającym w blokach, gdzie balkon przez większą część dnia pozostaje w cieniu.
Dowiedziałam się, że fuksja najlepiej rośnie w miejscu osłoniętym od silnego słońca i mocnych podmuchów wiatru. Zbyt ostre promienie mogą powodować szybsze przesychanie ziemi oraz gorszy wygląd kwiatów. Znacznie lepiej sprawdza się umiarkowane nasłonecznienie i spokojniejsze stanowisko. Dzięki temu roślina może długo zachować świeży wygląd i obficie kwitnąć przez całe lato.
Zerknij też na inne hity z Dino: Moja ciocia z Niemiec zawsze obkupuje się w tym polskim sklepie. Ten produkt to jej ulubieniec
Pielęgnacja fuksji wymaga kilku prostych zasad. Od razu zadzwoniłam do babci po sprawdzone porady
O pielęgnacji fuksji też mogłabym przeczytać na wielu stronach, ale zadzwoniłam w tej sprawie do babci, bo ona od lat ma mnóstwo kwiatów w ogrodzie i zawsze wie, jak o nie dbać. Uznałam, że zanim coś zepsuję, lepiej dopytać o najważniejsze zasady. Babcia od razu powiedziała mi, że pielęgnacja fuksji wcale nie jest bardzo trudna, ale trzeba pamiętać o regularności. Szczególnie latem roślina potrzebuje odpowiedniej ilości wody i nie lubi całkowitego przesuszenia.
Najważniejsze jest umiarkowane podlewanie. Ziemia powinna być lekko wilgotna, ale nie mokra, bo nadmiar wody może zaszkodzić korzeniom. Babcia poradziła mi też, żeby w gorące dni sprawdzać doniczki nawet codziennie, bo balkonowe rośliny potrafią bardzo szybko przesychać. Znaczenie ma również odpowiednia ziemia.
Pielęgnacja fuksji obejmuje też regularne usuwanie przekwitniętych kwiatów. Dzięki temu roślina wygląda estetyczniej i może wypuszczać kolejne pąki. Babcia zwróciła mi uwagę również na nawożenie. Latem warto stosować preparaty do roślin kwitnących, bo wtedy kwiatów pojawia się znacznie więcej i dłużej utrzymują intensywny kolor.
Bardzo ważne jest także obserwowanie liści i pędów. Jeśli roślina zaczyna wyglądać słabiej albo traci kwiaty, zwykle oznacza to, że ma za dużo słońca albo zbyt suchą ziemię. Na szczęście fuksja dość szybko pokazuje, czego potrzebuje. Właśnie dlatego nawet osoby początkujące są w stanie sobie z nią poradzić. Wystarczy trochę regularności i odpowiednie miejsce na balkonie.
Kwiaty na północny balkon mogą wyglądać naprawdę efektownie. W cieniu świetnie radzi sobie znacznie więcej roślin
Fuksja nie jest jedyną rośliną, która dobrze czuje się bez intensywnego słońca. Babcia powiedziała mi, że istnieje sporo gatunków, które świetnie sprawdzają się na balkonach po północnej stronie i potrafią stworzyć naprawdę piękną aranżację. Poleciła między innymi begonie, które długo kwitną i dobrze radzą sobie w półcieniu. Podobno świetnym wyborem bywają też niecierpki, bo ich kolorowe kwiaty potrafią rozjaśnić nawet mocno zacieniony balkon.
Mówiła, że coraz większą popularnością cieszą się również lobelie oraz bakopy. Obie rośliny tworzą efektowne kaskady kwiatów i bardzo dobrze wyglądają w wiszących donicach. W bardziej zacienionych miejscach dobrze sprawdzają się także paprocie oraz bluszcze, które dodają balkonowi bardziej naturalnego charakteru. Dzięki nim nawet niewielka przestrzeń może przypominać mały zielony zakątek pełen roślin.
Obserwuj nas na Google







