Piękna zastawa stołowa potrafi całkowicie odmienić sposób, w jaki odbieramy codzienne posiłki. Coraz częściej zwracamy uwagę nie tylko na smak potraw, ale również na sposób ich podania. Nic dziwnego, że dekoracyjne talerze, misy i półmiski stają się ważnym elementem wystroju domu. Szczególnie latem chętnie sięgamy po kolekcje inspirowane podróżami i śródziemnomorskim stylem życia. Właśnie takie skojarzenia wywołała we mnie nowa kolekcja, którą niedawno znalazłam w Biedronce.

Ceramiczne naczynia z Biedronki sprawiły, że od razu ruszyłam do sklepu. Na półkach zostały już tylko pojedyncze egzemplarze

Podczas przeglądania gazetki Biedronki te cuda od razu przyciągnęły moją uwagę. Jeszcze tego samego dnia pojechałam do najbliższego marketu. Weszłam do środka i od razu skierowałam się do alejki z wyposażeniem domu. Szybko okazało się, że nie tylko mnie zauroczyła ta kolekcja. Na półkach zostały już ostatnie sztuki, a wiele miejsc świeciło pustkami. Nie zastanawiałam się długo. Po prostu zaczęłam wkładać do koszyka wszystko, co jeszcze udało mi się znaleźć.

Zobacz także:

W kolekcji pojawiły się większe elementy za 24,99 zł. Do wyboru były między innymi naczynie do zapiekania o wymiarach 29 x 18 cm, półmisek owalny 30 x 20 cm, półmisek prostokątny 29,5 x 17 cm, misa do sałaty o średnicy 30,5 cm oraz talerz płaski o średnicy 27 cm. Kiedy zobaczyłam te ceny, miałam wrażenie, że ktoś pomylił etykiety. Podobne rzeczy oglądałam wcześniej w sklepach wnętrzarskich i zwykle kosztowały znacznie więcej. Do koszyka trafiła misa do sałaty, półmisek oraz naczynie do zapiekania, bo tylko one zostały.

fot. biedronka.pl

Nie mogłam też przejść obojętnie obok mniejszych elementów za 12,99 zł. W tej części kolekcji dostępne były talerze do makaronu o średnicy 20,5 cm, talerze do sałaty o średnicy 26,5 cm oraz kubki o pojemności 460 ml. Mnie udało się zdobyć dwa talerze do makaronu i dwa kubki. Kiedy wróciłam do domu i rozłożyłam wszystko na stole, poczułam lekki niedosyt. Coraz częściej łapię się na tym, że przeglądam lokalizacje innych sklepów i zastanawiam się, czy nie pojechać do kolejnej Biedronki. Marzy mi się pełny komplet, bo te kilka elementów tylko rozbudziło mój apetyt na więcej.

fot. biedronka.pl

Naczynia stołowe od razu przypomniały mi wakacje we Włoszech. Cytrynowy motyw idealnie wpisuje się w letni sezon

Ta kolekcja naczyń z Biedronki zrobiła na mnie wrażenie nie bez powodu. Niebiesko-białe wzory od razu przywołały wspomnienia z wakacji we Włoszech. Kilka lat temu podczas spacerów po nadmorskich miasteczkach widziałam bardzo podobną ceramikę w lokalnych sklepikach i restauracjach. Charakterystyczne ornamenty, intensywny niebieski kolor i ręcznie wyglądające zdobienia sprawiają, że trudno nie pomyśleć o śródziemnomorskim klimacie.

Ogromne wrażenie zrobił na mnie także motyw cytryn. Wystarczy spojrzeć na te naczynia, żeby przed oczami pojawiły się słoneczne włoskie uliczki, pachnące gaje cytrynowe i restauracyjne stoliki ustawione przy wąskich uliczkach. Przyznam szczerze, że od kilku dni coraz częściej przeglądam oferty lotów do Włoch. Ta kolekcja skutecznie rozbudziła moją tęsknotę za południem Europy.

Bardzo podoba mi się również to, jak dobrze ten wzór wpisuje się w obecny sezon. Wiosną i latem naturalnie sięgamy po jaśniejsze kolory, świeże dodatki i bardziej swobodne aranżacje stołu. Takie naczynia stołowe od razu wprowadzają lekkość i wakacyjny nastrój. Już wyobrażam sobie rodzinne obiady na tarasie, spotkania z przyjaciółmi i letnie kolacje przy otwartym oknie. Jestem przekonana, że goście od razu zwrócą uwagę na tę zastawę, bo naprawdę trudno oderwać od niej wzrok.

Zerknij też na te hity: Biedronka coś się nie chwali, a na sklepach mają takie cudo. Na mój tyciutki balkon rewelacja

Naczynia do zapiekania zachęciły mnie do kulinarnych eksperymentów. Coraz częściej sięgam po przepisy, których wcześniej unikałam

Przyznam, że przed tym zakupem rzadko przygotowywałam bardziej czasochłonne dania. Najczęściej wybierałam szybkie obiady, które po prostu stawiałam na stole i nie zastanawiałam się nad ich podaniem. Gdy w mojej kuchni pojawiły się nowe naczynia do zapiekania, zaczęłam patrzeć na gotowanie trochę inaczej. Nagle naszła mnie ochota na przygotowanie domowej lasagne, zapiekanych warzyw czy makaronów pod chrupiącą warstwą sera.

Takie dania najlepiej smakują właśnie wtedy, gdy można postawić naczynie prosto na stole i od razu nakładać porcje na talerze. Coraz częściej przeglądam więc przepisy, które wcześniej omijałam, bo wydawały mi się zbyt wymagające. Kilka dni temu przygotowałam pierwszą zapiekankę makaronową i już planuję kolejne kulinarne eksperymenty.

Nie pamiętam, kiedy ostatnio zwykła wizyta w markecie skończyła się tak udanym zakupem. Ta kolekcja sprawiła, że codzienne posiłki zyskały zupełnie nową oprawę, a kuchnia odrobinę włoskiego charakteru. Jeśli uda mi się znaleźć brakujące elementy, bez wahania uzupełnię swój zestaw.