Porządki na cmentarzu przed 1 listopada potrafią zająć trochę czasu, szczególnie gdy nagrobek po kilku miesiącach wymaga dokładniejszego czyszczenia. Kurz, zaschnięte zabrudzenia i liście to jedno, ale trzeba też uporządkować przestrzeń dookoła. Najbardziej irytuje mnie jednak nie samo sprzątanie, lecz pakowanie. Zawsze mam wrażenie, że o czymś zapomniałam. Dlatego gotowy zestaw do czyszczenia nagrobków od razu zwrócił moją uwagę. Zamiast tworzyć własny niezbędnik, dostaję komplet rzeczy przeznaczonych właśnie do takich porządków.
Wszystko mieści się w jednym wiadrze. Zestaw do czyszczenia nagrobków z Brico ma konkretną zawartość
Największą zaletą tego rozwiązania jest dla mnie prostota. Zestaw York z Bricomarché ma 35 cm wysokości i 20 cm szerokości, więc nie jest ogromnym pakunkiem. Podstawą jest wiadro, które podczas sprzątania ma oczywiste zastosowanie, a jednocześnie pozwala trzymać potrzebne rzeczy razem. Producent zestawu dołożył zmiotkę z szufelką, dużą gąbkę, zmywak i dwie ścierki. Są też rękawice w rozmiarze L.
Zobacz także:
To właśnie takie drobiazgi najłatwiej zostawić w domu. Sama nieraz przypominałam sobie o rękawiczkach dopiero wtedy, gdy byłam już na miejscu. Tutaj nie muszę przed wyjściem robić osobnej listy rzeczy do zabrania. Mogę przechowywać cały komplet razem i sięgnąć po niego wtedy, kiedy wybieram się na cmentarz. Podoba mi się też to, że nie jest to zestaw złożony z kilku niemal identycznych akcesoriów. Każda rzecz ma inne zadanie i sprawdza się na cmentarzu. Zmiotka przydaje się przy luźnych zabrudzeniach, gąbka i ścierki przy myciu powierzchni, a zmywak można wykorzystać tam, gdzie potrzebne jest dokładniejsze czyszczenie. Oczywiście zawsze warto dostosować sposób mycia do rodzaju i stanu nagrobka, szczególnie gdy powierzchnia jest delikatna albo ma już uszkodzenia.
fot. bricomarche.pl
W zestawie jest również płyn do mycia nagrobków. Nie trzeba pamiętać o zabraniu osobnej butelki
Ten element spodobał mi się szczególnie, bo najczęściej właśnie chemia do czyszczenia zostaje u mnie na półce w domu. W zestawie York znajduje się specjalny płyn przeznaczony do mycia nagrobków. Bricomarché opisuje cały komplet jako przeznaczony między innymi do powierzchni granitowych i marmurowych. Przy takich powierzchniach nie eksperymentowałabym z przypadkowymi domowymi mieszankami. Kamień może różnie reagować na środki czyszczące, dlatego przed rozpoczęciem pracy rozsądnie jest sprawdzić zalecenia dotyczące konkretnego nagrobka i instrukcję preparatu. To szczególnie ważne przy starszych płytach, napisach, łączeniach i elementach dekoracyjnych. Gotowy produkt nie zwalnia przecież z ostrożności.
Szukasz świetnych okazji? To również warto sprawdzić: Aż chce się przejechać po nim dłonią. Wyrwałam w Action puchaty dywan z tuftowanym wzorem. Boski karmel, a tylko 5 dyszek
Sam pomysł umieszczenia płynu w komplecie jest jednak bardzo praktyczny. Nie muszę przelewać detergentu do mniejszej butelki ani zastanawiać się przed wyjazdem, co zabrać z łazienki czy kuchni. Dla mnie właśnie na tym polega wygoda takiego zestawu. Nie chodzi o wymyślny gadżet, tylko o zebranie podstawowych rzeczy w jednym miejscu.
Liście i stare dekoracje też trzeba gdzieś wyrzucić. W środku znalazło się miejsce na worki 60 l
Mycie płyty to tylko część porządków. Jesienią wokół grobu potrafi zebrać się sporo liści, a przed Wszystkimi Świętymi często usuwamy również stare kwiaty i zużyte dekoracje. W komplecie znajdują się worki na śmieci o pojemności 60 litrów. To mały szczegół, ale bardzo sensowny. Po skończonej pracy nie zostaję z naręczem odpadów i nie muszę szukać reklamówki na dnie torby. Większy worek pozwala od razu zebrać to, co usunęłam podczas porządkowania miejsca.
Przed wyjazdem na cmentarz warto natomiast pomyśleć o jednej rzeczy, której taki komplet siłą rzeczy nie rozwiązuje. Chodzi o dostęp do wody. Warunki na cmentarzach są różne, dlatego dobrze wcześniej wiedzieć, gdzie znajduje się ujęcie i czy będzie dostępne. Wtedy wiadro rzeczywiście spełnia swoją funkcję i nie trzeba improwizować na miejscu.

Obserwuj nas na Google







