Jesienią zdecydowanie częściej wybieram wygodę. Chłodne poranki i coraz krótsze dni sprawiają, że zamiast sztywnych ubrań mam ochotę wskoczyć w coś miękkiego i przyjemnego. Najlepiej, gdy taka stylizacja nie wygląda przy tym jak typowo domowy strój. Dresowe komplety świetnie wpisują się w ten klimat, bo można nosić je na wiele sposobów. Ostatnio jeden szczególnie spodobał mi się podczas zakupów w Lidlu.

Welurowy komplet z Lidla ma luźny krój, który od razu mi się spodobał. Teraz kosztuje znacznie mniej niż wcześniej

Będąc na zwykłych zakupach spożywczych w Lidlu, wyhaczyłam ten welurowy komplecik Esmara. Od razu spodobało mi się to, że dostaję dwa pasujące do siebie elementy i nie muszę zastanawiać się, co z czym połączyć. Zestaw składa się ze spodni oraz rozpinanej bluzy z kapturem. Bluza ma również praktyczną kieszeń typu kangurek, więc mogę schować do niej telefon albo po prostu ogrzać dłonie, kiedy zrobi mi się chłodniej.

Zobacz także:

Spodnie również mają dokładnie taki krój, jaki lubię w ubraniach na co dzień. W pasie znajduje się gumka, dzięki czemu nic nie wbija mi się w brzuch ani nie uciska. Do tego dochodzą szerokie nogawki. Dają znacznie więcej swobody niż mocno dopasowane spodnie, szczególnie podczas siedzenia na kanapie, spaceru czy załatwiania codziennych spraw. Mogę swobodnie się ruszać i właśnie tego oczekuję od wygodnego kompletu na jesień.

Najprzyjemniejsza niespodzianka czeka jednak przy cenie. Welurowy komplet wcześniej kosztował 59,99 zł, a teraz Lidl obniżył jego cenę o 35% i wynosi ona dokładnie 38,99 zł. To dla mnie naprawdę świetna okazja, szczególnie że oba elementy mogę nosić również osobno. Bluzę bez problemu założę do jeansów, a spodnie połączę z prostym T-shirtem czy swetrem.

fot. lidl.pl

Zobacz więcej modeli welurowych dresów:

Welurowy komplet jest dostępny w dwóch kolorach. Ja wybrałam jaśniejszy wariant

Komplet z Lidla dostępny jest w dwóch kolorach: czarnym i jasnobeżowym. Ja zdecydowałam się na beż, ponieważ jesienią lubię właśnie takie jaśniejsze barwy. Uważam, że noszone przy twarzy nadają nam bardziej promiennego i energicznego wyglądu, co w ponure, szare dni jest dla mnie bardzo istotne. Cały ciasteczkowy komplet prezentuje się przy tym lekko i świeżo. To przyjemna odmiana od burgundów, brązów i innych ciemnych kolorów, których jesienią wszędzie jest pełno.

Czarna wersja jest zupełnie inna, bardziej klasyczna i stonowana. Spodoba się szczególnie osobom, które najlepiej czują się w ciemniejszych kolorach i właśnie po takie ubrania najczęściej sięgają jesienią. Czerń jest ponadczasowa, wygląda elegancko i nie dominuje całego kompletu. Tutaj wybór zależy więc przede wszystkim od tego, w jakich barwach czujemy się najlepiej. Ja tym razem postawiłam na jaśniejszą, ciasteczkową wersję.

Zerknij też na tę kurteczkę z Sinsay: 59,99 zł za kurtkę? Niektóre T-shirty kosztują więcej. Ten kraciasty „baranek” z Sinsay otula aż po szyję jak ciepły koc

Mięciutki welur przyjemnie otula całe ciało. Ten komplet na jesień widzę zarówno w domu, jak i na mieście

Cały zestaw wykonano z miękkiego, elastycznego weluru i właśnie materiał jest dla mnie jednym z jego największych atutów. Lubię takie rzeczy szczególnie jesienią, kiedy po powrocie do domu mam ochotę natychmiast przebrać się w coś wygodniejszego. W tym komplecie mogłabym czuć się niemal jak w piżamie. Materiał przyjemnie otula ciało, a przy okazji daje trochę ciepła, którego o tej porze roku zaczynam już potrzebować.

W domu sprawdzi mi się podczas leniwego popołudnia, sprzątania, pracy przy komputerze czy zwykłego odpoczynku na kanapie. Mogę też założyć go rano i nie zastanawiać się nad przebieraniem, gdy nagle trzeba wyskoczyć po zakupy. Na miasto wystarczy mi kilka dodatków. Do welurowego kompletu założę sneakersy, a gdy zrobi się chłodniej, botki albo śniegowce. Na górę dorzucę pikowaną kurtkę lub prosty płaszczyk i właściwie cała stylizacja jest gotowa. Widzę się w nim na spacerze, szybkiej kawie z koleżanką, obiedzie czy podczas zakupów.

Najbardziej podoba mi się właśnie ta uniwersalność. Nie muszę wybierać pomiędzy domowym komfortem a ubraniem, w którym mogę wyjść z domu. Welurowy komplet z Lidla daje mi jedno i drugie, a przy cenie 38,99 zł nie mam poczucia, że wydaję fortunę na ubranie przeznaczone tylko na jedną okazję.