Jesienią zdecydowanie częściej krzątam się po kuchni. Wracają domowe ciasta, gorąca herbata, kakao i dłuższe wieczory spędzane w domu. Wtedy też nagle zaczynam zauważać wszystkie rzeczy, które przez lato jakoś mi nie przeszkadzały. Tu stoi otwarta paczka, tam coś wysypało się na półkę, a z tyłu szafki znajduje się produkt, o którego istnieniu dawno zapomniałam. Lubię proste rozwiązania, dzięki którym można nad tym zapanować bez kupowania kolejnego regału czy reorganizowania całej kuchni. Właśnie dlatego podczas ostatniej wizyty w Dino zainteresował mnie niepozorny zestaw stojący na półce z wyposażeniem domu.
W Dino znalazłam 3 stalowe pojemniki za 24,99 zł. Jesienny wzór od razu wpadł mi w oko
Na sklepowej półce w Dino wypatrzyłam zestaw trzech stalowych pojemników. Cały komplet kosztował 24,99 zł. Przy tej cenie za jedną sztukę wychodzi niewiele ponad 8 zł, co moim zdaniem brzmi całkiem rozsądnie, szczególnie gdy potrzebujemy kilku pasujących do siebie pojemników.
Pierwsze, na co zwróciłam uwagę, to oczywiście ich wygląd. Pojemniki są jasne i pokryte drobnym jesiennym wzorem. Widać na nich kolorowe liście, gałązki, szyszki i grzybki. Dominują spokojne odcienie brązu, beżu, rdzawej czerwieni i przygaszonej zieleni. Całość jest sympatyczna i sezonowa, ale nie tak krzykliwa, żeby pojemniki trzeba było koniecznie schować za drzwiczkami szafki.
Zobacz także:
Wręcz przeciwnie. Ja spokojnie zostawiłabym je na kuchennym blacie albo otwartej półce. Szczególnie teraz, kiedy jesienią chętniej sięgam po takie cieplejsze kolory i drobne dekoracje. Podoba mi się też drewnopodobne wykończenie pokrywek, które dobrze współgra z leśnymi motywami. Nie kupowałabym ich jednak wyłącznie dla wyglądu. W mojej kuchni każda rzecz musi mieć konkretne zastosowanie, bo inaczej bardzo szybko zaczyna tylko zajmować cenne miejsce. Tutaj możliwości widzę całkiem sporo.
fot. mat. własne Story.pl
Pojemniki pomagają uporządkować kuchenne zapasy. Przy małej kuchni każdy kawałek wolnej półki jest cenny
Największym problemem w moich szafkach wcale nie jest liczba produktów. Bardziej przeszkadza mi to, że każdy z nich znajduje się w innym opakowaniu. Jedna paczka jest wysoka, druga szeroka, kolejna nie chce stać, a otwarta torebka potrafi przewrócić się przy pierwszej próbie wyjęcia czegoś z tyłu. Wystarczy kilka takich produktów i półka zaczyna wyglądać na znacznie bardziej zagraconą, niż jest w rzeczywistości.
W takich sytuacjach lubię korzystać z pojemników. Można przeznaczyć je na suche produkty albo kuchenne drobiazgi, oczywiście dobierając sposób wykorzystania do właściwości danego pojemnika i zaleceń producenta.
Szukasz ciekawych dodatków do domu? W takim razie to też może cię zainteresować: Mała kuchnia, a miejsca jakby przybyło. Ten niepozorny organizer z Sinsay to jakaś magia, zrobił mi dodatkowe pięterko
Niezależnie od tego zestaw może pomóc w organizacji przestrzeni. Można wykorzystać pojemniki chociażby do przechowywania zapakowanych saszetek herbaty, kapsułek do ekspresu, niewielkich akcesoriów czy innych rzeczy, które zwykle wędrują luzem po kuchennej szafce. Podoba mi się szczególnie to, że w zestawie są trzy pasujące do siebie sztuki. Dzięki temu zamiast zbieraniny przypadkowych pudełek dostajemy jeden spójny komplet. Przy małej kuchni ma to dla mnie znaczenie. Nie chcę zastawiać blatu kolejnymi przedmiotami, które wizualnie robią jeszcze większy bałagan. Wolę kilka rzeczy, które można ustawić razem. Dobrym pomysłem byłoby też stworzenie z nich jednego małego kącika na produkty używane codziennie. Zamiast kilka razy dziennie przeszukiwać szafki, potrzebne rzeczy można mieć pod ręką. Ja pomyślałabym chociażby o kąciku kawowym lub herbacianym. Trzy jednakowe pojemniki ustawione obok czajnika lub ekspresu wyglądałyby schludniej niż kilka otwartych pudełek.
Porządek w kuchni nie musi oznaczać wielkiej rewolucji. Czasem trzy pojemniki wystarczą, żeby uspokoić blat
Mam słabość do internetowych zdjęć idealnie zorganizowanych kuchni. Wszystko stoi tam równiutko, produkty są przesypane do identycznych słoików, a na blacie właściwie niczego nie ma. Potem patrzę na własną kuchnię i przypominam sobie, że przecież normalnie się w niej gotuje, robi kawę, otwiera paczki i odkłada rzeczy w pośpiechu. Nie potrzebuję więc perfekcji. Potrzebuję rozwiązań, które rzeczywiście ułatwiają codzienność. Zestaw pojemników z Dino spodobał mi się właśnie z tego powodu. Nie wymaga przemeblowania kuchni ani kupowania całego systemu do przechowywania. Można zacząć od uporządkowania jednej półki albo niewielkiego fragmentu blatu.
Są przy tym na tyle dekoracyjne, że nie widzę potrzeby chowania ich głęboko w szafce. Jesienny wzór może być dodatkową ozdobą kuchni. Szczególnie dobrze wyobrażam je sobie w pomieszczeniu z drewnianym blatem, jasnymi frontami czy dodatkami w beżach i brązach. To jednak kwestia gustu. Dla kogoś, kto urządził kuchnię bardzo minimalistycznie i nie przepada za wzorami, lepsze mogą być zupełnie gładkie pojemniki. Ja doceniam jeszcze jedną rzecz. Kiedy każda grupa przedmiotów ma swoje miejsce, znacznie łatwiej zauważyć, czego zaczyna brakować. Nie kupuję wtedy kolejnego opakowania tylko dlatego, że poprzednie zniknęło gdzieś z tyłu szafki. Porządkowanie kuchni może więc pomagać nie tylko zaoszczędzić miejsce, ale również lepiej kontrolować domowe zapasy.

Obserwuj nas na Google







