Co roku obiecuję sobie, że dekoracje na cmentarz przygotuję wcześniej i bez nerwowego biegania po sklepach. Lubię spokojne kompozycje, w których najważniejszy jest jeden mocniejszy akcent, a nie dziesięć różnych ozdób. Własnoręczne układanie ma jeszcze jedną zaletę. Sama decyduję, ile elementów wykorzystuję i mogę stworzyć coś dopasowanego do osoby, którą wspominam.
Czerwone dalie z Dino kosztują 6,99 zł za sztukę. Duże kwiaty od razu przyciągnęły mój wzrok
Na stojaku z kwiatami w Dino znalazłam sztuczne dalie za 6,99 zł za sztukę. Czerwone kwiaty są duże i bardzo wyraziste. Mają wiele warstw spiczastych płatków oraz żółte środki, dzięki którym całość nie wygląda płasko. Właśnie ich wielkość sprawiła, że od razu zaczęłam kombinować, jak wykorzystać je w dekoracji na Wszystkich Świętych. Nie potrzebuję kilkunastu sztuk, żeby kompozycja wyglądała na pełną. Przy tak okazałych główkach wolę zacząć od kilku kwiatów, rozłożyć je nierównomiernie i dopiero później uzupełniać wolne miejsca. Dzięki temu łatwiej kontroluję również koszt całej dekoracji.
Zobacz także:
Na zdjęciu widać je zestawione z zielonymi liśćmi i niewielkimi żółtymi gałązkami. Takie połączenie podoba mi się szczególnie, bo drobne elementy wypełniają przestrzeń pomiędzy dużymi kwiatami, ale nie odbierają im pierwszeństwa. Czerwień nadal pozostaje najważniejsza.
Przy własnym stroiku właśnie od tego zaczynam. Najpierw wybieram główny kwiat, później dokładam zieleń i niewielkie wypełnienie. Nie kupuję wszystkiego, co wpadnie mi w oko, bo wtedy oszczędność szybko znika.
fot. mat. własne Story.pl
Dalie mają znaczenie, które dobrze pasuje do wspominania bliskich. Mówią o trwałej więzi i oddaniu
Wybrałam czerwone dalie przede wszystkim dlatego, że podoba mi się ich wygląd, ale zaciekawiła mnie również symbolika tych kwiatów. I tutaj warto być precyzyjnym, bo język kwiatów nie ma jednego oficjalnego słownika, a znaczenia zmieniają się zależnie od tradycji i koloru. Dalie są kojarzone między innymi z trwałą więzią i zaangażowaniem, a także z życzliwością, wewnętrzną siłą i godnością. Czerwień z kolei tradycyjnie łączy się z miłością, głębokim uczuciem i oddaniem. Dlatego dla mnie czerwone dalie na grobie mogą nieść bardzo osobisty przekaz. Nie chodzi o dosłowne odczytywanie symboli, lecz o skojarzenie z więzią, która pozostaje ważna mimo upływu czasu.
Szukasz ciekawych i tanich rozwiązań? To też warto sprawdzić: Wcisnęłam między lodówkę, a szafkę i mam 3x więcej miejsca w kuchni. Biedronka przeceniła o 49% spiżarnię na kółkach
Właśnie takie znaczenie bardziej do mnie przemawia niż wybieranie dekoracji wyłącznie pod kolor znicza. Źródła dotyczące floriografii mocniej łączą je z trwałą więzią, oddaniem, siłą i godnością. Samą czerwień można natomiast odczytywać jako miłość i głębokie uczucie.
Z kilku czerwonych kwiatów robię własną dekorację na grób. Zieleń i drobne dodatki wystarczą, żeby ją wypełnić
Nie mam zamiaru układać czerwonych dalii jedna przy drugiej jak bukietu do wazonu. W stroiku na cmentarz wolę rozmieścić je w kilku punktach. Jedną większą grupę daję bliżej środka, kolejne kwiaty nieco niżej i po bokach. W ten sposób kompozycja robi się szersza, choć nie zużywam wielu elementów. Pomiędzy czerwone główki wkładam zieleń. Dobrze wygląda zarówno ciemna, jak i trochę jaśniejsza, bo uspokaja mocny kolor kwiatów. Dopiero na końcu dokładam drobniejsze gałązki. Nie potrzebuję kokard, brokatu i wielu ozdobników naraz.
Czerwień daje też sporo możliwości przy dobieraniu zniczy. Przy tak mocnym kolorze podobają mi się proste modele ze szkła, czarne albo przezroczyste. Dzięki temu kwiaty pozostają głównym elementem dekoracji, a całość nie robi się zbyt kolorowa. Można też przygotować mniejszą kompozycję do misy lub cięższej podstawy. Przy dekoracji przeznaczonej na zewnątrz zwracam szczególną uwagę na stabilność. Jesienny wiatr potrafi szybko popsuć nawet najładniej ułożony stroik, dlatego elementy muszą być dobrze zamocowane.
Własny stroik pozwala mi pilnować wydatków przed 1 listopada. Nie dokładam ozdób tylko po to, żeby było ich więcej
Wszystkich Świętych nie musi oznaczać kupowania najdroższej wiązanki dostępnej przy cmentarzu. Dla mnie znacznie ważniejsze jest to, żeby dekoracja była schludna i miała jakiś związek z osobą, którą wspominam. Czasem właśnie prostszy stroik wygląda spokojniej i bardziej elegancko. Dlatego przed zakupami ustalam sobie konkretny pomysł. W tym przypadku punktem wyjścia są czerwone dalie. Potrzebuję do nich zieleni, podstawy i niewielkiego wypełnienia. Na tym kończę listę. Taka zasada chroni mnie przed dorzucaniem do koszyka kolejnych ozdób, które później trudno sensownie połączyć.
Sztuczne kwiaty mają też praktyczną zaletę. Nie kupuję ich z myślą o jednym dniu. Po sezonie można je oczyścić, przejrzeć i zachować te, które nadal dobrze wyglądają. W kolejnym roku nie trzeba zaczynać przygotowań od pustego pudełka. Czerwone dalie spodobały mi się więc z dwóch powodów. Są na tyle okazałe, że nie potrzebuję ogromnej liczby kwiatów, a ich symbolika pozwala nadać dekoracji bardziej osobiste znaczenie. Na Wszystkich Świętych właśnie tego szukam. Nie przepychu, tylko prostego sposobu, żeby pokazać, że pamiętam.

Obserwuj nas na Google







