Wrzesień potrafi być naprawdę ciepły, a w październiku też zdarzają się dni, kiedy kurtka przez pół dnia jest zupełnie niepotrzebna. W ogrodzie wciąż sporo się dzieje, ptaki uwijają się między krzewami i bez większego problemu znajdują naturalne pożywienie. Właśnie dlatego nie zamierzam jeszcze wystawiać dla nich pełnego karmnika. Wolę wykorzystać ten moment inaczej i przygotować sobie wszystko, czego będę potrzebowała, kiedy przyjdą mróz i śnieg.

Karma dla ptaków jest już w Action. Ja kupuję ją teraz, ale z karmieniem jeszcze czekam

Podczas ostatnich zakupów w Action zauważyłam całą półkę produktów przeznaczonych do dokarmiania ptaków. Najbardziej zainteresowała mnie karma sypka Bites for Birds w opakowaniu 750 g za 4,49 zł. Obok są również kule tłuszczowe w cenie 4,49 zł za sześć sztuk, a także kulki tłuszczowe bez siatki, również po 4,49 zł za opakowanie sześciu sztuk. W sprzedaży pojawił się też karmnik dla ptaków za 7,99 zł oraz suszone mączniki Bites for Birds, 150 g za 8,49 zł.

Zobacz także:

fot: action.com

Ja patrzę na tę ofertę przede wszystkim jak na okazję do zrobienia zapasu przed zimą. We wrześniu, a przy łagodnej pogodzie również w październiku, nie ma potrzeby regularnego dokarmiania ptaków. Jesienią, a nawet podczas łagodnej zimy, ptaki potrafią zdobywać naturalny pokarm. Pomoc staje się potrzebna przede wszystkim wtedy, gdy śnieg i mróz utrudniają im żerowanie.

Dlatego kupione opakowanie spokojnie może poczekać w suchym miejscu. Dla mnie to wygodniejsze niż przypominanie sobie o karmie dopiero wtedy, gdy rano zobaczę oszroniony ogród. W sklepach sezonowe rzeczy mają też to do siebie, że oferta potrafi szybko się zmieniać. Nie zakładam więc, że to, co widzę na półce we wrześniu, będzie czekało na mnie dokładnie w tym samym miejscu w grudniu.

Warto tylko pamiętać, żeby zapasu nie trzymać w wilgotnym miejscu. Ziarno podawane ptakom musi być świeże, suche i bez śladów pleśni czy stęchłego zapachu.

Kiedy zacząć dokarmiać ptaki zimą? Sama czekam na mróz i problemy ze zdobyciem pożywienia

Tu łatwo popełnić błąd, bo skoro karma stoi już w sklepie, można odnieść wrażenie, że czas urządzać ptasią stołówkę. Nic z tego. Ciepły wrzesień czy październik to jeszcze nie sygnał do rozpoczęcia regularnego karmienia.

Lasy Państwowe zalecają rozpoczęcie dokarmiania nie wcześniej niż po pierwszych opadach śniegu i przy ujemnych temperaturach, gdy ptakom rzeczywiście trudniej znaleźć jedzenie. Późna jesień to moment, w którym można zacząć wykładać niewielkie ilości pokarmu, pamiętając, że przed mrozami ptaki zazwyczaj nadal radzą sobie samodzielnie. W praktyce warto więc patrzeć przede wszystkim na pogodę, a nie na kartkę w kalendarzu.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której sama staram się pamiętać. Gdy już zaczniemy regularne zimowe dokarmianie, nie powinniśmy robić tego raz na tydzień, kiedy akurat sobie przypomnimy. Ptaki przyzwyczajają się do miejsca, w którym znajdują jedzenie. Nagłe przerwanie dokarmiania podczas silnego mrozu i śniegu może być dla nich gorsze niż nierozpoczynanie go wcale. 

Liczy się także czystość. Resztki nie powinny tygodniami zalegać na dnie karmnika. Trzeba je usuwać, a sam karmnik regularnie czyścić. Dobrze też ustawić go w miejscu, do którego kot nie będzie miał łatwego dostępu. Niewielki karmnik z Action może więc być początkiem przygotowań, ale jego ustawienie warto dobrze przemyśleć.

W Action zwróć również uwagę na to: Zamiast wydawać fortunę na stroik na cmentarz, idę do Action. Za grosze robię go z tych kwiatków sama

Sikorki lubią słonecznik, ale nie tylko nim można je karmić. Tych produktów lepiej nie wkładać do karmnika

Zimą najprościej postawić na dobrej jakości ziarna. Słonecznik jest chętnie wybierany między innymi przez sikory, wróble, mazurki, kowaliki i dzwońce. W gotowych mieszankach mogą pojawiać się również proso, pszenica, owies i inne nasiona. Dzięki temu nie muszę sama kompletować kilku osobnych paczek.

Sikorkom można podawać również niesoloną słoninę, ale trzeba pilnować jej świeżości. Należy wymieniać ją maksymalnie po około dwóch tygodniach przy ujemnych temperaturach. Przy dodatniej temperaturze lepiej z niej zrezygnować, ponieważ tłuszcz może szybko zjełczeć. 

Ciekawą opcją są także mieszanki tłuszczowe z nasionami. Tutaj zwróciłabym uwagę na jeden szczegół widoczny również w ofercie Action. Dostępne są kulki tłuszczowe bez siatki. To rozsądne rozwiązanie – plastikowe siatki stosowane przy gotowych kulach mogą stanowić zagrożenie, gdy ptak się w nie zaplącze. 

Do karmnika nie wrzucałabym natomiast resztek ze stołu. Pieczywo, słone przekąski czy solone orzechy nie są odpowiednim pokarmem. Lasy Państwowe przestrzegają szczególnie przed produktami zawierającymi sól. 

Dlatego mój plan na najbliższe tygodnie jest bardzo prosty. Karma czeka w szafce, karmnik można przygotować i wyczyścić, ale ptaki na razie zostawiam w spokoju. Gdy zrobi się naprawdę zimno, spadnie śnieg i naturalnego jedzenia zacznie brakować, zapas będzie już pod ręką. I właśnie wtedy najbardziej się przyda.