Jesienią wiele kobiet wyciąga z szafy eleganckie płaszcze, które rzeczywiście potrafią wyglądać pięknie. Dla mnie jednak na co dzień najważniejsze są ciepło i wygoda. Żeby klasyczny płaszcz dobrze chronił mnie przed chłodem, szukałabym przede wszystkim modelu z dużą zawartością wełny, a takie potrafią sporo kosztować. Dlatego zamiast wydawać kilkaset złotych, wolę postawić na praktyczne pikowane okrycie. Właśnie takiego płaszcza na jesień szukałam i znalazłam go w Biedronce.

Pikowany płaszcz z Biedronki wypatrzyłam niemal od razu. Gdy zobaczyłam cenę, szybko włożyłam go do koszyka

Podczas zwykłych zakupów w Biedronce jak zawsze zajrzałam między alejki z produktami sezonowymi. Robię tak właściwie za każdym razem, bo oprócz rzeczy do domu trafiają się tam ubrania i dodatki, które potrafią mnie pozytywnie zaskoczyć. Tym razem wzrok zatrzymałam na damskim pikowanym płaszczu. Od razu pomyślałam, że właśnie czegoś takiego brakowało mi na chłodniejsze dni.

Zobacz także:

To prosty, codzienny płaszcz na jesień o dłuższym kroju. Sięga poniżej bioder, co bardzo mi odpowiada, bo przy chłodniejszej pogodzie wolę nie kończyć kurtki w pasie. Ma regularne poziome pikowania, stójkę oraz kieszenie po bokach. Nie jest przekombinowany, a właśnie takich okryć używam najczęściej. Mogę narzucić go na sweter, zapiąć i wyjść bez zastanawiania się, czy pasuje do reszty ubrania.

Wypełnienie wykonano z recyklingowanego poliestru. Dzięki temu płaszcz nie sprawia wrażenia ciężkiego i masywnego, a jednocześnie daje dodatkową warstwę ciepła, która jesienią bardzo się przydaje. Krój jest prosty i lekko dopasowany do sylwetki, ale nie opina jej mocno, więc nadal mam pełną swobodę ruchów. Płaszcz dostępny jest w rozmiarach od M do XL.

Gdy zobaczyłam cenę, mocno się zdziwiłam, bo ten płaszcz kosztuje jedynie 59,90 zł. Jak za pikowany model, to według mnie naprawdę mało. Myślę, że przy takiej cenie może szybko zniknąć z półek Biedronki, więc warto się pospieszyć, jeśli komuś też wpadł w oko.

fot. biedronka.pl

Biedronka przygotowała dwa zupełnie różne kolory płaszcza. Ja postawiłam na spokojną zieleń

Do wyboru są dwa warianty i trudno byłoby je ze sobą pomylić. Pierwszy to stonowana zieleń, drugi ma intensywny różowy kolor. Sama bez większego zastanowienia sięgnęłam po zielony. Na jesień znacznie częściej wybieram spokojniejsze barwy, bo łatwiej łączę je z ubraniami, które już mam. Zieleń dobrze wygląda obok czerni, beżu, brązu czy klasycznego denimu. Nie muszę więc specjalnie planować całej stylizacji pod płaszcz. Wystarczą jeansy, sweter i wygodne buty.

Różowa wersja zdecydowanie bardziej rzuca się w oczy i może być ciekawą propozycją dla kogoś, kto ma już dość ciemnych jesiennych okryć. Przy szarej pogodzie taki mocny kolor potrafi całkowicie zmienić prosty zestaw. Ja jednak wiedziałam, że częściej będę sięgała po zieleń, dlatego nie eksperymentowałam na siłę.

Lidl też kusi jesienną perełką. Zobacz: 100% kobiet mówi mu „tak”. Pikowany bezrękawnik U.S. Grand Polo z Lidla jest wiatroszczelny i wodoodporny, a w cenie bluzki

Obok płaszcza wypatrzyłam też klasyczne sneakersy. Są idealne na przejściową pogodę

Na samym płaszczu moje przeglądanie sezonowej oferty Biedronki się nie skończyło. W pobliżu znalazłam też damskie sneakersy i od razu spodobał mi się ich prosty, ponadczasowy wygląd. Mają jasną kremowo-beżową kolorystykę, brązową podeszwę oraz ciemniejszy akcent z tyłu. Do tego dochodzi klasyczne sznurowanie i niski krój, więc bez problemu widzę je w swoich codziennych zestawach. Dużym plusem jest też antypoślizgowa podeszwa. Jesienią naprawdę to doceniam, bo mokre chodniki, deszcz i opadłe liście potrafią być zdradliwe.

fot. biedronka.pl

Dopiero później spojrzałam na cenę i tutaj czekała kolejna miła niespodzianka. Sneakersy kosztują dokładnie 44,99 zł. Stwierdziłam, że właśnie takich butów potrzebuję na okres przejściowy. Na grube botki jest dla mnie zdecydowanie za wcześnie, szczególnie w cieplejsze popołudnia. Baleriny zaczynają już natomiast przegrywać z chłodnymi porankami. Sneakersy są więc wygodnym rozwiązaniem pomiędzy jednym a drugim.