Regularne farbowanie odrostów bywa męczące, szczególnie gdy włosy rosną szybko. Sama najbardziej zauważam siwiznę na przedziałku i tuż przy linii włosów. Czasem reszta fryzury nadal wygląda dobrze, a kilka jaśniejszych miejsc sprawia, że od razu zaczynam myśleć o kolejnej koloryzacji. Nie zawsze chcę jednak farbować włosy wcześniej tylko po to, żeby zakryć niewielki odrost. Właśnie na takie sytuacje zaczęłam szukać czegoś tymczasowego. Udało mi się trafić na istną perełkę w Rossmannie.

Siwy odrost najbardziej widzę na przedziałku i przy skroniach. Nie zawsze chcę jednak od razu sięgać po kolejną farbę

Najgorzej jest u mnie kilka tygodni po koloryzacji. Kolor na długości nadal wygląda dobrze, ale przy skórze zaczynają pojawiać się siwe włosy. Przy jasnym świetle widzę je szczególnie mocno na przedziałku. Wtedy mam wrażenie, że odrost zwraca uwagę bardziej niż cała fryzura.

Zobacz także:

Kiedyś w takiej sytuacji po prostu przyspieszałam kolejne farbowanie. Z czasem przestałam jednak widzieć sens w nakładaniu farby tylko dlatego, że przeszkadza mi niewielki fragment przy skórze. Szczególnie gdy następnego dnia mam spotkanie, rodzinne wyjście albo po prostu chcę dobrze wyglądać.

Zaczęłam więc interesować się produktami do tymczasowego maskowania odrostów. Ich zadanie jest zupełnie inne niż farby. Nie zmieniają koloru włosów na stałe, tylko pomagają zakryć widoczny odrost do czasu kolejnego mycia. Dla mnie właśnie to jest największą zaletą. Mogę poprawić wygląd przedziałka wtedy, kiedy tego potrzebuję, bez zmieniania całej fryzury.

Takie rozwiązanie przydaje mi się również pomiędzy kolejnymi koloryzacjami. Zamiast nerwowo sprawdzać w lustrze, jak bardzo widać już siwe pasma, mogę zamaskować najbardziej widoczne miejsca i spokojnie poczekać na planowane farbowanie.

Puder Palette Root Retouch z Rossmanna kosztuje teraz 19,99 zł. Precyzyjna gąbeczka pomaga zamaskować widoczny odrost

W Rossmannie zwróciłam uwagę na Palette Root Retouch w brązowym odcieniu. To kompaktowy puder przeznaczony właśnie do tymczasowego retuszu odrostów. W opakowaniu znajdują się 3 gramy produktu, a do nakładania służy precyzyjny aplikator z gąbką.

I właśnie taka forma najbardziej mnie przekonuje. Zamiast rozpylać produkt na większą część fryzury, mogę skoncentrować się na miejscu, które rzeczywiście chcę zamaskować. Kilkoma ruchami gąbeczki nakładam puder na widoczny odrost przy przedziałku albo w innym miejscu, w którym różnica koloru najbardziej rzuca mi się w oczy.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Efekt jest tymczasowy i zmywalny. Producent podaje również odporność na warunki pogodowe i pot. Jedno opakowanie ma wystarczyć nawet na 30 zastosowań, więc nie jest to produkt przeznaczony wyłącznie do jednorazowego ratowania fryzury.

Teraz najciekawsza jest jednak cena. W Rossmannie brązowy Palette Root Retouch kosztuje obecnie 19,99 zł, podczas gdy przed obniżką cena wynosiła aż 29,99 zł. Oferta internetowa obowiązuje od 17 do 30 września 2026 roku lub do wyczerpania zapasów. Warto przy tym pamiętać, że ceny online i w drogeriach stacjonarnych mogą się różnić.

Zbyt częste farbowanie może niepotrzebnie obciążać włosy. Między koloryzacjami staram się zachować rozsądny odstęp

Odstęp między koloryzacjami jest potrzebny przede wszystkim dlatego, że farbowanie, zwłaszcza trwałe, jest zabiegiem chemicznym. Zbyt częste powtarzanie go może sprzyjać przesuszeniu włosów, zwiększać ich łamliwość i pogarszać kondycję końcówek. Skóra głowy również może reagować podrażnieniem, szczególnie gdy koloryzację wykonujemy bardzo często.

Dlatego przy trwałej koloryzacji zwykle zachowuję około 4 do 6 tygodni przerwy, o ile instrukcja konkretnej farby nie zaleca inaczej. Gdy wcześniej pojawia się siwy odrost, nie przyspieszam automatycznie kolejnego farbowania. Wolę na kilka dni zamaskować najbardziej widoczne miejsca pudrem do odrostów i poczekać do planowanej koloryzacji.

To również może cię zainteresować: 2-częściowy, a za 39 zł na wyprzedaży w Lidlu. Ten welurowy komplecik w ciasteczkowym kolorze nie uciska i otula jak kocyk

Warto też pamiętać, że częstotliwość zależy od rodzaju używanego produktu, stanu włosów i skóry głowy. Zawsze trzymam się instrukcji producenta, a przed koloryzacją wykonuję wymaganą próbę uczuleniową.