Najbardziej lubię takie zmiany w domu, które można zrobić w kilka minut. Przesuwam fotel, dokładam lampę, zmieniam poszewki albo kładę niewielki dywan i pomieszczenie zaczyna wyglądać świeżej. Jesienią szczególnie ciągnie mnie do tekstyliów, bo wizualnie ocieplają wnętrze bez wielkich wydatków i remontowego zamieszania. Ważne jest tylko, żeby nowa rzecz nie była kolejną ozdobą, z którą później nie wiadomo, co zrobić.
Dywan z Biedronki kosztuje 79,99 zł i ma 60 na 100 cm. Ornamentowana rama robi tutaj całą robotę
W Biedronka Home znalazłam dywan Eclipse za 79,99 zł. Ma 60 na 100 cm, więc nie jest wielkim modelem przeznaczonym pod cały komplet wypoczynkowy. To raczej mniejszy akcent, którym można zaznaczyć konkretną część pomieszczenia. Mnie od razu spodobał się jego wzór. Środek jest spokojny i przecierany, natomiast przy krawędziach pojawia się wyraźna ornamentowana rama. Wzór wygląda trochę jak dekoracyjne obramowanie starego kobierca. Na krótszych bokach są jeszcze niewielkie frędzle, które dodają całości swobodniejszego charakteru.
Zobacz także:
Sklep opisuje model jako szary i właśnie w takich przygaszonych odcieniach prezentuje się na zdjęciach. W specyfikacji pojawia się natomiast określenie „kość słoniowa”, więc karta produktu nie jest pod tym względem całkowicie spójna. Najbezpieczniej traktuję go jako bardzo jasny, stonowany dywan o chłodnym, przecieranym wyglądzie. Nie ma tu intensywnych kolorów, dlatego wzór nie dominuje całego pokoju. I dobrze, bo przy dekoracyjnym ornamencie dodatkowe mocne barwy mogłyby już stworzyć zbyt duży chaos.
home.biedronka.pl
Przy fotelu wygląda jak detal z francuskiego mieszkania. W sypialni położyłabym go tuż obok łóżka
Rozmiar tego dywanu podpowiada mi kilka zastosowań. Pierwsze to kącik z fotelem. Wystarczy postawić obok mały stolik i lampę, a dywan wizualnie wydzieli miejsce do czytania bez przestawiania połowy salonu. Drugim pomysłem jest sypialnia. Niewielki prostokątny model dobrze odnajduje się przy łóżku, gdzie nie potrzebuję wielkiego dywanu chowającego się w większości pod meblem. Widzę go również przed komodą albo konsolą.
Szukasz ciekawych rozwiązań aranżacyjnych? To też warto sprawdzić: Wcisnęłam między lodówkę, a szafkę i mam 3x więcej miejsca w kuchni. Biedronka przeceniła o 49% spiżarnię na kółkach
Najbardziej podoba mi się zestawienie tego wzoru z drewnem. Ornamenty i lekko postarzany efekt dobrze pasują do starej komody, prostego stolika czy mebli w naturalnych odcieniach. Do tego dokładam kremowe tekstylia, szkło i jedną lampę z ciepłym światłem. Właśnie takie połączenie daje mi skojarzenie z niewymuszonym paryskim wnętrzem, a nie kopiowanie konkretnego stylu od linijki. Co ważne, nie potrzebuję całego kompletu nowych dodatków. Dywan jest wystarczająco dekoracyjny, żeby stanowić jeden z głównych akcentów w niewielkiej strefie.
Niskie runo ma tylko 5 mm, więc dywan nie jest puszystym włochaczem. To bardziej praktyczna dekoracja do codziennego wnętrza
Wygląd przyciąga uwagę, ale przy dywanie zawsze zaglądam też do parametrów. Eclipse wykonano w całości z poliestru, a wysokość runa wynosi 5 mm. Biedronka wskazuje również na jego trwałość i odporność włókna na blaknięcie. Niskie runo ma dla mnie konkretną zaletę. Nie oczekuję od niego efektu miękkiej, grubej chmury pod stopami. W zamian dostaję płaską powierzchnię, która lepiej pasuje do miejsc, gdzie dywan pełni przede wszystkim funkcję dekoracyjną.
Warto od razu wiedzieć, jak o niego dbać. Zalecane jest regularne odkurzanie i szybkie usuwanie plam. Dywanu nie należy przemoczyć, a do czyszczenia powinno się używać preparatów przeznaczonych właśnie do dywanów. To dla mnie ważniejsza informacja niż najbardziej efektowne zdjęcie aranżacyjne. Ładny dodatek ma przecież normalnie funkcjonować w domu, a nie wymagać ciągłego obchodzenia go na palcach.
Jasny dywan nie musi oznaczać wielkiej rewolucji w salonie. Ten wzór łączę z tym, co już mam
Przy dekoracyjnym dywanie łatwo wpaść w pułapkę i zacząć dopasowywać do niego całe pomieszczenie. Ja robię odwrotnie. Patrzę na kolory, które już mam w domu, i sprawdzam, czy nowy element spokojnie się z nimi połączy. Tutaj jest o tyle łatwo, że paleta pozostaje neutralna. Biel, krem, szarość, czerń czy naturalne drewno nie powinny walczyć z takim wzorem o uwagę. Ornament dodaje charakteru, ale sam środek pozostaje dość oszczędny.
Nie dokładałabym natomiast obok kilku innych mocno wzorzystych tekstyliów. Przy fotelu wystarczy jednolita poduszka. W sypialni wybrałabym gładką narzutę. Dzięki temu dekoracyjna rama dywanu jest dobrze widoczna, a wnętrze nadal wygląda spokojnie. I właśnie takie nieduże zmiany najbardziej do mnie przemawiają. Nie kupuję nowych mebli i nie urządzam salonu od początku. Przesuwam kilka rzeczy, kładę niewielki dywan i nagle dobrze znany kąt wygląda inaczej. A jeśli przy okazji przez chwilę czuję się jak w małym mieszkaniu gdzieś przy paryskiej uliczce, tym lepiej.

Obserwuj nas na Google







