Mam bardzo zły nawyk zdejmowania biżuterii dokładnie tam, gdzie akurat stoję. Pierścionek przed myciem rąk ląduje na brzegu umywalki, kolczyki wieczorem odkładam na szafkę, a następnego dnia zaczyna się klasyczne: „przecież na pewno położyłam je tutaj”. Nie potrzebowałam kolejnego organizera z przegródkami. Chciałam po prostu jednego niewielkiego miejsca, do którego będę odruchowo odkładać biżuterię. W TEDi znalazłam coś znacznie ładniejszego niż plastikowy pojemniczek. Niewielka okrągła tacka kosztuje zaledwie 9,50 zł, a jej jasna, marmurkowa powierzchnia i ozdobiony jakby-koralikami rant sprawiają, że wygląda raczej jak drobiazg, który możemy znaleźć w pokoiku butikowego paryskiego hotelu.
Pierścionki przestały leżeć przy kranie. Teraz odkładam je zawsze w jedno miejsce
Najbardziej banalne rozwiązania czasami okazują się najlepsze. U mnie problemem nie był brak szkatułki na biżuterię. Taką mam w sypialni. Problem pojawiał się wieczorem albo podczas mycia rąk, kiedy nie chciało mi się chodzić do drugiego pokoju tylko po to, żeby schować dwa pierścionki. Postawiłam więc tackę na szafce tuż obok umywalki. Pierścionki mają swoje miejsce, podobnie jak kolczyki czy cienki łańcuszek, który zdejmuję przed wieczorną pielęgnacją. Nie muszę już zastanawiać się rano, czy biżuteria została w łazience, sypialni czy może na kuchennym blacie. Rozmiar też jest dobrze dobrany do takiego zastosowania. Średnica około 15 cm wystarcza na kilka drobiazgów, ale sama tacka nie zajmuje połowy szafki. To rozwiązanie w sam raz do mojej małej łazienki.
Zobacz także:
fot. tedi.com
Wygląda jak detal z łazienki w paryskim hotelu. Za 9,50 zł zupełnie się tego nie spodziewałam
Praktyczność praktycznością, ale prawdopodobnie nie zwróciłabym na nią uwagi, gdyby nie wygląd. Jasna wersja ma delikatnie kremową powierzchnię z nieregularnym „użyleniem”. Do tego dochodzi rant złożony z zaokrąglonych elementów przypominających duże koraliki. Ten nietypowy brzeg robi cały efekt. Tacka nie wygląda jak zwykła podstawka wycięta z jednego kawałka materiału. Ma bardziej ozdobny charakter i spokojnie mogłabym wyobrazić ją sobie w łazience butikowego hotelu w Paryżu - obok marmurowej umywalki, niewielkiego flakonu niszowych perfum i puszystych białych ręczników.
Na mojej szafce nie stoi już przypadkowa garść biżuterii. Jest niewielka tacka, na niej dwa pierścionki i kolczyki, a całość od razu wygląda bardziej uporządkowanie. Cena pozostaje przy tym wręcz zabawna. To jedyne 9,50 zł za sztukę. Produkt występuje w 2 wariantach kolorystycznych - écru i popielatym.
„Gdzie to kupiłaś?”. Koleżanka obstawiała drogie rękodzieło, a ja powiedziałam: TEDi
Najlepszy test ta tacka przeszła jednak podczas wizyty koleżanki. Zauważyła ją od razu i rzuciła: „Wow, jakie ładne, gdzie kupiłaś?”. Kiedy odpowiedziałam, że w TEDi, spojrzała na mnie tak, jakbym specjalnie próbowała ją nabrać. Była przekonana, że to droższe rękodzieło, coś znalezionego na Targach Rzeczy Ładnych czy w jednym z tych sklepów internetowych, w których każdy produkt ma swoją artystyczną nazwę i odpowiednio artystyczną cenę. Nie próbuję udawać, że przedmiot za niecałe 10 zł jest luksusowym designerskim dodatkiem. Po prostu patrząc na niego bez metki, ja również nie zgadłabym ceny. Marmurkowy wzór, jasny kolor i ozdobny rant sprawiają, że wizualnie dobrze odnajduje się w bardziej eleganckim wnętrzu.
Szukasz ciekawych dodatków aranżacyjnych? To również warto sprawdzić: Złota jak biżuteria vintage, a kwiaty po bokach wyglądają jak ręcznie rzeźbione. Nikt nie wierzy, że to z Pepco za psi grosz
Nie tylko na biżuterię. Postawiłabym na niej także perfumy, świecę albo ulubioną pomadkę
Po kilku dniach zaczęłam się zastanawiać, czy nie dokupić drugiej sztuki, bo zastosowań widzę znacznie więcej. W sypialni mogłaby stać na stoliku nocnym jako miejsce na zegarek i kolczyki. Na toaletce położyłabym na niej najczęściej używaną pomadkę albo mały flakon perfum. W łazience dobrze wygląda także z jednym niewielkim kosmetykiem. Nie zastawiałabym jej jednak dziesięcioma rzeczami, bo wtedy znika cały dekoracyjny efekt. Przy takim rozmiarze najlepiej wygląda kilka drobiazgów pozostawionych z odrobiną wolnego miejsca. Widzę ją również na komodzie w przedpokoju. Klucze i pierścionki zamiast lądować bezpośrednio na blacie mają wtedy swoje miejsce. Przy ciemnym drewnie jasna wersja mocno się odcina, natomiast na beżowej lub kremowej szafce tworzy spokojniejsze, bardziej tonalne zestawienie.
Tacka stoi tam, gdzie faktycznie zdejmuję biżuterię, więc nie muszę pamiętać o odkładaniu jej gdzie indziej. A przy okazji łazienka zyskała detal, który wygląda bardziej jak przemyślana dekoracja niż typowy organizer.
Obserwuj nas na Google







