Jesienią naprawdę nie potrzebuję kilkunastu par butów. Potrzebuję jednej takiej, którą rano założę bez zastanawiania się, czy pasuje do spodni, płaszcza i torebki. Najlepiej, żeby nie wymagała też przebierania się po kilku godzinach chodzenia po mieście. W mojej szafie właśnie takie rzeczy wygrywają z najbardziej efektownymi zakupami. Brązowe botki wracają u mnie co roku, ale tym razem zamiast bardzo ciemnego odcienia szukałam czegoś cieplejszego. Orzechowy brąz pięknie wygląda przy kremach, beżach i jeansie. Model Clara Barson z CCC od razu podsunął mi pomysł na prostą jesienną stylizację.
Orzechowe botki z CCC wyglądają świetnie z kremowym swetrem. Zwykłe jeansy wystarczą, żeby stworzyć cały jesienny zestaw
Mam w szafie kremowy sweter, który jesienią noszę zdecydowanie za często. Raz zakładam go do czarnych spodni, innym razem do jeansów. Z brązowymi botkami taki prosty zestaw nabiera cieplejszego charakteru. Kolor tego modelu jest oficjalnie określony jako ciemny brąz. Ja nazwałabym go orzechowym, bo właśnie z takim jesiennym odcieniem najbardziej mi się kojarzy. Nie jest tak surowy jak czerń i łatwo połączyć go z kolorami, które już mamy w szafie. Widzę te botki również przy prostych granatowych jeansach i beżowym trenczu. Do tego większa torba i właściwie niczego więcej nie trzeba.
Zobacz także:
Brąz daje też sporo możliwości przy bardziej kobiecych zestawach. Założyłabym te trzewiki do dzianinowej sukienki albo dłuższej spódnicy. Nie trzeba więc traktować ich wyłącznie jako obuwia do spodni. Właśnie takich zakupów szukam coraz częściej. Zamiast zastanawiać się, co jeszcze muszę dokupić do nowych butów, wolę odwrócić pytanie. Z czym mogę je połączyć z tego, co już mam? Tutaj odpowiedzi znajduję naprawdę sporo.
fot. ccc.eu
Złoty detal robi całą robotę, ale nie zmienia botków w buty na specjalne okazje. Nadal są proste i łatwe do noszenia na co dzień
W klasycznych botkach najbardziej lubię drobiazgi, które odróżniają jedną parę od drugiej. Tutaj moją uwagę przyciąga złoty element. Przy ciepłym brązie wygląda szczególnie dobrze. To detal, który wykorzystałabym także przy dobieraniu dodatków. Złote kolczyki, niewielka klamra przy pasku albo torebka z okuciami w podobnym kolorze wystarczą. Nie trzeba oczywiście dopasowywać wszystkiego idealnie. Sam fason pozostaje klasyczny. Dzięki temu buty nie wyglądają jak zakup na jeden sezon, który za kilka miesięcy będzie trudno zestawić z czymkolwiek innym.
Szukasz modowych inspiracji? To też warto sprawdzić: Wsuwam i wychodzę z domu. Te modne botki robią mi każdą stylówkę, a są wygodne jak kapcie. Grzeją jak kaloryfer, a okazyjna cena
Praktyczny jest również suwak. Jesienią doceniam takie rozwiązania szczególnie rano, kiedy wychodzę z domu i nie mam ochoty walczyć ze sznurowadłami czy skomplikowanymi zapięciami. Tutaj zakładanie i zdejmowanie butów jest po prostu łatwiejsze. CCC określa szerokość tego modelu jako standardową. Jest jednak jedna rzecz, którą koniecznie sprawdziłabym przed zakupem. Sklep zaznacza, że rozmiarówka jest zawyżona i zaleca wybranie mniejszego rozmiaru.
Kosztują teraz 69,99 zł, choć wcześniej cena była dwa razy wyższa. Przy jesiennych botkach taka przecena od razu zwraca uwagę
I tutaj pojawia się argument, przez który ten model zainteresował mnie jeszcze bardziej. Botki Clara Barson kosztują obecnie 69,99 zł. Cena początkowa wynosiła 139,99 zł, więc została przecięta dokładnie o połowę. To już poziom cenowy, przy którym sama zaczynam się zastanawiać, czy nie warto uzupełnić jesiennej szafy. Zwłaszcza gdy nie chodzi o ekstrawagancki fason, który założę dwa razy, ale o klasyczne brązowe botki. W momencie sprawdzania oferty CCC ma też dodatkową promocję. Przy zakupie minimum dwóch dowolnych produktów na ten model naliczany jest rabat 30 proc. w koszyku.
Najbardziej podoba mi się jednak to, że niska cena nie zmusza mnie tutaj do szukania pomysłu, gdzie właściwie miałabym te buty nosić. Zastosowania przychodzą same. Zakupy, praca, spacer po mieście, kawa z koleżanką, rodzinny obiad. Zmieniam górę, spodnie albo torebkę, a botki mogą zostać te same. I właśnie tak rozumiem oszczędzanie na ubraniach. Nie chodzi wyłącznie o polowanie na najniższą kwotę na metce. Znacznie lepiej kupić coś niedrogiego, co później naprawdę pracuje w szafie.
Brązowe botki są dla mnie jesienną alternatywą dla kolejnej czarnej pary. Pasują do kolorów, które o tej porze roku noszę najczęściej
Przez lata jesienne buty oznaczały dla mnie przede wszystkim czerń. To bezpieczny wybór, ale po pewnym czasie moja szafa zaczęła wyglądać trochę monotonnie. Brąz okazał się prostym sposobem na zmianę bez robienia modowej rewolucji. Nadal jest neutralny, ale przy kremowym swetrze czy niebieskich jeansach daje znacznie cieplejszy efekt. Do tego dochodzą beże, karmel, bordo i oliwkowa zieleń. Wszystkie te kolory kojarzą mi się z jesienią i właśnie z nimi najchętniej zestawiałabym orzechowe botki.
Można też pójść w zupełnie prostą stronę. Biała koszula, jeansy, brązowy pasek i te buty. Taki zestaw nie potrzebuje wiele więcej. Na chłodniejszy dzień wybrałabym kremowy golf i dłuższy płaszcz. Gdybym chciała wyglądać bardziej kobieco, zamieniłabym spodnie na plisowaną spódnicę i dorzuciła niewielką torebkę.

Obserwuj nas na Google







