Jesienią coraz częściej wracam do ubierania się warstwowo. Rano potrafi być naprawdę chłodno, później wychodzi słońce, a wieczorem temperatura ponownie mocno spada. Zamiast od razu sięgać po bardzo grube ubrania, wolę mieć pod spodem cienką warstwę, która zapewnia większy komfort. Szczególnie przyglądam się wtedy składom, bo w ubraniach na zimę materiał ma dla mnie duże znaczenie. Ostatnio trafiłam na zestaw, którego zupełnie nie spodziewałam się znaleźć w Lidlu.
Termiczny komplet z Lidla mocno mnie zaskoczył. Takiego składu zupełnie się tam nie spodziewałam
Uwielbiam zaglądać na internetową stronę Lidla, ponieważ można tam znaleźć wiele świetnych ubrań w niskich cenach, które nie zawsze pojawiają się również stacjonarnie. Ostatnio podczas przeglądania oferty natknęłam się na termiczny komplet z Lidla i mocno się zdziwiłam. Takiego zestawu, a przede wszystkim takiego składu, zupełnie się tam nie spodziewałam.
Zobacz także:
Komplet termoaktywny składa się z dwóch osobno sprzedawanych części. Pierwszą jest czarna koszulka z długim rękawem. Ma prosty, przylegający do ciała krój i klasyczny okrągły dekolt. Nie ma zbędnych ozdób ani wzorów. Właśnie tak wyobrażam sobie dobrą pierwszą warstwę pod sweter, bluzę czy kurtkę. Koszulka ma być schowana pod ubraniem, dlatego prostota działa tutaj zdecydowanie na jej korzyść.
fot. lidl.pl
Drugim elementem są czarne spodnie z długimi, wąskimi nogawkami. One również przylegają do sylwetki, dzięki czemu mogę założyć na nie zwykłe spodnie o nieco szerszym kroju. Mimo dopasowania nie opinają mocno ciała ani nie uwierają. Są bardzo komfortowe w noszeniu, a dodatek elastanu sprawia, że materiał dobrze dopasowuje się do sylwetki.
fot. lidl.pl
Koszulka kosztuje 85,90 zł, natomiast spodnie 81,90 zł. Za cały zestaw wychodzi więc 167,80 zł. Może wydawać się to dość sporą kwotą, jednak cenę wynagradza tutaj skład. Zarówno koszulka, jak i spodnie mają aż 48% wełny merino. To właśnie tak duża zawartość tego materiału mocno mnie zaskoczyła, bo kompletu o takim składzie zupełnie nie spodziewałam się znaleźć w Lidlu.
Aż 48% wełny merino robi różnicę w chłodne dni. Ten skład docenią największe zmarzluchy
Największą zaletą tego kompletu jest dla mnie właśnie wełna merino. To wełna pochodząca od owiec rasy merynos, która jest szczególnie ceniona w ubraniach na chłodne miesiące. Nic dziwnego, bo ma świetne właściwości termoregulacyjne. Pomaga utrzymać ciepło, kiedy temperatura spada, a jednocześnie dobrze radzi sobie z odprowadzaniem wilgoci. W praktyce oznacza to większy komfort zarówno podczas spokojnego spaceru, jak i wtedy, gdy więcej się ruszam.
Bardzo ważna jest dla mnie również oddychalność. Koszulka i spodnie będą przecież pierwszą warstwą, noszoną bezpośrednio przy ciele nawet przez kilka godzin. Merino pochłania wilgoć i pomaga odprowadzać ją z powierzchni skóry, dlatego tak dobrze sprawdza się w odzieży przeznaczonej na jesień i zimę.
Przy wełnianych ubraniach zawsze mam też jedną obawę, czy nie będą nieprzyjemnie gryzły. Włókna merino są jednak delikatniejsze niż wiele innych tradycyjnych rodzajów wełny. Komplet z Lidla jest więc przyjemny w noszeniu i nie powoduje nieprzyjemnego drapania, co przy ubraniu przylegającym do ciała ma dla mnie ogromne znaczenie.
Warto zerknąć również na te fenomenalne buty: Do jeansów, spódnicy i jesiennego płaszcza. Te skórzane botki Rieker wyglądają elegancko, a w środku mają futerko
Komplet termoaktywny z wełną merino cieszy się sporą popularnością. Kobiety mocno chwalą go w opiniach
Komplet termoaktywny z wełną merino cieszy się zainteresowaniem klientek, o czym świadczą opinie zamieszczone na stronie Lidla. Zarówno koszulka, jak i spodnie zebrały już liczne oceny. Kobiety wspominają w nich między innymi:
Jest superciepły i oddychający. Świetnie!
Jestem zachwycona zakupem. Ciepłe, miękkie, elastyczne i wygodne legginsy!
Zgodne z opisem, bardzo wygodne, idealnie dopasowane.
Dla mnie największym zaskoczeniem pozostaje skład. Niemal połowa wełny merino w obu częściach sprawia, że ten zestaw wygląda znacznie ciekawiej niż zwykła cienka warstwa pod zimowe ubrania. Właśnie w taki sposób zamierzam go wykorzystać, jako bazę pod codzienne stylizacje, gdy jesienny chłód zamieni się już w prawdziwie zimową pogodę.

Obserwuj nas na Google







