Jesienią moja szafa właściwie sama zaczyna skręcać w stronę kremów, brązów i beżów. Lubię te kolory, bo rano nie muszę długo zastanawiać się, co z czym połączyć. Jasny sweter zakładam do jeansów, spódnicy albo ciemnych spodni i właściwie jestem gotowa. Ostatnio brakowało mi tylko modelu z ciekawszą fakturą, bo zupełnie gładkich dzianin mam już pod dostatkiem.

Od dawna marzył mi się śmietankowy sweter Lacoste z delikatną fakturą. Cena 577 zł skutecznie studziła mój zakupowy zapał

Właśnie taki sweter zobaczyłam w ofercie Lacoste. Jasny kolor, prosty fason, okrągły dekolt i delikatny fakturowy wzór wyglądały dokładnie tak, jak chciałam. Nie ma tutaj wielkich napisów czy krzykliwych dekoracji. Cały efekt robi dzianina.

Zobacz także:

Model, który oglądałam na Zalando, kosztuje obecnie 577 zł, podczas gdy widoczna cena regularna wynosi nawet 769 zł. To sporo jak na sweter, który chciałam nosić przede wszystkim na co dzień. Tym bardziej że w mojej szafie miał pełnić rolę jednej z podstawowych rzeczy na jesień, a nie ubrania odkładanego na specjalne okazje.

fot. zalando.pl

Sweter Lacoste jest wykonany w 70% z bawełny i w 30% z poliestru. Spodobał mi się przede wszystkim wizualnie. Jasny kolor i powtarzający się na całej powierzchni wzór sprawiają, że nawet zestawiony ze zwykłymi ciemnymi spodniami wygląda ciekawie.

Nie chciałam jednak wydawać prawie 600 zł. Zaczęłam więc rozglądać się za czymś utrzymanym w podobnym klimacie. Nie szukałam podróbki ani identycznego produktu. Chodziło mi o prosty, śmietankowy sweter z fakturą, który da mi podobny efekt w codziennych stylizacjach. I właśnie taki znalazłam w Sinsay.

Śmietankowy sweter z Sinsay kosztuje 39,99 zł i ma fakturowy wzór. Wizualnie mocno przypomina mi droższy model od Lacoste

Sweter z Sinsay kosztuje 39,99 zł, więc różnica w porównaniu z aktualną ceną modelu Lacoste jest ogromna. Przy 577 zł za droższą propozycję wychodzi ponad czternaście razy taniej. Oczywiście nie oznacza to, że dostajemy ten sam produkt. Różnią się marką, materiałem i szczegółami wykonania. Ja porównuję przede wszystkim ich wygląd.

Model z Sinsay jest śmietankowy, ma okrągły dekolt i regularny krój. Najważniejszy jest jednak fakturowy wzór na przedniej części. To właśnie on jako pierwszy przypomniał mi sweter, który wcześniej oglądałam.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Dzianina tworzy wypukły, powtarzalny motyw, dzięki któremu jasny sweter nie wygląda nudno. Podoba mi się również jego prostota. Nie ma dużego logo ani nadruku, więc mogę wykorzystać go w wielu zestawach i nie będę miała wrażenia, że za każdym razem wyglądam tak samo. Model jest dostępny w rozmiarach od XS do XXL. Duże znaczenie ma dla mnie również skład. Sweter z Sinsay ma w składzie wiskozę, co było kolejnym argumentem, żeby przyjrzeć mu się bliżej.

Śmietankowy sweter pasuje mi zarówno do jeansów, jak i bardziej eleganckich spodni. Jesienią wykorzystam go też pod skórzaną kurtką

Najprostszy zestaw zrobiłabym dokładnie tak, jak pokazano sweter z Sinsay na zdjęciu. Jasna góra i ciemny dół właściwie nie wymagają dodatkowego kombinowania. Do tego mokasyny albo proste botki i mam strój na zwykły dzień.

Bardzo podoba mi się też połączenie takiego swetra z brązem. Czekoladowe spodnie, pasek albo torebka dobrze współgrają ze śmietankowym odcieniem. Jesienią dorzuciłabym do tego brązową kurtkę i złotą biżuterię. Fakturowa dzianina sprawia, że nawet przy ograniczonej palecie kolorów stylizacja nie jest nijaka.

Na luźniejsze dni wybrałabym klasyczne jeansy. Mogą być granatowe albo niebieskie, bo krem pasuje do obu wariantów. W takim zestawieniu sweter nie wygląda przesadnie elegancko.

To również może cię zainteresować: Zwykły sweter? Nic z tych rzeczy. Pepco wplotło w dzianinę metalizowane włókno i dorzuciło cekiny. Szeroki golf otula, cena niziutka

Widzę go również z czarną spódnicą. Wtedy wystarczą rajstopy i botki, żeby z codziennego swetra zrobić nieco bardziej uporządkowany zestaw. Nie potrzebuję przy tym wzorzystej spódnicy czy dużej biżuterii, bo splot sam jest już dekoracyjnym elementem.

I właśnie dlatego cieszę się, że nie zdecydowałam się od razu na droższy zakup. Model Lacoste nadal bardzo mi się podoba, ale sweter z Sinsay za 39,99 zł daje mi ten jasny, fakturowy efekt, którego szukałam. A różnicę w cenie zdecydowanie wolę zostawić w portfelu.