Jesienią coraz częściej myślę o uporządkowaniu grobów bliskich przed 1 listopada. Nie lubię zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę, bo wtedy w sklepach robi się tłoczno, a wybór bywa znacznie mniejszy. Wolę spokojnie zastanowić się, jakie kwiaty postawić, czy potrzebny jest nowy stroik i które znicze będą pasowały do nagrobka. Z roku na rok coraz bardziej przekonuję się też do prostszych dekoracji. Nie potrzebuję wielu kolorów i ozdób. Wolę postawić kilka rzeczy, które dobrze ze sobą wyglądają. Dlatego szklane znicze zwracają moją uwagę częściej niż mocno dekorowane modele.

Szklane znicze z Dino wyglądają znacznie drożej. Żłobienia i ozdobne szkło robią tu największą różnicę

W Dino zauważyłam całą ekspozycję szklanych zniczy Haveno. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to właśnie materiał. Szkło prezentuje się zupełnie inaczej niż tworzywo i przy nagrobku może wyglądać bardziej klasycznie. Co ciekawe, nie są to zwyczajne gładkie lampiony. Na zdjęciu widać kilka wariantów, a każdy został ozdobiony w trochę inny sposób. Część ma pionowe żłobienia biegnące przez niemal całą powierzchnię. Inne mają bardziej dekoracyjny kształt, a jeden z modeli wyróżnia się wyraźnym motywem przypominającym gałązkę lub liść.

Zobacz także:

Podoba mi się również lekko opalizujący efekt szkła. W zależności od tego, jak pada światło, powierzchnia mieni się delikatnie różnymi kolorami. Nie jest to jednak krzykliwa dekoracja. Całość nadal pozostaje spokojna i stonowana, czyli dokładnie taka, jakiej szukam przy wyborze znicza na grób bliskiej osoby. Do tego dochodzą metaliczne nakładki w srebrnych i złotawych odcieniach. Dzięki nim można dobrać wariant pasujący chociażby do liter, lampionów czy innych elementów znajdujących się już na nagrobku.

fot. mat. własne Story.pl

Zobacz więcej świec i kwiatów w super cenach: 

Za szklany znicz w Dino zapłacę 26,99 zł. Do wyboru są trzy różniące się wyglądem modele

Przy takich dekoracyjnych zniczach spodziewałabym się wyższej ceny. Tymczasem widoczna przy ekspozycji oferta wskazuje 26,99 zł za sztukę. Na tabliczce zaznaczono również, że dostępne są trzy rodzaje. I właśnie możliwość wyboru uważam za sporą zaletę. Nie każdy nagrobek wygląda dobrze z tym samym zniczem. Przy bardzo prostej, nowoczesnej płycie wybrałabym jeden z wysokich modeli z pionowym żłobieniem. Jego forma jest dość oszczędna, więc nie przytłoczy pozostałych dekoracji.

Szukasz ciekawych rozwiązań na Wszystkich Świętych? To też może wpaść ci w oko: W Dino znalazłam nowoczesny znicz, na którego złodzieje się nie połaszą. Ma eleganckie żłobienia i jest tani jak barszcz

Na bardziej klasycznym nagrobku widzę z kolei zaokrąglony wariant z ozdobnym motywem na froncie. Jest bardziej dekoracyjny, ale nadal nie wygląda przesadnie. Trzeci wariant ma ciekawie uformowane szkło i również przyciąga wzrok bez nadmiaru dodatków. Nie kupowałabym kilku różnych modeli tylko po to, żeby zapełnić nimi całą płytę. Moim zdaniem ciekawszy efekt dają dwa jednakowe znicze ustawione symetrycznie albo jeden większy lampion zestawiony ze spokojnym stroikiem. Dzięki temu nagrobek wygląda schludnie, a każda dekoracja ma swoje miejsce.

fot. mat. własne Story.pl

Na Wszystkich Świętych wolę kilka spokojnych dekoracji. Szkło dobrze wygląda z wrzosem, igliwiem i chryzantemami

Przed 1 listopada łatwo przesadzić. Znicze, bukiety, stroiki i doniczki zaczynają ze sobą konkurować, a przecież nie o to chodzi. Sama wolę wcześniej ustalić jedną kolorystykę i konsekwentnie się jej trzymać. Takie szklane lampiony dają sporo możliwości. Srebrzyste wykończenie dobrze widzę obok białych chryzantem albo prostego stroika z zielonych gałązek. Złotawy wariant można natomiast zestawić z cieplejszymi kolorami kwiatów. Nie trzeba dokładać wielu kolejnych ozdób, bo dekoracyjne szkło samo przyciąga uwagę.

Szczególnie ciekawie mogą prezentować się po zmroku. Żłobienia na szkle i ozdobne detale sprawiają, że nie jest to po prostu gładka osłona wokół płomienia. Światło ma szansę podkreślić fakturę lampionu i jego kształt. Na etykiecie przy ekspozycji podano także czas palenia wynoszący 70 godzin. To praktyczna informacja szczególnie wtedy, gdy na cmentarz mamy dalej i nie możemy zaglądać tam codziennie. Oczywiście rzeczywisty czas palenia może zależeć od warunków, zwłaszcza temperatury czy wiatru, dlatego traktowałabym podaną wartość jako deklarację dla produktu, a nie gwarancję identycznego wyniku w każdej sytuacji.

Elegancki znicz nie musi mieć mnóstwa ozdób. W tych modelach najwięcej robi samo dekoracyjne szkło

Najbardziej przekonuje mnie w tych zniczach to, że producent nie próbował ozdobić ich wszystkim naraz. Nie widzę tutaj jaskrawych nadruków ani wielu kontrastujących ze sobą elementów. Główną dekoracją pozostaje szkło, jego kształt i faktura. To dobry kierunek również wtedy, gdy na nagrobku są już inne elementy. Kamień może mieć mocny wzór, litery bywają złote lub srebrne, a do tego dochodzą kwiaty. Kolejna bardzo ozdobna rzecz mogłaby wprowadzić niepotrzebny chaos.

Sama przy wyborze zniczy kieruję się prostą zasadą. Najpierw patrzę na nagrobek, później na kwiaty, a dopiero na końcu dobieram lampiony. Gdy wszystkie elementy są utrzymane w podobnym stylu, nawet niedroga dekoracja może prezentować się schludnie i elegancko.
Tutaj podoba mi się jeszcze jedna rzecz. Poszczególne modele są różne, ale zachowują podobny charakter. Można więc wybrać bardziej prostą formę albo dekoracyjny wariant, nie odchodząc od stonowanej stylistyki. Przed Wszystkimi Świętymi warto tylko pamiętać, że podobne sezonowe produkty mogą znikać ze sklepów szybciej niż zwykły asortyment. Sama nie czekałabym więc z zakupami do ostatniego wieczoru przed wyjazdem na cmentarz. Spokojny wybór jest znacznie przyjemniejszy niż szukanie czegokolwiek w pośpiechu.