Jesienią szczególnie doceniam ubrania, w których mogę czuć się swobodnie przez cały dzień. Nie mam ochoty zastanawiać się, czy coś mnie uciska, podciąga się podczas chodzenia albo wymaga ciągłego poprawiania. Jednocześnie nie chcę rezygnować z fajnego wyglądu, bo wygoda wcale nie musi oznaczać chodzenia wszędzie w przypadkowym dresie. Najbardziej lubię rzeczy, które rano zakładam bez długiego kombinowania, a później wystarczy zmienić buty lub dorzucić okrycie. Ostatnio właśnie taki komplet na jesień wypatrzyłam w Action.
Komplet z Action miał być tylko po domu. Ja od razu wyobraziłam go sobie w stylizacji na miasto
Do Action najczęściej zaglądam po dodatki do domu i chemię do sprzątania. Zdarza mi się jednak skręcić między ubrania i właśnie tam od czasu do czasu trafiam na naprawdę ciekawe rzeczy. Ostatnio w oko wpadł mi dwuczęściowy zestaw, który Action sprzedaje jako odzież domową. Spojrzałam na niego i od razu pomyślałam, że szkoda byłoby ograniczać go wyłącznie do kanapy.
Zobacz także:
W komplecie znajduje się bluzka z długim rękawem oraz długie spodnie sięgające do kostek. Góra ma prosty, swobodny krój, dzięki czemu nie opina sylwetki. Spodnie również są luźne, a dodatkowo mają kieszenie i regulowaną kokardę w pasie. Właśnie taki krój najbardziej lubię w codziennych zestawach. Nic nie jest przesadnie dopasowane.
Moją uwagę zwróciła też sama tkanina. Ma gofrowaną strukturę, która sprawia, że komplet nie wygląda jak najzwyklejszy gładki dres do chodzenia po domu. Ta charakterystyczna faktura dodaje całości trochę ciekawszego wyglądu i właśnie dlatego bez problemu widzę ten zestaw również w codziennych stylizacjach poza domem. Komplet jest dostępny w rozmiarach od S do XL, więc bez problemu mogłam sięgnąć po swój XL.
Komplet z Action regularnie kosztuje 56,95 zł, co już jest bardzo niską kwotą za bluzkę i spodnie. Teraz dodatkowo trafił na promocję, więc ja dorwałam go za dokładnie 44,95 zł. W przeliczeniu na jeden element wychodzi zaledwie około 22,48 zł. Za taką cenę nie zastanawiałam się długo, szczególnie że od razu wiedziałam, że nie będę nosić go wyłącznie po domu.
fot. action.com
Bordo czy kremowy? Oba kolory aż proszą się o jesienne stylizacje
Do wyboru są dwa warianty i właśnie tutaj pojawił się mój największy problem. Pierwszy to głębokie bordo. Ten kolor natychmiast kojarzy mi się z jesienią, bo jest ciemny, ciepły i zdecydowanie bardziej wyrazisty niż klasyczna czerń. Gofrowana faktura dobrze prezentuje się w takim wydaniu, bo powierzchnia materiału nie wygląda zupełnie jednolicie.
Drugi wariant jest jasny, kremowy i daje zupełnie inny efekt. Wygląda delikatniej i bardzo dobrze wpisuje się w neutralne kolory, po które jesienią sięgam najczęściej. Beże, brązy, karmel czy ciepła biel będą z nim łatwe do połączenia. To dobra baza, kiedy nie mam ochoty długo zastanawiać się nad resztą stroju.
Nie potrafiłam zdecydować, który podoba mi się bardziej, więc ostatecznie wzięłam oba. Nie traktuję ich jednak jak dwóch niemal identycznych zestawów. Bordo daje mocniejszy akcent kolorystyczny, natomiast kremowy jest spokojniejszy i łatwo zestawić go z wieloma odcieniami okryć czy butów. Dzięki temu mogę wykorzystać ten sam krój na dwa zupełnie różne sposoby.
Pepco też ma jesienną perełkę. Zobacz: Zwykły sweter? Nic z tych rzeczy. Pepco wplotło w dzianinę metalizowane włókno i dorzuciło cekiny. Szeroki golf otula, cena niziutka
Niby odzież domowa, ale kanapa to dla niej za mało. Tak będę nosić ten komplet na jesień
W cieplejsze jesienne dni nie zamierzam specjalnie kombinować. Komplet z Action założę po prostu ze sneakersami. Luźna bluzka, spodnie do kostek i sportowe buty tworzą wygodny zestaw na zakupy, spacer czy szybkie wyjście na kawę. Nie trzeba dodawać wielu rzeczy, żeby całość wyglądała jak przemyślana stylizacja, a nie ubranie, w którym przed chwilą siedziałam na kanapie. Kiedy zrobi się chłodniej, dorzucę pikowany bezrękawnik. To nadal będzie bardzo swobodna wersja, ale dodatkowa warstwa przyda się rano i późnym popołudniem.
Jeszcze inaczej chcę nosić go późną jesienią. Sneakersy zamienię wtedy na śniegowce, a zamiast sportowego bezrękawnika założę długi płaszcz o wełnianym wyglądzie. Taki kontrast bardzo mi się podoba. Pod płaszczem zostaje luźny, gofrowany komplet, natomiast dłuższe okrycie od razu nadaje całości bardziej elegancki charakter. Śniegowce zachowują przy tym ten przytulny, jesienno zimowy klimat.
Właśnie za tę możliwość zmiany charakteru stroju lubię proste komplety. Nie muszę zastanawiać się, jaka góra będzie pasowała do spodni, bo baza jest już gotowa. Resztę robią buty i okrycie.

Obserwuj nas na Google







