Jeszcze kilka sezonów temu komplet kojarzył mi się głównie z dresem noszonym po domu. Teraz patrzę na takie zestawy zupełnie inaczej. Jesienią często wybieram rzeczy miękkie, wygodne i proste do zestawienia z tym, co już mam w szafie. Szczególnie rano doceniam ubrania, przy których nie muszę przez kwadrans stać przed lustrem. Wystarczy zmienić buty, kurtkę czy torebkę, żeby ten sam zestaw wyglądał zupełnie inaczej. Właśnie dlatego tak bardzo zainteresował mnie ten sweterkowy komplecik z Biedronki.

Sweterkowe komplety opanowały jesienne stylizacje. Są wygodne, pasują do wielu rzeczy i można nosić je na sportowo albo bardziej elegancko

Jesienią mam jeden podstawowy problem z ubraniami. Rano chcę, żeby było mi wygodnie i ciepło, ale jednocześnie nie mam ochoty codziennie chodzić w klasycznym dresie. Właśnie dlatego tak spodobały mi się sweterkowe zestawy.

Zobacz także:

Największą zaletą takiego kompletu jest dla mnie to, że właściwie dostaję gotową bazę stylizacji. Góra i dół są już do siebie dopasowane, więc rano nie tracę czasu na zastanawianie się, czy poszczególne elementy dobrze ze sobą wyglądają.

Doceniam też wygodę. Sweterkowe zestawy mają w sobie coś pomiędzy domowym strojem a ubraniem, w którym bez problemu mogę pokazać się na mieście. Nie wyglądają tak sportowo jak klasyczny dres, a jednocześnie nadal dają mi swobodę, której jesienią bardzo potrzebuję. Szczególnie w chłodne poranki nie mam ochoty wciskać się w sztywne spodnie czy ubrania, które krępują ruchy.

W tym sezonie szczególnie zwracam uwagę na zestawy w jesiennych kolorach. Głębokie brązy, burgund, szarości czy granat wyglądają naprawdę elegancko. Nic więc dziwnego, że kiedy zobaczyłam burgundowy komplet, który lada moment pojawi się w Biedronce, od razu zaznaczyłam sobie datę rozpoczęcia oferty.

Od 8 października w Biedronce będzie sweterkowy komplet w głębokim burgundzie. Każdy element kosztuje 34,99 zł, więc cały zestaw kupię za 69,98 zł

Nowy sweterkowy komplet od razu zwrócił moją uwagę w nowej ofercie Biedronki. Prezentuje się bardzo prosto, bez zbędnych ozdób. Jest za to burgundowy kolor, który od razu kojarzy mi się z jesienią. Zestaw składa się ze swetra oraz spodni. Każdy element kosztuje 34,99 zł, co oznacza, że za pełny komplet trzeba zapłacić 69,98 zł. Dla mnie to rozsądna cena, szczególnie że obu części nie muszę później nosić wyłącznie razem.

fot. biedronka.pl

Spodnie mają wysoki stan i proste, dość swobodnie układające się nogawki. Nie wyglądają na mocno opinające, co w codziennym zestawie jest dla mnie dużym plusem. Sweter ma natomiast prosty fason, okrągły dekolt oraz długie rękawy.

Według informacji z gazetki burgundowa wersja będzie dostępna w rozmiarach od L do XL. Pokazano również wariant granatowy w rozmiarach od M do XL. Oferta ma ruszyć 8 października i właśnie dlatego planuję zajrzeć do sklepu możliwie wcześnie.

Burgundowy komplet z Biedronki daje mi kilka gotowych pomysłów na jesień. Raz zakładam sneakersy, innym razem botki i długi płaszcz

Na początek wybrałabym najprostsze połączenie. Burgundowy komplet, białe albo kremowe sneakersy i jasna torba stworzą wygodną stylizację na zwykły dzień. Mogłabym tak wyjść na zakupy, dłuższy spacer albo załatwiać sprawy na mieście.

Przy chłodniejszej pogodzie dorzuciłabym beżowy trencz lub dłuższy płaszcz. Burgund bardzo ładnie łączy się z kremem, jasnym beżem, brązem oraz czernią, dlatego nie trzeba specjalnie kupować do niego nowych dodatków. Sama najpierw zajrzałabym do własnej szafy. Bardziej elegancka wersja też jest prosta. Założyłabym skórzane botki, niewielką torebkę i klasyczny płaszcz. Biżuteria może być delikatna, ponieważ sam kolor kompletu już przyciąga wzrok. Złote kolczyki albo prosty zegarek w zupełności mi wystarczą.

To również może cię zainteresować: Karmelowy komplet z Lidla jest wart wcześniejszej pobudki. Wysoki stan, warkoczowy splot i niska cena mnie kupiły, 8.10 będę polować

Sweter zamierzam wykorzystywać również osobno. Widzę go z jeansami o prostym kroju, czekoladowymi spodniami albo jasną spódnicą. Spodnie z zestawu połączyłabym natomiast z kremowym golfem i brązowymi botkami. Dzięki temu jeden zakup nie kończy się na jednej stylizacji.