Jesienią i zimą niskie temperatury potrafią dawać się we znaki. Zamiast od razu zakładać pod spodnie odzież termiczną albo dodatkowe rajstopy, warto po prostu dobrze przyjrzeć się materiałowi, z którego wykonano ubranie. Odpowiedni skład może zrobić dużą różnicę i sprawić, że nawet zwykłe spodnie będą znacznie lepiej nadawały się na chłodniejsze miesiące. Prawdziwą perełkę ostatnio wyhaczyłam na wyprzedaży w Reserved.
Spodnie z wełną z Reserved trafiły na dużą wyprzedaż. Ich skład zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie
Przeglądając ostatnio wyprzedaż w Reserved, trafiłam na spodnie, przy których od razu zatrzymałam się na dłużej. Najpierw zwróciłam uwagę na ich skład, bo dokładnie takich materiałów szukam jesienią i zimą. Mamy tutaj 50% wełny i 50% wiskozy, czyli dwa włókna, które moim zdaniem świetnie się uzupełniają.
Zobacz także:
Wełna jest dla mnie jednym z najlepszych materiałów na chłodniejsze miesiące. Dobrze izoluje i pomaga zatrzymywać ciepło, dlatego ubrania z jej sporą zawartością zdecydowanie częściej wybieram jesienią i zimą. Przy 50% wełny materiał daje już zupełnie inne odczucie niż cienka tkanina, którą nosiłabym raczej podczas cieplejszych dni.
Wiskoza z kolei sprawia, że materiał nie jest sztywny ani nieprzyjemny. Jest bardziej miękki, dobrze się układa i swobodnie pracuje podczas chodzenia. Właśnie dlatego to połączenie podoba mi się bardziej niż tkanina składająca się wyłącznie z grubszej wełny. Mam ciepło, ale jednocześnie spodnie pozostają komfortowe i dobrze leżą.
Materiał zrobił na mnie wrażenie, ale nie ukrywam, że to cena ostatecznie przekonała mnie do zamówienia. Regularnie spodnie kosztują 239,99 zł, natomiast teraz zostały przecenione do 79,99 zł. Zaoszczędziłam więc aż 160 zł. Przy połowie składu z wełny taka cena jest naprawdę niska i właśnie dlatego uznałam, że szkoda byłoby przepuścić taką okazję.
fot. reserved.com
Widać zresztą, że nie tylko ja doszłam do podobnego wniosku. Na stronie przy poszczególnych rozmiarach zostały już ostatnie sztuki, więc spodnie cieszą się sporym zainteresowaniem. Przy tak dużej obniżce raczej nie warto zbyt długo odkładać decyzji.
Warto rzucić okiem też na te botki z Sinsay. Zachwycają jakością. Zobacz: Miałam iść do CCC, ale w Sinsay wyhaczyłam skórzane sztyblety za bezcen. Na traktorze, więc sylwetkę unoszą w sekundę
Szerokie nogawki dają mi pełną swobodę ruchów. Wysoki stan pięknie zaznacza talię i wygładza okolice brzucha
Po materiale bardzo szybko doceniłam też krój. Spodnie mają długie, szerokie nogawki, które nigdzie nie przylegają do nóg. Dla mnie to ogromna zaleta, bo nic nie uciska ud ani łydek i mogę swobodnie się poruszać. Nawet po kilku godzinach noszenia nie mam ochoty jak najszybciej przebrać się w coś luźniejszego.
Nogawki układają się prosto i mają kant, który dodatkowo porządkuje całą linię sylwetki. U mnie daje to efekt optycznie dłuższych i smuklejszych nóg. Szerokość jest wyraźna, ale nie przesadzona, więc całość nie wygląda ciężko ani nie przytłacza figury.
Zaletą tych spodni jest również wysoki stan. U mnie dobrze zbiera okolice brzucha, wygładza sylwetkę i ładnie zaznacza talię. Dzięki temu całość wygląda bardziej proporcjonalnie i zgrabnie, a jednocześnie nie czuję nieprzyjemnego ucisku.
Camelowy brąz wraca każdej jesieni i zimy. Na spodniach wygląda świeżo i świetnie uzupełnia sezonową garderobę
Kolor również mocno mnie przekonał. To jasny, ciepły brąz wpadający w camel, czyli odcień, który co roku wraca jesienią i zimą. Najczęściej widzimy go na płaszczach, botkach czy torebkach, ale moim zdaniem równie dobrze wygląda właśnie na spodniach. Camel ma tę zaletę, że jest wyrazistszy niż klasyczny beż, ale nadal pozostaje bardzo uniwersalny. Dobrze łączy się z jasnymi kolorami, takimi jak krem, ecru czy biel, ale równie dobrze wygląda przy czerni, czekoladowym brązie, granacie czy ciemnej zieleni.
Ja na co dzień najchętniej będę zestawiać te spodnie z prostym czarnym golfem albo kremowym swetrem. Do pierwszej wersji dobrałabym czarne botki i ciemniejszą torebkę, natomiast przy jasnej górze postawiłabym na brązowe dodatki. Dzięki temu za każdym razem camelowy odcień będzie wyglądał trochę inaczej.

Obserwuj nas na Google







