Sypialnię naprawdę łatwo odświeżyć bez wymiany łóżka, komody czy szafy. Czasem największą różnicę robi właśnie ściana, szczególnie ta za łóżkiem, bo przyciąga wzrok zaraz po wejściu do pokoju. Zamiast kolejnego obrazu czy półki coraz częściej wybieramy miękkie panele, które nie tylko zdobią, ale też mogą zastąpić klasyczny zagłówek.

Tapicerowane panele z Action kosztują 12,90 zł za sztukę. Z kilku można ułożyć miękki zagłówek za łóżkiem

W Action znalazłam tapicerowany panel ścienny o wymiarach 30 na 30 cm. Jedna sztuka kosztuje 12,90 zł, więc końcowa cena zależy przede wszystkim od tego, jak dużą powierzchnię chcemy pokryć. I właśnie tutaj widzę największą zaletę tego rozwiązania. Nie trzeba kupować gotowego zagłówka w określonym rozmiarze. Można zacząć od kilku paneli, ułożyć je na szerokość łóżka, a w razie potrzeby dołożyć następny rząd.

Zobacz także:

fot: action.com

Panel ma miękkie, tapicerowane wykończenie i spokojny, beżowy kolor. Dzięki temu łatwo zestawić go z bielą, drewnem, brązami, zielenią czy szarością. W sypialni taki neutralny odcień jest moim zdaniem znacznie praktyczniejszy niż mocny wzór, bo nie narzuca całej aranżacji.

Miękka powierzchnia ma też praktyczne zastosowanie. Kto lubi wieczorem czytać w łóżku albo oglądać serial z poduszką pod plecami, ten wie, że opieranie się bezpośrednio o ścianę nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy.

Montaż nie wymaga stolarza ani budowania ciężkiej konstrukcji. Najpierw warto jednak dokładnie rozplanować układ paneli

Producent opisuje te panele jako rozwiązanie, z którego można stworzyć zagłówek lub większą dekorację ściany. Poszczególne elementy są przeznaczone do montowania na ścianie i można je rozbudowywać o kolejne sztuki.

Ja przed przyklejeniem czegokolwiek najpierw ułożyłabym całość na podłodze. To najprostszy sposób, żeby zobaczyć, czy lepiej wygląda dwa, trzy czy więcej rzędów. Potem warto zmierzyć szerokość łóżka i zaznaczyć linię, od której zaczniemy montaż. Przy kwadratowych panelach nawet niewielkie przesunięcie pierwszego elementu może sprawić, że kolejne nie będą wyglądały równo.

Ściana powinna być również czysta i sucha. Sposób mocowania najlepiej dopasować do jej powierzchni oraz zaleceń dotyczących konkretnego panelu. Z klejeniem nie ma sensu się spieszyć, bo poprawienie źle ustawionego elementu może być trudniejsze niż spokojne wymierzenie wszystkiego na początku.

Do sypialni z takimi panelami dobierz: Ostatnia sztuka czekała na mnie w Action. Tani stolik 2w1 w stylu scandi ogarnia bałagan w salonie, a ja mam miejsce na dyniowe latte

Beżowe panele pasują nie tylko do nowoczesnej sypialni. Kilka drobnych zmian może dopełnić tanią metamorfozę wnętrza

Najprostszy układ to regularny prostokąt bezpośrednio za łóżkiem. Taki zagłówek dobrze wygląda w spokojnych sypialniach z jasną pościelą, drewnianymi meblami i prostymi lampkami. Przy ciemniejszej ścianie beżowe panele mogą z kolei stworzyć wyraźny kontrast.

Nie trzeba jednak wyklejać nimi całej ściany. Przy wąskim łóżku można zrobić wyższy pionowy pas, a kilka sztuk wykorzystać również w kąciku do czytania. Sama zachowałabym umiar, bo miękka, tapicerowana powierzchnia jest już dekoracją sama w sobie.

Do takiej zmiany nie potrzeba później wielu nowych dodatków. Wystarczy narzuta, dwie większe poduszki i ciepłe światło przy łóżku. Dobrym sposobem na tani lifting sypialni jest też uporządkowanie szafek nocnych, zawieszenie lustra albo wymiana zasłon na jaśniejsze. Zamiast robić pełny remont, można więc poprawić jeden mocny punkt pomieszczenia i dopiero wokół niego uporządkować resztę. Właśnie za takie proste metamorfozy najbardziej lubię niedrogie wyposażenie wnętrz.