Jesienią moja cierpliwość do wymyślania skomplikowanych stylizacji wyraźnie maleje. Rano chcę założyć jedną rzecz, dobrać buty, narzucić płaszcz i wyjść. Dlatego dzianinowe sukienki wracają u mnie co roku. Dają więcej możliwości niż komplet ze spodniami, a jednocześnie nie wymagają specjalnej okazji. Najbardziej lubię luźniejsze kroje, które można zmieniać dodatkami i nosić na kilka zupełnie różnych sposobów.

Siostra nosi rozmiar 46 i ten krój bardzo jej odpowiada. Sukienka oversize nie przylega mocno do sylwetki

Sukienka z Lidla ma fason oversize i obniżoną linię ramion. Właśnie ta konstrukcja odpowiada za jej luźny wygląd. Zamiast mocno zaznaczonej talii dostajemy swobodną dzianinową formę, która układa się inaczej niż klasyczna dopasowana sukienka. Największy dostępny rozmiar to L, odpowiadający numerom 44/46. Cała rozmiarówka zaczyna się natomiast od XS, czyli 32/34. Moja siostra nosi 46 i właśnie taki swobodny fason bardzo jej pasuje. Nie próbuje niczego ukrywać ani zmieniać w swojej figurze. Po prostu lubi ubrania, w których może normalnie usiąść, przejść się po mieście i spędzić kilka godzin bez poprawiania materiału co pięć minut.

Zobacz także:

To zresztą dobry przykład, że oversize nie musi oznaczać ogromnego worka. Obniżone ramiona dają bardziej miękką linię, a ściągacze porządkują całą formę. W efekcie sukienka zachowuje swobodny charakter, ale ma wyraźnie zaprojektowany kształt.

fot. lidl.pl

Gruby splot od razu kojarzy mi się z ulubionym jesiennym swetrem. W składzie jest akryl, poliester i elastan

Tutaj warto zajrzeć do metki, bo wygląd dzianiny może sugerować coś innego niż jej rzeczywisty skład. Sukienka nie jest wełniana. Materiał składa się w 66 procentach z akrylu, w 31 procentach z poliestru i w 3 procentach z elastanu. Dodatek elastanu Lycra ma wspierać dopasowanie. Lidl określa dzianinę jako miękką, ocieplającą i wykonaną grubym splotem. Dla mnie wizualnie przypomina po prostu długi jesienny sweter. To właśnie ten efekt sprawia, że nie potrzebuje wielu dodatków. Przy tak wyraźnej fakturze materiału spokojnie wystarczą kryjące rajstopy i botki.

Szukasz modowych perełek? To także warto sprawdzić: Kolor dojrzałej wiśni i fason jak z nowojorskiej ulicy. Ta spódnica z Sinsay wygląda obłędnie z kozakami, a jaka taniocha

Na dole oraz przy mankietach znajdują się elastyczne ściągacze. Dzięki nim zakończenia nie są zupełnie proste i surowe. To drobny szczegół, ale przy jednokolorowej dzianinie właśnie takie elementy mają duże znaczenie. Są dwa warianty kolorystyczne, beżowy i ciemnoszary. Nie różnią się wyłącznie odcieniem. Szara wersja ma klasyczny golf, natomiast beżowa stójkę oraz naszytą z przodu kieszeń. Wybór koloru zmienia więc również kilka szczegółów samego fasonu.

Sukienka z Lidla kosztuje 39,90 zł. Za tę kwotę dostaję bazę do kilku jesiennych zestawów

Aktualna cena sukienki to 39,90 zł. Przy dzianinowym ubraniu na jesień taka kwota od razu zwróciła moją uwagę, szczególnie że nie jest to rzecz przeznaczona wyłącznie do jednego zestawu. Szary model widzę z czarnymi kryjącymi rajstopami i prostymi botkami Chelsea. Nie dodawałabym już wielu ozdób, bo wysoki golf i faktura materiału wystarczają. Do beżowego pasują brązowe kozaki oraz dłuższy płaszcz w podobnej palecie. W chłodniejszy dzień można narzucić na nią pikowaną kamizelkę.

Dzianinowa sukienka daje też możliwość zabawy proporcjami. Masywniejsze buty tworzą bardziej codzienny zestaw, a długie kozaki zmieniają charakter całości na bardziej elegancki. W obu przypadkach punktem wyjścia pozostaje ta sama prosta dzianina. Podoba mi się również to, że nie jest to sukienka zarezerwowana dla konkretnego wieku. Spokojny krój może znaleźć się w szafie trzydziestolatki, pięćdziesięciolatki czy jej mamy. O końcowym efekcie znacznie bardziej decydują buty, kurtka, płaszcz i biżuteria niż metryka właścicielki.

Z grubą dzianiną obchodzę się inaczej niż z jeansami. Odpowiednie pranie pomaga zachować jej formę

Przy tanich ubraniach mam jeden nawyk. Zanim wrzucę je do pralki razem z całą resztą, sprawdzam symbole pielęgnacji. Tutaj sukienkę można prać w temperaturze maksymalnie 40 stopni. Nie należy jej wybielać ani wkładać do suszarki bębnowej. Prasowanie jest dopuszczone w temperaturze do 110 stopni, bez używania pary. Nie zaleca się natomiast czyszczenia chemicznego. To szczegóły, o których łatwo zapomnieć, kiedy rzecz kosztuje niewiele, a przecież od sposobu pielęgnacji w dużej mierze zależy, jak długo zachowa przyzwoity wygląd.