Dni robią się coraz chłodniejsze, więc lekka kurtka niedługo przestanie wystarczać. Właśnie teraz najchętniej szukam okrycia, które sprawdzi się jesienią i zostanie ze mną również na początku zimy. Nie lubię jednak kupować czegoś wyłącznie dlatego, że jest ciepłe i praktyczne. Zależy mi, żeby płaszcz dobrze układał się na sylwetce i dodawał całej stylizacji elegancji. Wśród jesienno-zimowych nowości Sinsay znalazłam ostatnio coś, co zdecydowanie odpowiada moim wymaganiom.
Płaszcz z futrzanym kołnierzem wygląda znacznie drożej, niż kosztuje. Pasek pięknie zaznacza talię
Przeglądając jesienno-zimowe nowości z Sinsay, od razu zwróciłam uwagę na ten płaszcz. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to oczywiście futrzane wykończenie. Duży, miękko wyglądający kołnierz otula okolice szyi, a podobny detal pojawia się również przy mankietach. Dzięki temu prosty płaszcz nabiera zdecydowanie bardziej eleganckiego charakteru. Nie jest przy tym przesadnie ozdobny, bo futrzane elementy stanowią właściwie jego główną dekorację.
Zobacz także:
Sam krój również bardzo mi odpowiada. Płaszcz jest długi, ma proste rękawy i kieszenie z przodu. Najważniejszy jest dla mnie jednak pasek. Można przewiązać go w talii i samodzielnie zdecydować, jak mocno chcemy ją zaznaczyć. Takie wiązanie pomaga nadać sylwetce bardziej proporcjonalny kształt i optycznie ją wysmuklić. Szczególnie podoba mi się to, że nie ma tutaj sztywnego zapięcia narzucającego jeden sposób noszenia.
Uważam, że taki elegancki płaszcz może dobrze wyglądać na kobietach właściwie w każdym wieku. Szczególnie poleciłabym go jednak paniom po 50. i 60. roku życia. Klasyczny krój, futrzane wykończenie i zaznaczona talia dodają stylizacji klasy, elegancji i wyrafinowania, ale bez niepotrzebnego przepychu.
Płaszcz ma również lekkie ocieplenie, więc został przygotowany z myślą o sezonie jesienno-zimowym. Gdy zobaczyłam cenę, decyzja przyszła mi naprawdę łatwo. Kosztuje dokładnie 139,99 zł. Jak na długi płaszcz z futrzanym kołnierzem i tak eleganckim wykończeniem to dla mnie naprawdę niewiele. Niewiele myśląc, zamówiłam go przez internet, bo jest dostępny wyłącznie online.
fot. sinsay.com
Kremowy płaszcz od razu wpadł mi w oko. Jasny kolor przy twarzy daje świeży i promienny efekt
Płaszcz z Sinsay występuje w dwóch klasycznych kolorach, kremowym oraz czarnym. Ja wzięłam ten jaśniejszy. Kremowy odcień w połączeniu z futrzanym wykończeniem wygląda bardzo elegancko, a jednocześnie jest znacznie łagodniejszy niż czerń. Całość prezentuje się dzięki temu lekko i szykownie.
Ten kolor szczególnie polecam dojrzałym kobietom. Jasne barwy noszone przy twarzy dodają nam promiennego, energicznego wyglądu i optycznie odmładzają. Właśnie dlatego jesienią nie ograniczam się wyłącznie do ciemnych okryć. Kremowy płaszcz potrafi rozświetlić całość.
Obydwa warianty mają jedną dużą zaletę. Krem i czerń to kolory na tyle klasyczne, że nie powinny sprawiać problemów podczas tworzenia stylizacji. Nie są też barwami, które po jednym sezonie nagle zaczną wyglądać nieaktualnie. Dla mnie to ważne, bo płaszcz kupuję z myślą o regularnym noszeniu, a nie o jednym jesiennym wyjściu.
Na tę czapkę z Sinsay też warto rzucić okiem. Skład szokuje. Zobacz: Metka z Sinsay, a skład jak z marki premium. Czapeczki z alpaką rozejdą się w mig, bo rzucili je za 25,99 zł
Elegancki płaszcz nie musi czekać na specjalną okazję. Ja zamierzam nosić go również na co dzień
Najbardziej lubię ubrania, które mogę wystylizować na kilka zupełnie różnych sposobów. Ten płaszcz aż prosi się o bardziej eleganckie zestawienie. Widzę go z dzianinową sukienką, wysokimi kozakami i niewielką torebką. Futrzany kołnierz oraz mankiety są już wystarczająco dekoracyjne, dlatego nie dodawałabym do takiej stylizacji zbyt wielu mocnych dodatków. Prosta biżuteria w zupełności wystarczy.
Na co dzień poszłabym w znacznie swobodniejszą stronę. Płaszcz można połączyć z prostymi spodniami, miękkim swetrem i klasycznymi botkami. Pasek zawiązałabym wtedy nieco luźniej, żeby całość wyglądała mniej formalnie. W chłodniejszy dzień pod spód spokojnie zmieści się cieplejsza warstwa.
Podoba mi się również pomysł zestawienia kremowego wariantu z ubraniami utrzymanymi w podobnej, spokojnej kolorystyce. Beże, brązy i złamane biele pozwolą stworzyć bardzo elegancką całość bez specjalnego kombinowania. Przy czarnym płaszczu można z kolei postawić na bardziej kontrastowe dodatki albo pozostać przy klasycznej czerni.

Obserwuj nas na Google







