Sypialnia jest jednym z tych pomieszczeń, które łatwo zmienić bez kupowania nowych mebli. Sama najczęściej zaczynam od tekstyliów. Inny kolor pościeli, narzuta albo kilka poduszek i nagle ta sama rama łóżka oraz szafki wyglądają zupełnie inaczej. Ostatnio coraz bardziej podobają mi się ciemniejsze kolory, szczególnie zieleń. Jest spokojna, dobrze wygląda przy drewnie i nie nudzi mi się tak szybko jak niektóre sezonowe wzory. Podczas zwykłych zakupów w Lidlu znalazłam komplet, przy którym zatrzymałam się na dłużej.

Pościel z Lidla ma głęboką zieleń i dekoracyjny wzór. Dopiero po dotknięciu widać, że nie jest to zwykły nadruk

Na pierwszy rzut oka spodobał mi się kolor. To ciemna, głęboka zieleń, która na żywo wygląda bardzo elegancko. Nie jest jaskrawa ani przesadnie dekoracyjna, więc łatwo zestawić ją z tym, co już stoi w sypialni. Przy jasnym drewnie daje wyraźny kontrast, z beżem wygląda spokojniej, a z kremowymi dodatkami tworzy bardziej klasyczne połączenie. Prawdziwą niespodzianką okazała się jednak powierzchnia. Wzięłam opakowanie do ręki i odruchowo przesunęłam palcami po materiale. Dekoracyjny motyw jest wyczuwalny, dzięki czemu pościel z Lidla wygląda znacznie ciekawiej niż klasyczny jednobarwny komplet.

Zobacz także:

Wzór kojarzy mi się z ornamentami, które często widuję na eleganckich tkaninach dekoracyjnych. Nie jest jednak kontrastowy. Pozostaje w tej samej kolorystyce co tło, dlatego efekt nie staje się przesadzony. Z dalszej odległości widzę przede wszystkim ciemną zieleń, a dopiero z bliska pojawia się cała dekoracyjna struktura. To właśnie ten detal skojarzył mi się z wnętrzami, w których nawet zwykłe tekstylia wyglądają odrobinę bardziej dostojnie. Stąd moje porównanie do sypialni księżnej Kate. Oczywiście traktuję je z przymrużeniem oka. 

fot. mat. własne Story.pl

Wzięłam opakowanie do ręki i od razu zaczęłam oglądać materiał. Pościel jest dwustronna, więc nie muszę trzymać się jednego efektu

Na opakowaniu znalazłam konkretną informację, która przy zakupie pościeli jest dla mnie znacznie ważniejsza niż najbardziej efektowne zdjęcie. To model dwustronny. Dzięki temu jeden komplet daje możliwość zmiany wyglądu łóżka bez wyciągania z szafy kolejnej pościeli. Na zdjęciach widać też, że dekoracyjna strona jest zdecydowanie bardziej wyrazista. Właśnie ją wybrałabym wtedy, gdy zależy mi na mocniejszym efekcie w sypialni. Przy takiej zieleni nie potrzeba wielu ozdób. Sama pościel staje się dużą plamą koloru, więc resztę dodatków zostawiam spokojniejszą.

Chcesz więcej aranżacyjnych inspiracji? To również warto sprawdzić: Wystarczy musnąć ją palcem, a salon zalewa ciepły blask. Lampka wielokrotnego ładowania z Action ma dotykową regulację

Komplet ma rozmiar określony na opakowaniu jako normalny. Poszwa na kołdrę ma 140 na 200 cm, natomiast poszewka na poduszkę 70 na 80 cm. To ważna informacja, bo przy pościeli zawsze najpierw sprawdzam wymiary. Nawet najładniejszy wzór na nic się nie zda, gdy poszwa nie pasuje do kołdry. Podoba mi się też to, że nie próbowano zrobić z tej pościeli kolorystycznej mieszanki. Zieleń i struktura wystarczają. Ja zestawiam ją z jasnym prześcieradłem, drewnianym stolikiem nocnym i niewielką lampką. Przy takim tle wzór pozostaje widoczny, ale całość nie robi się ciężka.

Cena na czerwonej etykiecie zatrzymała mnie przy półce na dłużej. Za komplet pościeli z bawełny zapłacimy teraz 56,24 zł

Przyznam, że właśnie w tym miejscu moje zainteresowanie wzrosło. Na sklepowej etykiecie przy tym modelu widniała obniżka o 25 proc., a wcześniejsza kwota została przekreślona. Przy tekstyliach do sypialni takie okazje zawsze sprawdzam dokładniej, bo różnice w cenach kompletów potrafią być naprawdę duże. Najważniejsza informacja znajduje się jednak na samej etykiecie cenowej. Lidl opisuje ten produkt jako pościel z bawełny satynowej. Gdy piszę, że powierzchnia przypomina mi aksamit, opisuję swoje odczucie związane z jej miękkością i wyraźną strukturą. Nie oznacza to, że komplet jest wykonany z aksamitu.

To rozróżnienie jest dla mnie ważne, bo w sklepie łatwo kupować oczami. Tutaj najpierw spodobał mi się wygląd, potem dotyk, a dopiero później zaczęłam czytać informacje na opakowaniu. I właśnie taka kolejność często decyduje o tym, czy coś ostatecznie ląduje w moim koszyku. Warto też pamiętać, że widoczna na zdjęciu promocja dotyczy konkretnej oferty sklepowej, a aktualnie pościel kosztuje 56,24 zł. 

Głęboka zieleń nie potrzebuje wielu dodatków, żeby sypialnia wyglądała elegancko. Ja łączę ją z beżem, drewnem i ciepłym światłem

Przy takiej pościeli najłatwiej byłoby wpaść w pułapkę i dołożyć jeszcze kilka wzorów. Ja robię odwrotnie. Ozdobna powierzchnia dostarcza już wystarczająco dużo detali, dlatego obok stawiam na proste rzeczy. Gładkie zasłony, jasny koc, drewniana szafka i ciepłe światło lampki tworzą spokojne tło. Jesienią szczególnie podoba mi się połączenie zieleni z brązem i beżem. Nie trzeba wymieniać całego wyposażenia. Wystarczy przełożyć poszewkę na poduszkę, zmienić koc albo postawić obok łóżka niewielką lampkę. Przy bardziej klasycznej sypialni dodałabym kremowe tekstylia. Przy nowoczesnej zostawiłabym dużo bieli i prostych form.