Zgubione klucze, portfel zostawiony w sklepie, a może torba, której „na pewno tu była”? Takie sytuacje zdarzają się każdemu, nie tylko seniorom, choć to właśnie oni najczęściej żartują z własnej pamięci. Nic więc dziwnego, że małe lokalizatory do przypięcia do rzeczy robią dziś furorę i coraz częściej trafiają do koszyków zakupowych. Co ciekawe, w sklepach można znaleźć niemal identyczne urządzenia tej samej marki, ale w zupełnie różnych cenach. W Action kosztują niecałe 30 zł, a w Media Expert ponad dwa razy więcej. Skąd ta różnica i czy rzeczywiście warto dopłacać za droższy wariant?

Tani gadżet, który robi robotę. Action zaskakuje ceną

Lokalizator dostępny w Action kosztuje zaledwie 29,95 zł i już na pierwszy rzut oka wygląda jak klasyczny brelok do kluczy – niewielki, lekki i gotowy do przypięcia do czegokolwiek, co łatwo zgubić. To sprzęt, który nie udaje niczego więcej niż jest – ma działać i pomagać odnaleźć rzeczy. I właśnie w tej prostocie tkwi jego największa siła. W tej cenie trudno znaleźć coś równie funkcjonalnego, zwłaszcza że urządzenie współpracuje zarówno z Androidem, jak i sprzętem Apple.

Zobacz także:

fot: action.com

To sprawia, że model z Action jest wyjątkowo uniwersalny i nie ogranicza użytkownika do jednego ekosystemu. Wystarczy zainstalować odpowiednią aplikację, sparować lokalizator i gotowe – od tej pory możemy sprawdzać, gdzie znajduje się przypięty przedmiot. Jeśli klucze znikną gdzieś w mieszkaniu, wystarczy użyć funkcji sygnału dźwiękowego. Jeśli zostawimy torbę w innym miejscu, aplikacja pomoże ją namierzyć.

To rozwiązanie stworzone dla osób, które chcą mieć „święty spokój” za niewielkie pieniądze. Action oferuje sprzęt, który nie próbuje konkurować z droższymi gadżetami dodatkowymi funkcjami, ale robi dokładnie to, czego oczekujemy – pomaga nie zgubić rzeczy albo szybko je odnaleźć. Dla wielu osób  to w zupełności wystarczy, zwłaszcza jeśli traktują taki lokalizator jako codzienny, praktyczny dodatek, a nie technologiczny gadżet premium.

Ten gadżet z Action też jest świetny: Xiaomi kosztuje stówkę, a Action ma za 21,98 zł. Dla seniorów gadżet idealny

Droższy, ale bardziej dopracowany. Media Expert stawia na Apple

Model dostępny w Media Expert kosztuje 79 zł i choć wizualnie jest bardzo zbliżony do tańszego wariantu, to różnice zaczynają się tam, gdzie liczy się technologia. Ten lokalizator został zaprojektowany z myślą o użytkownikach Apple i współpracuje z systemem Find My, czyli aplikacją „Znajdź”, znaną z iPhone’ów i iPadów. To oznacza dostęp do ogromnej sieci urządzeń Apple, które pomagają w lokalizacji zgubionych przedmiotów.

fot: mediaexpert.pl

W praktyce daje to znacznie większe możliwości niż podstawowe rozwiązania. Lokalizator z Media Expert może być wykryty przez inne urządzenia Apple znajdujące się w pobliżu, dzięki czemu jesteśmy w stanie odnaleźć swoje rzeczy nawet wtedy, gdy znajdują się daleko od nas. Do tego dochodzą funkcje powiadomień – jeśli oddalimy się od kluczy czy torby, telefon może nas o tym ostrzec. To szczególnie przydatne w codziennym pośpiechu, kiedy łatwo coś zostawić.ci

Różnica tkwi więc nie tylko w cenie, ale przede wszystkim w sposobie działania. Media Expert oferuje produkt bardziej zaawansowany, który najlepiej wykorzystamy, mając sprzęt Apple. Wtedy całość działa niemal automatycznie i bez dodatkowych aplikacji. Czy warto dopłacić? Jeśli korzystasz z iPhone’a i zależy ci na maksymalnej wygodzie oraz większym zasięgu działania – zdecydowanie tak. Jeśli jednak szukasz prostego i taniego rozwiązania, które spełni podstawowe zadanie, model z Action może okazać się strzałem w dziesiątkę.