Jesienią najbardziej lubię moment, kiedy wieczorem mogę wreszcie zostać w domu, zrobić sobie coś ciepłego do picia i położyć się wcześniej do łóżka. Jest tylko jeden problem. Jestem strasznym zmarzluchem i spadek temperatury odczuwam niemal natychmiast. Właśnie dlatego zanim zacznie się regularne ogrzewanie mieszkania, wyciągam cieplejsze tekstylia i przygotowuję sypialnię na chłodniejsze noce. W tym sezonie pomogła mi w tym promocja w Jysk.
Okres przed rozpoczęciem sezonu grzewczego zawsze daje mi się we znaki. W tym roku znalazłam sposób, dzięki któremu przestałam myśleć o podkręcaniu kaloryfera
Kiedy przychodzą pierwsze naprawdę chłodne dni, wieczory i noce, zaczynam marznąć znacznie szybciej niż pozostali domownicy. W ciągu dnia jeszcze sobie radzę. Zakładam grubszy sweter, ciepłe skarpetki i właściwie problem znika. Wieczorem sytuacja wygląda już trochę inaczej.
Najgorzej jest w sypialni. Nie lubię kłaść się do chłodnego łóżka, a cienka kołdra, która świetnie sprawdzała się latem, w październiku zdecydowanie przestaje mi wystarczać. Przez kilka sezonów ratowałam się dodatkowym kocem. Problem w tym, że w nocy wszystko się przesuwało, a rano znajdowałam koc zwinięty gdzieś przy nogach.
Zobacz także:
W tym roku postanowiłam podejść do sprawy inaczej. Zamiast od razu myśleć o mocniejszym ogrzewaniu mieszkania, zaczęłam szukać cieplejszej kołdry. Zależało mi na modelu dużym, miękkim i przeznaczonym właśnie na chłodniejsze noce. I tak właśnie podczas przeglądania oferty Jysk wpadła mi w oko kołdra Midtronden. Przyciągnęła mnie przede wszystkim jej puszysta powierzchnia przypominająca baranka. Kiedy zobaczyłam cenę promocyjną, zainteresowałam się nią jeszcze bardziej.
Puszysta kołdra z barankiem z Jysk kosztuje teraz 49% taniej. Ma rozmiar 200 x 220 cm i jest oznaczona jako ciepła
Kołdra Midtronden z Jysk ma 200 x 220 cm, więc jest naprawdę spora. Producent klasyfikuje ją jako kołdrę ciepłą, czyli przeznaczoną dla osób, które zazwyczaj czują się komfortowo w nocy, ale nie chcą ani marznąć, ani przesadnie się przegrzewać. Najbardziej charakterystyczna jest jej wierzchnia tkanina typu sherpa, potocznie nazywana barankiem.
fot. jysk.pl
Ma podniesione, szczotkowane włókna, dzięki czemu jest puszysta i miękka. Zapewnia również dobrą izolację. To właśnie ten element sprawił, że kołdra wydała mi się idealna na okres jesiennych chłodów. Wypełnienie wykonano w 100 proc. z poliestru. Waży ono 1320 g i jest miękkie oraz sprężyste.
Kołdrę można prać w temperaturze 60 stopni. Przy rzeczy używanej każdej nocy jest to dla mnie ważna informacja. Produkt jest także objęty pięcioletnią gwarancją. Najbardziej kusząca jest jednak aktualna promocja. Kołdra kosztuje 150 zł, podczas gdy cena regularna wynosi 299 zł. To obniżka o 49 proc. Oferta obowiązuje do 20 października 2026 roku.
Zanim kaloryfery zaczną regularnie grzać, robię kilka prostych rzeczy w mieszkaniu. Grubsze tekstylia i drobne zmiany pomagają mi lepiej wykorzystać ciepło
Przed sezonem grzewczym zawsze zaczynam od małego przeglądu mieszkania. Sprawdzam przede wszystkim okolice okien i drzwi. Chłodny podmuch szybko daje znać, że gdzieś może pojawiać się nieszczelność. Nie zaklejam jednak kratek wentylacyjnych ani nawiewników, bo prawidłowa wentylacja jest potrzebna również jesienią i zimą.
Kolejny krok to tekstylia. Na łóżko trafia cieplejsza kołdra, a na kanapę gruby koc. Pod stopami również wolę mieć dywan niż zimną podłogę. To proste zmiany, ale sprawiają, że wnętrze jest dla mnie znacznie przyjemniejsze.
Kiedy zaczyna działać ogrzewanie, pilnuję natomiast, żeby nie zasłaniać grzejników meblami czy grubymi zasłonami. Nie chcę blokować ciepła dokładnie w miejscu, z którego powinno rozchodzić się po pokoju.
To również może cię zainteresować: Nie mogłam już patrzeć na obślizgły ociekacz przy zlewie. Cacko z Biedronki też "suszy" naczynia, a wygląda świetnie
Nie rezygnuję również z wietrzenia. Robię to krótko i konkretnie, zamiast pozostawiać uchylone okno na wiele godzin. Szczególnie pilnuję tego w sypialni, bo lubię świeże powietrze przed snem. Mam też swój mały jesienny zestaw ratunkowy. Ciepłe skarpety, miękka piżama i coś gorącego do picia zawsze czekają pod ręką. Teraz dochodzi do tego kołdra z puszystym barankiem.

Obserwuj nas na Google







