Łazienka jest jednym z tych pomieszczeń, w których bałagan robi się właściwie sam. Szczoteczki stoją w przypadkowym kubku, mydło ląduje obok umywalki, a drobne kosmetyki zajmują każdy wolny centymetr blatu. Sama zauważyłam, że zamiast kolejnych dekoracji wolę kupić kilka rzeczy, które pomagają to wszystko uporządkować. Najlepiej, gdy są proste, pasują do siebie i nie trzeba kompletować ich osobno.
Zestaw łazienkowy z Pepco przeceniono z 35 na 20 zł. Pomarańczowa naklejka oznacza sporą oszczędność
Na półce Pepco zobaczyłam czarny zestaw łazienkowy Pepco Home. Najpierw zwróciłam uwagę na jego prosty wygląd, ale chwilę później zobaczyłam pomarańczową naklejkę. Na opakowaniu widnieje regularna cena 35 zł, natomiast naklejka wskazuje 20 zł. To oznacza obniżkę o 15 zł, czyli około 43 procent. Za tę kwotę dostajemy nie jeden drobiazg, ale trzy pasujące do siebie elementy. W komplecie znajduje się dozownik do mydła, pojemnik na szczoteczki oraz podłużna podstawka. Wszystkie mają ten sam kolor i prostą formę, więc po ustawieniu obok siebie tworzą spójną całość.
Zobacz także:
Czarna wersja szczególnie przyciągnęła mój wzrok. Ma gładkie, zaokrąglone kształty i wygląda dość minimalistycznie. Obok na półce zauważyłam również jasny wariant. Dzięki temu łatwo dopasować taki komplet do charakteru łazienki. Czarny dobrze wygląda przy bieli, drewnie czy szarościach, a jasny daje delikatniejszy efekt. I właśnie tutaj pojawia się moje skojarzenie z hotelową łazienką. Nie chodzi o wymyślne zdobienia. Wręcz przeciwnie. W hotelach często podobają mi się najbardziej te łazienki, w których na blacie stoi niewiele rzeczy, a wszystkie wyglądają, jakby ktoś celowo dobrał je do siebie. Ten zestaw pozwala uzyskać podobne wrażenie bez dużego remontu i wymiany wyposażenia.
fot. mat. własne Story.pl
Dozownik, kubek i podstawka tworzą jeden komplet. Na małej umywalce każdy element ma swoje zadanie
Z etykiety można wyczytać dokładne wymiary wszystkich części. Dozownik do mydła ma 7,3 na 7,3 na 19 cm i mieści 330 ml. Pojemnik na szczoteczki ma 7,7 na 7,7 na 10 cm oraz pojemność 300 ml. Podstawka mierzy natomiast 20 na 10,5 na 2,5 cm. To ważne szczególnie wtedy, gdy blat przy umywalce jest niewielki. Sama przed zakupem łazienkowych dodatków zawsze patrzę na ich rozmiar, bo na sklepowej półce wszystko wydaje się mniejsze. Dopiero w domu okazuje się czasem, że duży dozownik zabiera połowę wolnego miejsca.
Chcesz więcej ciekawych produktów do domu? To również warto sprawdzić: Koleżanka była pewna, że znalazłam ją na targu staroci. A ja wyrwałam filiżankę z porcelany New Bone China w Pepco. Taniocha
Tutaj podstawka może pomóc uporządkować cały komplet. Można postawić na niej dozownik i pojemnik albo wykorzystać ją osobno. Widzę dla niej również inne proste zastosowanie, chociażby jako miejsce na drobne kosmetyki używane każdego dnia. Dzięki temu zamiast kilku pojedynczych rzeczy rozsianych wokół umywalki powstaje jeden uporządkowany kącik. Podoba mi się również to, że dozownik ma pompkę. Mydło w sklepowym opakowaniu często jest kolorowe i pokryte dużą etykietą, przez co na blacie robi się wizualny miszmasz. Przelanie go do prostego pojemnika zajmuje chwilę, a okolice umywalki wyglądają spokojniej.
Czarna wersja kojarzy mi się z łazienką w butikowym hotelu. Jasny komplet daje znacznie łagodniejszy efekt
W przypadku takich dodatków kolor potrafi całkowicie zmienić charakter wnętrza. Czarny komplet ma bardziej zdecydowany wygląd. Przy jasnych płytkach tworzy kontrast, dlatego nawet niewielkie elementy stają się częścią aranżacji. Nie trzeba przy tym wymieniać lustra, baterii ani szafki. Ja zestawiłabym go z białymi lub kremowymi ręcznikami i prostym lustrem. Przy drewnianym blacie czerń również wygląda ciekawie, bo przełamuje jego ciepły kolor. To prosty sposób na odświeżenie łazienki bez kupowania dużych dekoracji, które później tylko zabierają miejsce.
Jasny wariant ze zdjęcia widzę natomiast w łazience utrzymanej w beżach, écru i ciepłej bieli. Jest spokojniejszy i mniej kontrastowy. Pasuje więc do wnętrz, w których zależy nam na lekkim, uporządkowanym efekcie. Nie traktowałabym jednak takiego zestawu wyłącznie jako ozdoby. Jego największą zaletą jest dla mnie połączenie wyglądu z porządkiem. Szczoteczki mają swoje miejsce, mydło stoi w dozowniku, a podstawka pozwala zebrać drobiazgi w jednym punkcie. To niewielka zmiana, ale właśnie takie rzeczy najbardziej rzucają mi się w oczy, gdy rano wchodzę do łazienki.
Nie trzeba wymieniać szafki ani lustra, żeby odświeżyć łazienkę. Czasem wystarczą trzy pasujące do siebie drobiazgi
Przy urządzaniu domu łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że widoczna zmiana musi kosztować kilkaset złotych. Tymczasem łazienka jest dobrym przykładem pomieszczenia, w którym wiele robią szczegóły. Nowe ręczniki, uporządkowany blat czy jednakowe pojemniki potrafią zmienić odbiór całego wnętrza. Ten komplet z Pepco podoba mi się właśnie z tego powodu. Nie próbuje udawać wymyślnej dekoracji. Ma prostą formę i trzy elementy, które rzeczywiście można wykorzystać na co dzień. Nie trzeba też szukać osobno dozownika, kubka i tacki w podobnym kolorze.
Przed zakupem zwróciłabym jedynie uwagę na miejsce przy umywalce. Podstawka ma 20 cm długości, więc warto wcześniej sprawdzić, gdzie dokładnie ją ustawimy. Dobrze też obejrzeć każdy element przed włożeniem do koszyka, szczególnie gdy produkt pochodzi z przecenionej partii. Pomarańczowa naklejka zrobiła tutaj swoje, bo obniżka z 35 do 20 zł rzeczywiście jest zauważalna. Jeszcze bardziej spodobało mi się jednak to, że za niewielką kwotę można uporządkować najbardziej widoczną część łazienki. Bez wiercenia, przemeblowania i kupowania kolejnej szafki. Trzy proste elementy stawiam przy umywalce i od razu robi się schludniej.

Obserwuj nas na Google







