Są takie drobiazgi do domu, które poprawiają humor od pierwszego spojrzenia. Wcale nie muszą kosztować fortuny, żeby wyglądały elegancko i robiły efekt na stole. Właśnie tak było tym razem. Nie udało mi się kupić ceramicznej miski z Sinsay, ale zamiast wracać z pustymi rękami, znalazłam w Pepco porcelanową misę w kwiaty za 12 zł i od razu pomyślałam, że to będzie piękny akcent na Wielkanoc, wiosenne śniadania i codzienne chwile przy kawie.
Bestseller z Sinsay wyprzedał się w okamgnieniu. Nic dziwnego, skoro wyglądał jak mały luksus
Nie będę ukrywać, trochę zabolało. Ceramiczna miska ze złotym zdobieniem z Sinsay za 12,99 zł wyglądała jak coś, co spokojnie mogłoby stać na stole w dużo droższym sklepie. Miała w sobie tę lekko odświętną nutę, ale bez przesady. Taki detal, który od razu przyciąga wzrok i sprawia, że zwykłe cukierki, pralinki czy czekoladki wyglądają po prostu ładniej. Nic więc dziwnego, że produkt dostał ocenę 5 na 5 i aż 16 opinii. Jedna z komentujących napisała wprost:
Zobacz także:
To prawdziwy klejnot, muszę ich używać do trzymania cukierków i czekoladek.
I właśnie to zdanie najlepiej oddaje cały urok tej miski. To nie był zwykły domowy drobiazg, tylko coś, co aż chciało się postawić na stole, komodzie albo w kredensie.
Ten bestseller z Sinsay po prostu rozszedł się błyskawicznie. I szczerze, wcale mnie to nie dziwi. Złote zdobienie, ceramiczne wykończenie i cena, która nie odstrasza, to gotowy przepis na hit. Szczególnie teraz, gdy wiele osób szuka dodatków na Wielkanoc i chce odświeżyć dom małym kosztem..
fot. Screen strona internetowa Sinsay.pl
Wiosenna porcelana z Pepco od razu poprawiła mi humor. Za 12 zł wygląda lekko, świeżo i bardzo świątecznie
Na szczęście na tym historia się nie skończyła, bo zamiast rozpamiętywać, że miska z Sinsay mi uciekła, ruszyłam dalej i znalazłam coś, co naprawdę mnie pocieszyło. W Pepco trafiłam na misę porcelanową, wykonaną w 100 procentach z porcelany kostnej, za równe 12 zł. I powiem szczerze, od razu zobaczyłam ją na wielkanocnym stole. Kwiatowy motyw wnosi do wnętrza lekkość, świeżość i ten przyjemny, wiosenny klimat, którego wiele z nas teraz szuka. To nie jest krzykliwa ozdoba, tylko subtelny element, który robi robotę bez przesadnego strojenia całego stołu.
To może ci się spodobać: Lecę do Sinsay zanim się wyprzeda. Ta perełka za 15 zł robi mega efekt przy wiosennych zasłonach
Taka misa sprawdzi się zresztą nie tylko od święta. Można w niej podać drobne słodycze, orzechy, kruche ciasteczka, małe owoce albo po prostu położyć ją na blacie jako dekorację. I właśnie to lubię najbardziej w takich zakupach. Są niedrogie, ale naprawdę praktyczne. Nie trzeba wydawać dużych pieniędzy, żeby stół wyglądał ładniej, a kuchnia czy salon zyskały przytulniejszy charakter. Wiosenna porcelana z Pepco jest naprawdę śliczna. Kojarzy mi się z ta, którą babcia wykładała na stół podczas świąt. Dobrze wpisuje się w klimat Wielkanocy, ale nie jest typowo sezonowa, więc spokojnie można korzystać z niej także później. Za 12 zł nie dałam rady przejść obok niej obojętnie, szczególnie gdy miałam w głowie ten niedosyt po wyprzedanym hicie z Sinsay. Sama zerknij jak śliczna jest ta porcelana:
fot. Screen strona internetowa Pepco.pl
Porcelana na Wielkanoc nie musi kosztować fortuny. Czasem to właśnie tani drobiazg robi najpiękniejszy efekt
Mam wrażenie, że właśnie takie małe rzeczy najczęściej robią największe wrażenie. Nie ogromne dekoracje, nie przesadnie wystylizowane stoły, tylko dobrze dobrane dodatki, które wyglądają lekko i naturalnie. Porcelana w kwiaty z Pepco idealnie wpisuje się w ten sposób myślenia o domu. Jest subtelna, dziewczęca i bardzo wdzięczna. Wystarczy biały obrus, kilka serwetek, świeże tulipany i już robi się jasno, przyjemnie i świątecznie.
Co ważne, taka misa może też być świetnym pomysłem dla osób, które lubią zmieniać drobiazgi w domu wraz z porami roku. Wiosną kwiaty i jasna porcelana zawsze się bronią. Dodają wnętrzu świeżości i sprawiają, że nawet zwykłe popołudnie przy herbacie smakuje jakoś milej. Dlatego choć na początku byłam naprawdę zła, że bestseller z Sinsay przepadł mi w ostatniej chwili, dziś myślę, że może dobrze się stało.








