Mycie podłogi bez drogich płynów i bez nerwów przy poprawkach? Da się to zrobić prościej, niż myśli większość osób. Wystarczy woda i 2 składniki, by wyglądała świeżo, pachniała czystością i nie straszyła smugami. Ten domowy sposób jest tani, szybki i świetnie sprawdza się przy codziennych porządkach.

Najczęstsze problemy podczas mycia podłogi nie biorą się znikąd. To przez nie zostają smugi i lepka warstwa

Wiele osób ma dokładnie ten sam problem. Podłoga jest umyta, ale kiedy światło pada z okna, od razu widać pasy, zacieki albo matowe plamy. Najczęściej winny nie jest sam mop, tylko zbyt duża ilość detergentu, brudna woda albo źle dobrany środek do powierzchni. Kiedy do wiadra wlewa się za dużo płynu, na panelach i płytkach zostaje cienka warstwa, która później przyciąga kurz i sprawia, że wszystko szybko znowu wygląda nieświeżo.

Zobacz także:

Druga sprawa to temperatura wody i technika mycia. Zimna woda gorzej rozpuszcza zabrudzenia, a zbyt mokry mop zostawia ślady, które potem schną nierówno. Wiele osób myje też podłogę bez wcześniejszego odkurzenia, a wtedy drobiny piasku i kurzu tylko rozmazują się po powierzchni. Efekt jest taki, że zamiast czystej podłogi mamy walkę ze smugami i wrażenie, że cały wysiłek poszedł na marne.

Znaczenie ma też rodzaj podłogi. Panele nie lubią nadmiaru wody, a gres i kafelki często źle wyglądają po ciężkich, perfumowanych płynach. Dlatego tak dobrze sprawdzają się proste domowe rozwiązania. Nie obciążają powierzchni, nie zostawiają tłustej warstwy i pomagają odzyskać ten przyjemny, czysty połysk, na którym zależy chyba każdemu.

Domowy sposób na mycie podłogi bez smug naprawdę działa. Soda i olejek robią lepszą robotę niż niejeden płyn

Ten domowy trik jest banalny. Do wiadra ciepłej wody wsyp jedną łyżeczkę sody oczyszczonej i dodaj kilka kropel olejku eterycznego, na przykład cytrynowego, lawendowego albo eukaliptusowego. Sodę warto dobrze rozmieszać, żeby całkiem się rozpuściła. Taki roztwór pomaga odświeżyć powierzchnię, usuwa lekki osad i nie zostawia ciężkiej warstwy, przez którą podłoga wygląda potem na przybrudzoną.

fot. Aliaksandr/Adobe Stock

Soda oczyszczona ma tę zaletę, że delikatnie zmiękcza wodę i pomaga rozpuścić codzienny brud. To właśnie dlatego podłoga po myciu wygląda czyściej i bardziej równomiernie odbija światło. Z kolei olejek eteryczny daje przyjemny zapach, ale nie tylko o to chodzi. Kilka kropel sprawia, że w domu od razu czuć świeżość, a sprzątanie nie kojarzy się z dusznym aromatem chemii. Wiele osób najbardziej lubi olejek cytrynowy, bo daje wrażenie porządku i lekkości.

O czym jeszcze warto pamiętać podczas mycia podłogi każdego dnia. Te drobiazgi robią wielką różnicę

Zanim w ogóle sięgniesz po wiadro, najpierw dobrze odkurz albo zamieć podłogę. To naprawdę ważny krok. Piasek, włosy i okruszki rozmazane mokrym mopem robią cały bałagan i później trudno się dziwić, że zostają ślady. Warto też regularnie płukać końcówkę mopa, bo brudna tylko roznosi zabrudzenia po kolejnych pokojach.

Znaczenie ma również kierunek mycia. Najlepiej prowadzić mop w jedną stronę, na przykład od okna w głąb pokoju. Dzięki temu światło nie pokaże przypadkowych śladów i cała powierzchnia będzie wyglądała bardziej równo.

Warto też co jakiś czas wymienić wodę w wiadrze. Jeśli myjesz całe mieszkanie jedną porcją, po chwili woda robi się szara i zamiast czyścić tylko rozprowadza brud po podłodze. Świeża woda i dobrze wypłukany mop sprawiają, że podłoga po prostu wygląda lepiej.