Kiedy temperatura na zewnątrz spada, rachunki za ogrzewanie rosną. Trudno tego uniknąć – nie można przecież całkiem zakręcić grzejników i spędzić zimy pod kocem, ponieważ brak ogrzewania w chłodne miesiące negatywnie wpływa na kondycję mieszkania czy domu. To proszenie się o kłopoty w postaci wilgoci i grzyba na ścianie. Da się jednak, na różne sposoby, sprawić aby temperatura w domu była odpowiednia bez odkręcania grzejników na „piątkę”. Fińska metoda to tylko jeden z nich – sprawdźcie, jak wykorzystać je w praktyce.
Fińska metoda na ciepło w domu bez wydawania fortuny
Finowie bardzo dobrze wiedzą czym są prawdziwie mroźne zimy. Nawet na południu kraju, gdzie klimat jest dość łaskawy, zimą temperatury wynoszą zwykle od -5 do -10 stopni Celsjusza. Im dalej na północ, tym chłodniej. W środku Finlandii termometry zimą wskazują co najmniej -10 stopni Celsjusza, a śnieg leży tam przez wiele miesięcy, często aż do marca. Najbardziej ekstremalnie jest na północy – tam nikogo nie dziwią temperatury rzędu -30 stopni Celsjusza, a zima trwa tam aż do maja.
Zobacz także:
Do tego dochodzą bardzo krótkie dni. Na północy trwa noc polarna, co oznacza, że słońce nie pojawia się tam praktycznie w ogóle przez kilka tygodni w roku. Nawet na południu Finlandii zimą dzień jest bardzo krótki i trwa 5-6 godzin. A im mniej słońca w ciągu dnia, tym w domu jest chłodniej.
Fiński trik z doniczką krok po kroku
Właśnie dlatego Finów można określić ekspertami w dziedzinie radzenia sobie z chłodem w domu. Świetnie ocieplają swoje domy, stosują potrójne szyby w oknach i dbają o ciepłą garderobę. Jednak od czasu do czasu mogą zdarzyć się awarie ogrzewania, a gdy na zewnątrz panuje temperatura rzędu -20 stopni Celsjusza, w domu bardzo szybko robi się chłodno. Finowie już dawno temu wymyślili swoją metodę na to, jak radzić sobie w takich sytuacjach.
Chodzi o prosty trik z wykorzystaniem świeczek oraz ceramicznych doniczek. Świeczki typu tea-light ustawia się w bezpiecznym miejscu, a nad nimi montuje ceramiczne doniczki – w taki sposób, aby nie dotykały płomienia. Ceramika szybko się nagrzewa i świetnie akumuluje ciepło, które następnie stopniowo oddaje na zewnątrz.
Ta fińska metoda pozwala dość niskim kosztem ogrzać niewielkie pomieszczenie. Sprawdzi się w sytuacji, gdy nagle kaloryfery przestaną działać. Ale trzeba pamiętać, że nie zastąpi całkowicie normalnego ogrzewania oraz stanowi ryzyko pożarowe – nigdy nie wolno zostawiać zapalonych świeczek bez nadzoru ani na noc. Konstrukcja z doniczkami musi być stabilna, z dala od przedmiotów, które mogłyby zająć się ogniem.









