Mycie podłogi to jeden z tych obowiązków, które zawsze sprawiały mi problem. Niby starałam się wykonywać je regularnie, ponieważ bardzo cenię sobie, gdy w mieszkaniu jest czysto, ale widok smug, zacieków, a dodatkowo nieprzyjemny, chemiczny i często wręcz duszący zapach środków czyszczących pozostawiał wiele do życzenia. Na szczęście niedawno odkryłam sposób, który pozwala mi cieszyć się czyściutką jak łza podłogą w kilka chwil. Do tego w całym mieszkaniu unosi się boski zapach jak w ziołowej oranżerii.

Największe problemy i błędy podczas mycia podłogi. To przez to pojawiają się smugi, a połysk znika po kilku sekundach

Choć mogłoby się wydawać, że w myciu podłogi nie ma nic skomplikowanego, to każdy, kto choć raz miał w ręku mop, wie, że to naprawdę jedna z tych czynności, która potrafi dać w kość. Brak oczekiwanych efektów to jednak zwykle wina kilku powszechnych błędów. Najczęstszym z nich jest używanie zbyt dużej ilości środka czyszczącego do mycia podłóg.

Zobacz także:

Z pozoru wydaje się to logiczne, ponieważ detergent ma pomóc w uzyskaniu połysku i pięknego zapachu oraz pozbyciu się znajdującego się na powierzchni brudu. W rzeczywistości wygląda to jednak nieco inaczej, ponieważ nadmiar środka czyszczącego osadza się na podłodze i tworzy cieniutką, wręcz niewidoczną warstwę, która następnie przyciąga kurz i sprawia, że smugi pojawiają się w błyskawicznym tempie.

Nadmiar środka czyszczącego podczas mycia podłogi nie jest jednak jedynym błędem. Winny powstawaniu smug i zacieków jest również nieprawidłowo odciśnięty mop. Gdy końcówka jest zbyt mokra, nadmiar wody, która jest rozprowadzana na podłodze, nie wysycha równomiernie. Ponadto, zbyt duża ilość płynów wsiąka w podłogę i sprawia, że ta zużywa się znacznie szybciej.

I choć nadmiar wody nie jest wskazany, to jednym z największych błędów podczas mycia podłogi jest również zbyt rzadkie płukanie mopa. W czasie sprzątania, zwłaszcza dużych powierzchni, brud zbiera się na końcówce mopa i zamiast usuwać go z podłogi, zaczyna rozprowadzać o całym domu. Wówczas zaczynają pojawiać się drobne „kłaczki”, które zaburzają cały efekt.

Podłoga czysta, a dom pachnący. Ten domowy sposób daje efekt wow bez użycia gotowych środków czyszczących

Problemy podczas mycia podłogi jeszcze niedawno dotyczyły również i mnie, ale odkąd poznałam ten domowy sposób, wiem, że nie wrócę do gotowych środków czyszczących. Wystarczy, że do wiadra z ciepłą wodą wlejesz 2 pompki płynu do naczyń, a następnie wrzucisz 5 liści laurowych, 5 liści mięty (może być świeża lub suszona), a na koniec dodasz 5 kropelek olejku eterycznego o wybranym zapachu. Ja bardzo lubię olejek pomarańczowy oraz z drzewa herbacianego, ponieważ dają efekt świeżości i nie są duszące. Całość zamieszaj, a następnie chwyć za mop i rozpocznij mycie.

fot. hakinmhan/Adobe Stock

Płyn do naczyń w połączeniu z wodą, olejkiem eterycznym oraz liśćmi laurowymi i mięty sprawia, że podłoga zyskuje natychmiastowy połysk, a w całym domu unosi się bardzo naturalny, świeży zapach. Najważniejsze jest to, by podczas każdego mycia podłogi zwracać uwagę na ilość. Nieodpowiednie proporcje składników mogą sprawić, że na podłodze powstanie śliska warstwa.

O czym jeszcze pamiętać podczas mycia podłogi? Te proste zasady sprawią, że sprzątanie pójdzie gładko i bez potrzeby ponownego przecierania mopem

Choć dobrze dobrany płyn do mycia podłogi oraz odpowiednie proporcje potrafią zdziałać cuda i sprawić, że pożegnasz smugi, zacieki i zbyt intensywny zapach, to warto pamiętać o czymś jeszcze.

Zanim chwycisz za mop, warto wyciągnąć odkurzacz i dokładnie posprzątać cały kurz i drobinki, które zgromadziły się na podłodze od ostatnich porządków. Dzięki temu nie będzie trzeba zbierać ich podczas mycia i poprawiać tych samych miejsc po 2-3 razy.

Ten domowy trik również może ci się spodobać: Bez biegania po kuchni i w kilka minut. Tak moja babcia łapie wszystkie muszki owocówki

Bardzo istotną kwestią podczas domowych porządków jest również mycie podłogi fragmentarycznie. Dzięki poruszaniu mopem kawałek po kawałku w pełni kontrolujesz proces mycia i na bieżąco poprawiasz pojawiające się niedociągnięcia.