Niektóre meble potrafią zaskoczyć. Widzisz zdjęcie i myślisz: wow, premium. Potem klikasz w cenę i okazuje się, że to… Sinsay za grosze. Tak było z okrągłym stolikiem, który przyciągnął mnie minimalizmem i kolorem. Na pierwszy rzut oka wygląda niemal identycznie jak stół z Beliani za ponad trzysta złotych, a jednak różnica w portfelu ogromna. Postanowiłam przyjrzeć się bliżej obu modelom, sprawdzić detale, materiały i praktyczne różnice, żeby w końcu odpowiedzieć sobie na pytanie: czy naprawdę warto przepłacać.

Wygląda jak designerski hit z drogiego salonu. Cena w Sinsay potrafi zaskoczyć

Na zdjęciach oba stoliki wydają się niemal identyczne. Okrągły blat, biały kolor, minimalistyczny styl scandi – kto by pomyślał, że różnica wynosi prawie 12 razy w cenie. Sinsay ma średnicę 30 cm i wysokość 40 cm, podczas gdy model ze sklepu Beliani mierzy 80 cm na 80 cm w wersji jadalnianej, co oznacza, że rozmiar faktycznie różni się w praktyce, ale design i wrażenie wizualne są bardzo podobne. Dla tych, którzy szukają małego stolika kawowego lub dekoracyjnego w salonie, Sinsay sprawdza się idealnie, a jego cena jest wręcz śmiesznie niska.

Zobacz także:

fot. Screen strona internetowa Sinsay.pl

Do małego mieszkania idealny. Do jadalni już niekoniecznie

Sinsay to drewno i MDF, lekkie, łatwe do przenoszenia i ustawienia w dowolnym kącie pokoju. Maksymalne obciążenie to zaledwie 2 kg, więc cięższe dekoracje czy stolikowa zastawa odpadają. Droższa propozycja natomiast jest solidnym stołem do jadalni, wykonanym w całości z wytrzymałego MDF i drewna, co pozwala na stawianie większych przedmiotów i użytkowanie codziennie przy posiłkach. Różnica w trwałości i funkcji jest więc oczywista, ale dla małych przestrzeni i dekoracyjnych celów Sinsay w zupełności wystarczy.

fot. Screen strona internetowa Beliani.pl

Oba modele utrzymane są w stylu scandi, prosty biały blat i minimalistyczna forma pasują do większości wnętrz, niezależnie czy to salon, sypialnia czy kącik do pracy. Sinsay ma jeszcze tę zaletę, że dzięki niewielkim wymiarom łatwo go przesunąć, przestawić i zmienić funkcję w mieszkaniu. Stolik z Beliani jest większy i bardziej reprezentacyjna, świetna przy większym stole jadalnianym lub jako centralny punkt wnętrza, ale w małych mieszkaniach może przytłaczać.

Perełka z Sinsay jest naprawdę tania. Czy warto jednak zapłacić za droższy model premium?

Patrząc na cenę, Sinsay daje ogromną wartość w stosunku do swojej funkcji dekoracyjnej, zwłaszcza jeśli szukasz stolika do lekkiego użytku, filiżanka herbaty, książka, świeczka. Model z Beliani to inwestycja w solidność, trwałość i codzienne użytkowanie. Różnica w cenie wynika głównie z wymiarów, wytrzymałości i przeznaczenia, jeden to stolik kawowy, drugi stół jadalny, choć z perspektywy wzornictwa na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie. Dla mnie najważniejsze było stwierdzenie, że nie zawsze droższe znaczy lepsze, a Sinsay potrafi zaskoczyć jako „premium look za grosze”.