Wbrew pozorom, piękny trawnik niczym z katalogu nie zawsze jest efektem stosowania tradycyjnego nawozu ze sklepu ogrodniczego. Coraz więcej osób przekonuje się, że warto sięgnąć po sprawdzone, domowe metody, które nie tylko są tańsze, ale też przyjazne dla środowiska. Oczywiście podstawą jest podlewanie, ale co jeśli to nie wystarcza? Z tym sposobem poradzi sobie nawet amator ogrodnictwa. 

Jak zadbać o trawnik wiosną? 3 podstawowe czynności, o których nie wolno zapomnieć

Pierwsze ciepłe, a wręcz upalne dni mamy już za sobą. Jeśli zależy nam na soczyście zielonym trawniku, by móc przyjemnie spędzać czas na zewnątrz, trzeba pamiętać o podstawowych kwestiach. Po pierwsze należy dokładnie zgrabić liście, suche trawy i resztek po zimie. Dzięki temu trawnik dostanie więcej światła, jak również woda łatwiej dotrze do gleby.

Zobacz także:

Po drugie, bardzo ważne jest napowietrzanie. O co chodzi? O wertykulację. To prosty krok, który potrafi zrobić kolosalną różnicę. Brzmi fachowo, ale głównie wertykulacja polega na rozluźnieniu czy też otworzeniu zbitej ziemi. Bez tego istnieje obawa, że trawa będzie kiepsko rosnąć i nawet nawożenie niewiele pomoże.

Trzecim krokiem jest odpowiednie i co ważne, regularne nawadnianie gleby. Ale uwaga, nadmierne podlewanie może szybko doprowadzić do gnicia korzeni. Lepiej podlewać rzadziej, ale obficie, aby woda docierała głębiej. Te trzy czynności to absolutny "must-have", który stworzy solidną bazę pod zdrowy i bujny trawnik. 

Fot. Valentin Ivantsov/Pexels

Zamiast zwykłego nawozu stosuję domowy sposób na piękny ogródek. Ten produkt możesz mieć w kuchni

Chętnie korzystam z domowych, ciekawych sposobów, a tradycyjny nawóz zostawiam jako krok ostateczny. Były już drożdże piekarskie, kompost czy skoszona trawa. Tym razem przyszła pora na gorzką sól. Sama sceptycznie podchodziłam do tego pomysłu, ale czytałam o nim dużo dobrego. Postanowiłam więc wypróbować ten domowy sposób na trawnik. Kosztuje od kilku do kilkudziesięciu złotych, ale przy niewielkiej powierzchni wystarczy małe opakowanie. Gorzka sól przydaje się w kuchni i domowej apteczce, a znana jest również jako siarczan magnezu. Jest źródłem dwóch ważnych składników odżywczych, czyli magnezu i siarki. Magnez odpowiada za intensywną, soczyście zieloną barwę trawy, bo bierze udział w procesie fotosyntezy, z kolei siarka wspiera wzrost oraz pozwala na lepsze przyswajanie cennych składników zawartych już w glebie. 

Fot. Tom Fisk/Pexels

Jeśli trawnik po zimie wygląda na wyblakły, osłabiony lub rośnie nierównomiernie, warto spróbować rozsypanie soli gorzkiej, ponieważ może mu pomóc w przywróceniu dobrej kondycji. Regularne użycie w niewielkich dawkach sprawi, że trawnik stanie się bardziej odporny, gęsty i wyraźnie bardziej zielony, bez konieczności sięganie po drogie i chemiczne produkty. Trzeba natomiast pamiętać, że ten sposób stanowi świetną alternatywę, jednak w dużej mierze finalny efekt należy od nas samych i od różnych czynników. 

Gorzka sól, by trawnik był zielony. Jak się do tego zabrać i czy można z nią przesadzić?

Stosowanie siarczanu magnezu na trawnik jest bajecznie prosty. Sama jestem fanką prostych i nieskomplikowanych rozwiązań. Jednak jak w przypadku każdego nawozu, trzeba zachować umiar i trzymać się kilku zasad. Najlepiej kupić czystą sól gorzką bez dodatków zapachowych czy barwników, taką, jaka jest dostępna w aptekach lub sklepach ogrodniczych. Wiosną, gdy zaczyna mocno piąć się w górę, można rozsypać około 1-2 łyżek na metr kwadratowy. Ja właśnie tak robię. Wygodnym sposobem jest też przygotowanie roztworu. Jak go wykonać? Mniej więcej 1-2 łyżki należy dodać do litra wody i następnie taką miksturą podlać trawę. W ten sposób składniki równomiernie pokryją powierzchnię. Zabieg można wykonywać średnio co 3 tygodnie, jednocześnie obserwując stan trawy. 

To również może Cię zainteresowaćW Jysk znalazłam wodoodporny koc piknikowy. W weekendy wylegujemy się całą rodziną na trawie

Gdy jednak zależy nam na szybkim efekcie, bardzo szybko przeholować, a kluczowe jest, by nie przesadzić z ilością soli. Nadmiar może doprowadzić do zaburzeń równowagi mineralnej w glebie. Co ciekawe, w skrajnych przypadkach może nawet spowodować zżółknięcie trawy. Sól gorzka nie zastępuje też całkowicie nawożenia, to raczej forma wsparcia, szczególnie gdy glebie brakuje magnezu. Po czym poznać niedobory? Właśnie po braku soczyście zielonego koloru, ale oprócz tego zapali nam się "czerwona lampka", gdy zaobserwujemy: słabszy wzrost trawy lub wyraźnie słaby efekt po soli i nawozie.