Kolorowe napoje, które królują na Instagramie i TikToku, coraz częściej kończą swój żywot nie w żołądku, a na twojej koszulce. Badania Unileveru pokazują, że młodzi ludzie masowo wyrzucają ubrania, bo nie potrafią doprać uporczywych zabrudzeń. Na czele niechlubnego rankingu znalazł się pewien zielony napój, z którego plama została ogłoszona pod koniec 2025 roku „plamą roku”.
„Plama roku”. Nowe koszmary twojej pralki
Jeśli myślisz, że największe pranie‑koszmary to już przeszłość, jesteś w błędzie. Dziś podium najgorszych plam zajmują modne napoje. Na pierwszym miejscu rankingu Unilever ląduje matcha – intensywnie zielona, sproszkowana herbata, która szturmem podbiła kawiarnie. Tuż za nią plasuje się pomarańczowy napój dla dorosłych Spritz oraz słodkie bubble tea z kulkami.
Zobacz także:
Wspólny mianownik? Mocny kolor i forma „na wynos”. Wystarczy jeden nieuważny ruch w tramwaju, żeby zielony, pomarańczowy albo mleczno‑brązowy ślad wsiąkł w twoją bluzę. Matcha jest szczególnie podstępna, bo to drobno zmielone liście herbaty. Gdy napój rozleje się na tkaninie, cząsteczki wnikają głęboko we włókna, a mleko i cukier z wersji latte tylko utrwalają pigment.
Dlaczego „plama roku” tak łatwo wygrywa z twoimi ubraniami?
Badania pokazują, że problem jest większy, niż się wydaje. Według Unileveru aż 70 proc. osób z Generacji Z przyznaje, że plami ubrania co najmniej raz w tygodniu. Co gorsza, większość młodych ludzi ma za sobą moment, w którym po prostu wyrzuciła ubranie, bo plama okazała się nie do usunięcia.
W przypadku matchy nie chodzi o klasyczne taniny, znane z czarnej herbaty. Tutaj winne są mikroskopijne cząstki liści i intensywne barwniki. Gdy do gry wchodzi ciepło, białko i cukier działają jak klej, to plama „gotuje się” w materiale i zostaje na dobre. Dlatego liczy się czas. Jeśli szybko zbierzesz nadmiar napoju, przepłuczesz tkaninę zimną wodą i sięgniesz po łagodny detergent, masz jeszcze szansę uratować ulubiony ciuch.
Detergenty kontra trendy. Rynek musi nadążyć
„Plama roku” to nie tylko ciekawostka, ale też sygnał alarmowy dla branży. Producenci detergentów przez lata skupiali się na błocie, trawie i tłuszczu. Tymczasem twoja codzienność wygląda dziś inaczej: kolorowe kawy, koktajle, kosmetyki i egzotyczne składniki są znacznie większym wyzwaniem. Firmy zaczęły więc zmieniać strategie.
Receptury proszków i płynów są aktualizowane tak, by lepiej radziły sobie z nowoczesnymi zabrudzeniami, a badacze regularnie analizują, co najczęściej trafia na twoje ubrania. Coroczne „indeksy plam” mają pomóc reagować szybciej na trendy i – przynajmniej w teorii – sprawić, że zamiast wyrzucać koszulkę po spotkaniu z matchą, po prostu wrzucisz ją do pralki. Jedno jest pewne: moda na kolorowe napoje raczej nie zniknie. Warto więc nauczyć się, jak z nimi walczyć, zanim „plama roku” znów wygra z twoją szafą.









