Coraz wyższe koszty życia sprawiają, że szukamy oszczędności niemal na każdym kroku. Domowe sposoby znów wracają do łask, bo często okazują się skuteczniejsze niż drogie rozwiązania. Niektóre urządzenia pracują bez przerwy i właśnie dlatego mają ogromny wpływ na zużycie energii. Wiele osób skupia się na gaszeniu światła, zapominając o sprzętach działających przez całą dobę. Czasem wystarczy drobna zmiana codziennych nawyków, by domowy budżet odczuł prawdziwą ulgę.
Rachunki za prąd rosną z miesiąca na miesiąc. Lodówka często zużywa więcej energii, niż podejrzewamy
Polacy coraz częściej szukają sposobów na oszczędzanie, bo ceny energii od dawna budzą spore emocje. Wiele osób pilnuje, by nie zostawiać ładowarek w kontaktach, wyłącza telewizor po oglądaniu i odłącza sprzęty, których chwilowo nie używa. Takie działania rzeczywiście pomagają, jednak w praktyce nie zawsze wystarczają, by zauważyć dużą różnicę na rachunkach. Problem polega na tym, że niektóre urządzenia pracują bez przerwy i nawet przez chwilę nie odpoczywają. Do tej grupy należy przede wszystkim lodówka, która działa przez całą dobę, niezależnie od pory dnia czy nocy.
Zobacz także:
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że starsze modele mogą pobierać znacznie więcej energii niż nowoczesne urządzenia. Dotyczy to szczególnie lodówek mających kilkanaście lat, z wyeksploatowanymi uszczelkami lub słabą izolacją. Taki sprzęt często musi pracować intensywniej, aby utrzymać odpowiednią temperaturę w środku. Silnik uruchamia się częściej, urządzenie szybciej się nagrzewa, a zużycie prądu rośnie praktycznie niezauważalnie. W efekcie rachunki stają się coraz wyższe, choć na pierwszy rzut oka nic się nie zmienia.
Nowoczesne lodówki są zwykle bardziej energooszczędne, ponieważ wyposażono je w technologie ograniczające pobór energii. Duże znaczenie ma również klasa energetyczna urządzenia i miejsce ustawienia sprzętu. W wielu mieszkaniach lodówka stoi tuż obok kaloryfera albo piekarnika. W takiej sytuacji urządzenie musi pracować intensywniej, by utrzymać chłód. Ciepło z innych sprzętów dodatkowo obciąża mechanizm chłodzenia i sprawia, że zużycie energii jeszcze bardziej wzrasta. Oprócz tego warto pamiętać, że przeładowane półki utrudniają prawidłowy obieg chłodnego powietrza. Sprzęt potrzebuje wtedy więcej energii, aby schłodzić wszystkie produkty do odpowiedniej temperatury.
Fot. GettyImages/The Washington Post
Odpowiednia temperatura w lodówce robi ogromną różnicę. Ten prosty trik pomaga ograniczyć zużycie prądu
Wiele osób ustawia temperaturę w lodówce zupełnie przypadkowo. Zbyt niska temperatura sprawia, że urządzenie pracuje znacznie intensywniej niż powinno. Lodówka pobiera wtedy więcej prądu i praktycznie nie ma chwili odpoczynku. Produkty bywają przesadnie schłodzone, pojawia się wilgoć, a niekiedy nawet cienka warstwa lodu.
Eksperci podkreślają, że optymalna temperatura w lodówce powinna wynosić około 4 stopni Celsjusza. Taki trik pozwala bezpiecznie przechowywać żywność i jednocześnie ograniczyć zużycie energii. W zamrażarce najlepiej utrzymywać około minus 18 stopni. Wiele osób ustawia znacznie niższą temperaturę, sądząc, że jedzenie dłużej zachowa świeżość. W praktyce różnica bywa niewielka, natomiast rachunki za prąd potrafią wyraźnie wzrosnąć.
To również może cię zainteresować: Rozpuszczam, a potem „kąpię” w tym umorusane palniki. Brud znika w oczach
Dobrze ustawiona temperatura ma jeszcze jedną zaletę. Produkty spożywcze dłużej zachowują świeżość i wolniej się psują. Dzięki temu można ograniczyć marnowanie jedzenia, które również mocno obciąża domowy budżet. Wiele osób wydaje fortunę na wyrzucane produkty, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Odpowiednie korzystanie z lodówki pomaga więc podwójnie. Mniejsze zużycie energii idzie w parze z lepszym przechowywaniem żywności.
Proste nawyki pomagają ograniczyć zużycie prądu. Dzięki nim lodówka działa ciszej i wydajniej
Istnieje jeszcze kilka bardzo prostych sposobów, dzięki którym lodówka może pobierać mniej energii. Pierwszy z nich dotyczy regularnego rozmrażania urządzenia. W starszych modelach warstwa lodu pojawia się bardzo szybko i niestety znacząco utrudnia prawidłowe chłodzenie.
Drugi sposób jest jeszcze prostszy i dotyczy uszczelek znajdujących się przy drzwiach lodówki. Z czasem mogą się zabrudzić, odkształcić albo przestać dokładnie przylegać. Wtedy chłodne powietrze zaczyna uciekać na zewnątrz, a urządzenie musi pracować intensywniej. Warto co jakiś czas przetrzeć uszczelki wilgotną ściereczką i sprawdzić, czy drzwi dobrze się domykają.
Trzecim sposobem jest odpowiednie ustawienie produktów w środku. Produkty zasłaniają kratki wentylacyjne i utrudniają przepływ chłodnego powietrza. Lodówka zaczyna wtedy chłodzić nierównomiernie i zużywa więcej energii. Spore znaczenie ma także czystość tylnej części sprzętu. Kurz osadzający się na skraplaczu utrudnia oddawanie ciepła i sprawia, że urządzenie zaczyna pracować ciężej.








