Thermomix to Święty Graal celebrytek, ale ma on swoją cenę i nie jest zbyt kompaktowy – nadaje się raczej do większej kuchni. Alternatywą do małego mieszkania, a nawet mikrokawalerki jest blender z funkcją gotowania z Lidla. Jest aż 5000 zł tańszy niż Thermomix, ponad 2000 zł tańszy niż tzw. Lidlomiks i mieści się w każdej szafce. Przygotujesz w nim więcej smakowitości, niż się można spodziewać. 

Blender Cook 'n' Mix, z funkcją gotowania – SILVERCREST®, Lidl

Blender Cook 'n' Mix SilverCrest to urządzenie 2w1, które blenduje i gotuje. I robi to bez zajmowania połowy blatu. Ma kompaktową formę, dzięki czemu bez problemu zmieści się w szafce – nawet w mikro-kuchni, gdzie każdy centymetr jest na wagę złota. To sprzęt dla tych, którzy: nie znoszą sterty garnków do zmywania, gotują dla jednej lub dwóch osób, chcą przygotować zupę-krem, koktajl, sos, owsiankę czy nawet dżem w jednym naczyniu. Cook ’n’ Mix obrabia termicznie składniki i miksuje je do idealnie gładkiej konsystencji. W porównaniu z Thermomiksem różnica cenowa jest kolosalna – ponad 5000 zł. A jeśli spojrzymy na popularny „Lidlomiks”, różnica wciąż sięga 2000 zł. W zestawie jest książka kucharska.

Zobacz także:

Mikro AGD do mikrokawalerek

Blender z funkcją gotowania to nie jedyny mini-sprzęt, po który będziesz sięgać codziennie. W mikro-przestrzeniach często nie ma miejsca nawet na piekarnik, dlatego Polacy tak bardzo pokochali frytkownice beztłuszczowe (airfryer). Szczególnie osoby mieszkające solo (studenci, single i emeryci) lub w duecie doceniają ich trzy zalety: szybkie nagrzewanie się, oszczędność energii i wygodę użytkowania. Pod tymi względami małe urządzenie wypada znacznie lepiej niż klasyczny piekarnik, który nagrzewa się długo i sprawdzi się raczej przy gotowaniu dla całej rodziny.

W kuchni singla lub pary świetnie sprawdzi się też jajowar. Jego zaletą jest nie tylko precyzja – pozwala ugotować jajka dokładnie tak, jak lubisz – na miękko, półtwardo lub twardo. W zależności od modelu, pomieścimy w nim 3 lub 7 jajek. To wygodna propozycja dla zapominalskich – już nigdy nie spalisz garnka. To detal, który realnie upraszcza poranki.

A zamiast mikrofalówki? Jeśli wieczory spędzasz przy serialach, postaw na mini-urządzenie do popcornu. Przygotowuje popcorn szybko, bez tłuszczu i bez zapachu przypalonego oleju. Zajmuje mniej miejsca niż mikrofalówka, bo mniej więcej tyle, co większy termos.

Wniosek? Mikro AGD to nie chwilowa moda, ale realna odpowiedź na potrzeby mieszkańców małych przestrzeni. Zamiast jednej drogiej, wielkiej maszyny – kilka sprytnych, kompaktowych urządzeń. Efekt? Oszczędność pieniędzy, miejsca i czasu. A w mikrokawalerce to prawdziwy luksus.