Chrupiące faworki znikają z talerza w kilka minut. Zapach w domu jeszcze długo przypomina o słodkim popołudniu. Tylko ten olej… Wylewać czy zostawić? Wiele osób działa odruchowo, a potem żałuje. Warto wiedzieć, jakie są konsekwencje i jakie rozwiązanie jest najbezpieczniejsze dla instalacji i domowego budżetu.

Wylanie oleju do zlewu to najgorszy pomysł. Tłuszcz osadza się w rurach i powoduje kosztowne awarie

Zużyty olej wlany do zlewu zastyga w rurach i tworzy twarde złogi, które mogą doprowadzić do poważnego zapchania instalacji. Nawet jeśli spłuczesz go gorącą wodą, problem nie znika. Tłuszcz łączy się z resztkami jedzenia i po czasie blokuje odpływ.

Zobacz także:

Efekt? Woda zaczyna wolno spływać, pojawia się nieprzyjemny zapach, a w skrajnych przypadkach konieczna jest interwencja hydraulika. Taki wydatek potrafi zaskoczyć, zwłaszcza gdy można go łatwo uniknąć. Wylanie oleju do toalety wcale nie jest lepszym rozwiązaniem. Tam również może dojść do zatoru, a naprawa instalacji to już naprawdę spory koszt.

Możesz użyć oleju ponownie, ale tylko pod pewnymi warunkami. Nie każdy tłuszcz nadaje się do kolejnego smażenia

Jeśli olej nie jest spalony, nie ma ciemnego koloru ani intensywnego zapachu, można go przecedzić i wykorzystać ponownie. Wystarczy przelać go przez sitko lub gazę, aby usunąć resztki ciasta. To rozwiązanie sprawdzi się, gdy smażyłaś tylko słodkie wypieki i tłuszcz nie był przegrzany.

Nie warto jednak przechowywać go tygodniami. Olej po kilku użyciach traci swoje właściwości i szybciej się przypala. Jeśli masz wątpliwości co do jego jakości, lepiej nie ryzykować. Oszczędność kilku złotych nie jest warta zepsutego smaku kolejnych potraw.

Najbezpieczniejszy sposób to oddanie do odpowiedniego punktu. W wielu miastach są specjalne pojemniki na zużyty olej

Wystudzony olej najlepiej przelać do plastikowej butelki i wyrzucić do specjalnego pojemnika na zużyte tłuszcze lub oddać do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Coraz więcej gmin udostępnia takie rozwiązania, bo tłuszcz nie powinien trafiać do kanalizacji ani do zwykłego kosza luzem.

Jeśli nie masz w pobliżu specjalnego pojemnika, szczelnie zamkniętą butelkę możesz wyrzucić do odpadów zmieszanych. To znacznie bezpieczniejsze niż wylewanie do zlewu. Dzięki temu chronisz rury, unikasz awarii i nie dokładasz sobie niepotrzebnych wydatków.

Faworki mają smakować, a nie generować problemy. Wystarczy chwila rozwagi, by uniknąć kosztownej pomyłki.