Nie da się ukryć, że zabudowane klapki w stylu Birkenstock Boston od miesięcy są absolutnym hitem. Widać je wszędzie, od ulic dużych miast po media społecznościowe i modne kawiarnie. Sama długo zastanawiałam się nad zakupem oryginałów, ale kiedy zobaczyłam cenę 675 zł, szybko odłożyłam temat na później. Na szczęście CCC wypuściło model, który daje bardzo podobny efekt, a kosztuje tylko 95,99 zł.

Birkenstock Boston to modowa legenda. CCC pokazuje, że podobny efekt można mieć dużo taniej

Nie bez powodu model Boston od Birkenstock od lat cieszy się tak ogromną popularnością. To buty, które właściwie nigdy nie wychodzą z mody. Można nosić je przez cały rok, latem do lekkich stylizacji, a jesienią nawet ze skarpetkami i długimi spodniami.

Zobacz także:

Oryginały zachwycają dopracowanym wykonaniem. Miękka skóra welurowa dopasowuje się do stopy, a anatomiczna wkładka korkowo lateksowa ma zapewniać maksymalny komfort. Do tego dochodzi lekka podeszwa EVA oraz regulowany pasek z metalową sprzączką. Wszystko brzmi świetnie, ale cena dla wielu osób nadal pozostaje ogromną barierą.

fot. birkenstock.com

Właśnie dlatego model z CCC może okazać się prawdziwym hitem. Oczywiście nie dostajemy tutaj naturalnej skóry ani kultowej wkładki Birkenstock, ale sam design jest bardzo podobny. Z daleka wiele osób nawet nie zauważy różnicy.

Dla mnie najważniejsze jest to, że mogę cieszyć się modnym fasonem bez wydawania kilkuset złotych. Tym bardziej że klapki naprawdę dobrze się noszą i pasują do mnóstwa codziennych stylizacji. Mam wrażenie, że tego typu buty jeszcze długo nie wyjdą z trendów.

Sandały z CCC wyglądają niemal jak kultowe Birkenstocki. Różnica w cenie naprawdę zaskakuje

Gdy pierwszy raz zobaczyłam jasnobeżowe sandały marki Jenny w CCC, od razu skojarzyły mi się z kultowym modelem Boston. Charakterystyczny zabudowany przód i minimalistyczna forma wygląda bardzo podobnie do znanego projektu, który od lat podbija modowy świat. Największa różnica? Cena, bo zamiast 675 zł płacimy niecałe 100 zł.

fot. ccc.eu

Model z CCC wykonano z wysokogatunkowego tworzywa syntetycznego. Oczywiście nie jest to miękka skóra welurowa jak w oryginałach, ale wizualnie buty naprawdę robią świetne wrażenie. Jasnobeżowy kolor wygląda elegancko i pasuje praktycznie do wszystkiego. Bez problemu można założyć je do jeansów, lnianych spodni, legginsów czy nawet luźnej sukienki.

Bardzo spodobały mi się też ozdobne ćwieki przy pasku. Dzięki nim sandały nie wyglądają nudno i mają bardziej nowoczesny charakter. To detal, który od razu przyciąga wzrok i sprawia, że buty wyglądają drożej, niż są w rzeczywistości. Sama długo miałam obawy, że tańszy odpowiednik będzie wyglądał tandetnie. Po przymierzeniu szybko jednak zmieniłam zdanie. Na nodze prezentują się naprawdę dobrze.

Wygoda pozytywnie mnie zaskoczyła. Klapki z CCC noszę niemal codziennie

Najbardziej bałam się tego, że buty będą twarde albo niewygodne podczas dłuższego chodzenia. W końcu często przy tańszych modelach komfort pozostawia sporo do życzenia. Tutaj było zupełnie inaczej. Już po pierwszym spacerze wiedziałam, że będę nosić je bardzo często.

Sandały mają wygodne zapięcie na sprzączkę, dzięki któremu można dobrze dopasować je do stopy. To ogromny plus, szczególnie jeśli ktoś nie lubi, gdy buty zsuwają się podczas chodzenia. Stopa siedzi stabilnie, a sam fason jest naprawdę komfortowy nawet po kilku godzinach.

Po dłuższym noszeniu mogę śmiało powiedzieć, że wygoda jest tutaj naprawdę na wysokim poziomie. Podeszwa dobrze amortyzuje kroki, a zabudowany przód sprawia, że stopa czuje się stabilniej niż w klasycznych klapkach. Nie miałam problemu z otarciami ani uczuciem zmęczenia nóg.

Ta oferta również może ci się spodobać: Te zmysłowe perfumy stworzono specjalnie dla Audrey Hepburn. Wciąż można je kupić

Co ciekawe, podobne opinie można znaleźć też wśród klientek. Wiele osób podkreśla, że model Jenny świetnie sprawdza się na co dzień i wygląda dużo drożej, niż wskazuje cena. Takie komentarze tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie zawsze trzeba wydawać fortunę, żeby mieć modne i wygodne buty.