Kiedyś wyjazd kojarzył mi się przede wszystkim z intensywnym zwiedzaniem. Pobudka rano, szybkie śniadanie, później cały dzień na nogach i powrót do hotelu właściwie tylko po to, żeby się przespać. Dziś zdecydowanie bardziej doceniam spokojniejsze tempo. Chcę coś zobaczyć, ale chcę też zwyczajnie odpocząć. Dobrze zjeść, popływać, pójść na spacer i nie sprawdzać co godzinę zegarka. Najlepiej, gdy atrakcje są na tyle blisko, że jednego dnia mogę zostać w hotelu, a następnego ruszyć na krótką wycieczkę. Taką możliwość daje pobyt w Villa Verde w Zawierciu, na Jurze Krakowsko Częstochowskiej. Hotel przygotował czterodniową ofertę skierowaną do osób 50+, w której wypoczynek w SPA można połączyć ze zwiedzaniem jednego z ciekawszych regionów Polski.

Trzy noclegi i dwa posiłki dziennie zdejmują z głowy sporo planowania. W pokoju czeka też mały powitalny akcent

Pakiet obejmuje trzy noclegi w hotelowym pokoju. Dla mnie cztery dni to bardzo rozsądna długość takiego wyjazdu. Nie muszę brać długiego urlopu ani pakować połowy szafy, a jednocześnie mam czas, żeby rzeczywiście zwolnić. Codziennie rano czeka śniadanie, podawane w formie bufetu albo serwowane. Wieczorem przewidziano ciepłą obiadokolację. W zależności od liczby gości również może być serwowana lub przygotowana w formie bufetu.

Zobacz także:

To wygodne rozwiązanie dla seniorów, bo podczas krótkiego wyjazdu nie mam ochoty dwa razy dziennie szukać restauracji. Mogę wyjść na wycieczkę, wrócić do hotelu i wiedzieć, że wieczorem czeka na mnie posiłek. Na miejscu podawane są między innymi zupy, dania mięsne, sałatki i desery. W pokoju znajduje się również zestaw do przygotowania herbaty. Za czterodniowy pobyt trzeba zapłacić od 1678 zł za osobę. Ostateczny koszt warto sprawdzić dla konkretnego terminu i wybranego pokoju, ponieważ liczba miejsc dostępnych w ramach tej oferty jest ograniczona.

fot. Adobe Stock | Tomasz

Baseny, jacuzzi i trzy rodzaje saun są już częścią pobytu. Do tego dochodzą zabiegi w hotelowej strefie SPA

Gdybym przyjechała tutaj odpocząć, pierwszego dnia prawdopodobnie w ogóle nie wyciągałabym samochodu z parkingu. W hotelu działa wewnętrzny park wodny z dwoma basenami oraz jacuzzi przeznaczonym dla sześciu osób. Jest również 33 metrowa zjeżdżalnia wodna, choć mnie zdecydowanie bardziej ciągnęłoby w stronę saun. Do wyboru są sauna fińska, parowa oraz infrared. Hotelowa strefa dla dorosłych obejmuje także grotę solną i łaźnię.

Szukasz inspiracji podróżniczych? To też może wpaść ci w oko: Zamiast oglądać fajerwerki z kanapy, seniorzy jadą na sylwestra nad Bałtyk. Przez 10 dni mają 3 zabiegi dziennie

Ciekawie wygląda również zewnętrzna część wellness. Znajdują się tam jacuzzi, sauna i balia z zimną wodą. Trzeba tylko pamiętać, że ta strefa działa w określonych terminach i godzinach, dlatego przed wyjazdem sprawdziłabym jej dostępność. W pakiecie przewidziano również zabiegi w strefie SPA. Sam hotel dysponuje ośmioma gabinetami, w których wykonywane są między innymi masaże relaksacyjne, klasyczne i gorącymi kamieniami, a także zabiegi pielęgnacyjne na twarz i ciało. I właśnie takie połączenie podoba mi się najbardziej. Nie jadę do miejsca, w którym jedyną atrakcją jest łóżko i telewizor w pokoju. Gdy pogoda popsuje plany na spacer, nadal mam co robić bez wychodzenia z hotelu. Dla bardziej aktywnych są też kort tenisowy i boiska. Kręgielnia oraz bilard są dodatkowo płatne.

Po dniu w szlafroku można ruszyć zobaczyć zamki i jaskinie. Jura Krakowsko Częstochowska daje sporo pomysłów na krótkie wycieczki

Sama nie chciałabym spędzić wszystkich czterech dni wyłącznie między basenem a restauracją. Po dniu odpoczynku zaczęłoby mnie już ciągnąć gdzieś dalej. I tutaj lokalizacja hotelu staje się naprawdę ciekawa. Jednym z najbardziej oczywistych kierunków jest Zamek Ogrodzieniec. Ruiny należą do najbardziej rozpoznawalnych miejsc na Jurze i mogą być dobrym celem jednodniowej wycieczki.

W okolicy są również Jaskinia Głęboka i Jaskinia Nietoperzowa. To już zupełnie inny pomysł na spędzenie czasu niż basen czy masaż, więc można sobie ułożyć pobyt tak, żeby każdy dzień wyglądał inaczej. Miłośnicy widoków mogą zainteresować się Górą Zborów oraz Grzędą Mirowsko Bobolicką. Jest też oczywiście Szlak Orlich Gniazd, który pozwala połączyć jurajski krajobraz z historią tutejszych warowni. Nie trzeba jednak codziennie organizować większej wyprawy. Wokół samego hotelu znajdują się tereny zielone, ogród, tarasy i ścieżki spacerowe. Można więc po prostu wyjść z pokoju i przejść się po okolicy. Są też trasy rowerowe, w tym szlaki prowadzące w stronę Zamku Ogrodzieniec. Dla mnie właśnie możliwość wyboru jest największym plusem. Jednego dnia mogę mieć ochotę na jaskinię i zamek, a następnego nie robić absolutnie nic poza spacerem i wizytą w saunie.

Po pięćdziesiątce urlop nie musi oznaczać siedzenia w pokoju. Tutaj można połączyć odpoczynek z aktywnym zwiedzaniem Jury

Najbardziej podoba mi się w tej propozycji to, że nie próbuje zamknąć osób 50+ w jednym schemacie wypoczynku. Nie każdy marzy przecież o spędzeniu czterech dni wyłącznie na leżaku. Z drugiej strony nie każdy chce od rana do wieczora maszerować z przewodnikiem. Tutaj mogę sama ustawić proporcje. Rano zjeść spokojne śniadanie, później pojechać zobaczyć zamek, po powrocie wejść do jacuzzi, a wieczorem zejść na gotową kolację. Następnego dnia zamiast samochodu wybrać szlafrok i SPA. To brzmi dla mnie znacznie przyjemniej niż urlop rozpisany co do minuty.

Warto jedynie dokładnie sprawdzić warunki przed rezerwacją. Hotel zaznacza, że liczba pokoi w ramach pakietu jest ograniczona. Zameldowanie rozpoczyna się od godziny 16, a wymeldowanie jest do godziny 11. Bezpłatna anulacja jest możliwa do 14 albo 21 dni przed przyjazdem, zależnie od rodzaju zarezerwowanego pokoju. Można również przyjechać ze zwierzęciem, ale trzeba wcześniej zgłosić to recepcji i ustalić zasady oraz dodatkowy koszt.