Są takie rzeczy, które wyglądają jak z drogiego sklepu z designem, a kosztują grosze. Ten kubek z Sinsay to dokładnie ten przypadek. Minimalistyczny, ciężki, bardzo „czysty” w formie i w stylu, który od lat króluje w skandynawskich wnętrzach. Myślałam, że wezmę jeden, ale przy kasie miałam już trzy.

Ten kubek wygląda jak coś z drogiego sklepu premium, a nie z sieciówki

Jeśli lubisz skandynawski styl, od razu zobaczysz, o co chodzi. Prosta forma, brak zbędnych zdobień, delikatne czarne kropeczki i matowe wykończenie. To dokładnie ten kierunek, który od lat promują północne marki wnętrzarskie. Spokój, prostota i rzeczy, które mają służyć latami, a nie jeden sezon.

Zobacz także:

Ten kubek spokojnie mógłby stać obok ceramiki marek takich jak HAY, Ferm Living czy nawet prostszych kolekcji z IKEA. I nie odstawałby wizualnie ani trochę. Nic tu nie krzyczy tanią sieciówką ani chwilową modą. Ten design jest elegancki, ponadczasowy, po prostu świetny.

fot. Screen strona internetowa Sinsay

Solidny, ciężki i po prostu wygodny. Sinsay znów to zrobił

Pierwsze, co zwraca uwagę, to waga. Jest przyjemnie ciężki, stabilny i dobrze leży w dłoni. Ucho jest wygodne, nic się nie wbija w palce, nie ma wrażenia, że kubek zaraz pęknie przy pierwszym myciu. To nie jest cienka ceramika, która wygląda ładnie tylko na zdjęciu.

To może cię zainteresować: 60-tki odkryły nowe cudeńko na siwe włosy z Rossmanna. Bez farby i bez wizyt u fryzjera

W codziennym użyciu to robi ogromną różnicę. Kawa, herbata, kakao, wszystko smakuje jakoś lepiej, kiedy naczynie jest porządne i dobrze zaprojektowane. I dokładnie to kojarzy się ze skandynawskim podejściem do przedmiotów codziennego użytku. Ile kosztuje? Nie wiem, czy w to uwierzysz, ale 15,99 zł. I to jest ten moment, kiedy naprawdę sprawdzasz metkę drugi raz. Wygląd kompletnie nie idzie tu w parze z ceną. To jeden z tych zakupów, przy których nie ma długiego zastanawiania się ani liczenia budżetu. Właśnie dlatego nie skończyło się na jednym. Jeden dla mnie, jeden dla mamy i jeden dla przyjaciółki. Idealny prezent, który wygląda na dużo droższy, niż jest w rzeczywistości, a przy tym jest praktyczny i uniwersalny.

Pasuje do każdej kuchni i nie wychodzi z mody

Ten kubek wpisuje się w styl, który nie starzeje się po sezonie. Jest neutralny, spokojny i łatwo dopasować go do różnych wnętrz. Sprawdzi się w jasnej, skandynawskiej kuchni, ale też w ciemniejszym, bardziej nowoczesnym wnętrzu. Nie narzuca się, ale robi klimat. To też dobra opcja, jeśli lubisz mieszać ceramikę z różnych miejsc. Ten kubek bez problemu „dogada się” z droższymi elementami zastawy i nie będzie wyglądał jak tańszy dodatek.