Czasem do odświeżenia domu nie trzeba malowania, remontu ani drogich dodatków. Wystarczy jedna rzecz, która łapie wzrok od progu i robi całe wrażenie. W Action znalazłam właśnie taką dekorację, tanią, efektowną i bardzo wdzięczną w aranżacji. Lubię takie odkrycia, bo pokazują, że nawet przy małym budżecie można zrobić coś naprawdę przyjemnego dla oka i dla siebie. I co ważne, nie trzeba mieć żadnego doświadczenia w urządzaniu wnętrz, żeby osiągnąć ładny efekt. Ta perełka osiągnęła miano hitu roku wśród Polaków. Jak się okazało zarówno moi znajomi jak i rodzina wybrali do domu po jednym z dostępnych modeli. Ja moją powiesiłam w mieszkaniu, ale na balkonie również robi efekt "wow". Sama zobacz, co mnie w niej urzekło.

Metalowa dekoracja ścienna z Action odmienia pustą ścianę. Za 15,95 zł robi efekt jak z wakacyjnego apartamentu

Mam słabość do takich dodatków, które kosztują niewiele, a po zawieszeniu wyglądają, jakby były wyszukane w małym sklepie z dekoracjami gdzieś na wakacjach. Ta metalowa dekoracja ścienna z Action ma wymiary 36 x 41 x 2 cm, więc nie ginie na ścianie, ale też nie przytłacza wnętrza. To dla mnie idealny rozmiar nad komodę, obok lustra, przy wejściu na balkon albo na pustą ścianę w salonie. Co ważne, nie trzeba mieć dużej przestrzeni, żeby ją dobrze wyeksponować. Nawet w mniejszym mieszkaniu potrafi zrobić świetne wrażenie i dodać charakteru. Często takie dodatki są zbyt małe albo zbyt ciężkie wizualnie, a tutaj wszystko jest dobrze wyważone i po prostu pasuje.

Zobacz także:

To może ci się również spodobać: Dino znów rozbiło bank solarnym hiciorem do ogrodu. 9,99 zł, ale tylko kilka dni

Najbardziej podoba mi się to, że ma jaskrawe kolory i od razu przyciąga wzrok. Nie trzeba dokładać wielu bibelotów, ramek ani obrazków. Jedna taka ozdoba wystarczy, żeby zrobiło się cieplej, ciekawiej i bardziej domowo. Właśnie takie rzeczy lubię najbardziej, bo nie wymagają wielkiej metamorfozy, a efekt widać natychmiast. Często łapię się na tym, że patrzę na nią i mam wrażenie, jakby robiła różnicę w odbiorze całego pomieszczenia i sprawiała, że wnętrze przestaje być nijakie.

Klimat Bali w mieszkaniu nie musi kosztować fortuny. Ta ozdoba pasuje też na balkon i taras

Action podaje, że dekoracja nadaje się do użycia wewnątrz i na zewnątrz. To świetna wiadomość, bo można ją zawiesić nie tylko w pokoju, ale też na balkonie, tarasie albo w ogrodowym kąciku. Wyobrażam ją sobie przy rattanowym fotelu, lampionach, zielonych roślinach i poduszkach w naturalnych kolorach. Nagle zwykły balkon zaczyna wyglądać jak mała wakacyjna strefa odpoczynku. I to bez wielkich wydatków czy skomplikowanych zmian. Taki drobiazg naprawdę potrafi stworzyć klimat, w którym chce się usiąść z kawą i po prostu odpocząć.

Duży plus daję też za poręczne otwory do zawieszenia. Nie lubię dekoracji, przy których trzeba kombinować, dokupować uchwyty albo zastanawiać się, jak je bezpiecznie zamocować. Tutaj sprawa jest prosta. Zawieszasz i gotowe. Przy cenie 15,95 zł trudno się dziwić, że Polacy chętnie sięgają po takie perełki do mieszkań. To też fajna opcja, jeśli ktoś nie chce od razu inwestować w drogie dekoracje, a chce sprawdzić, jaki styl najbardziej mu odpowiada. W razie czego można łatwo zmienić aranżację bez wyrzutów sumienia.

fot. Action.pl

Tania dekoracja z Action wygląda drożej niż kosztuje. Właśnie takie okazje lubię wyławiać najbardziej

Cena robi tutaj ogromną różnicę. Teraz dekoracja kosztuje 15,95 zł, a wcześniej było to 19,99 zł. Przy takiej kwocie można sobie pozwolić nawet na dwa różne warianty, szczególnie gdy chcemy ozdobić większą ścianę albo stworzyć spójny klimat na balkonie. To mały wydatek, a daje naprawdę przyjemny efekt. Sama często kupuję takie rzeczy z myślą, że najwyżej zmienię je za sezon, ale tutaj mam wrażenie, że zostanie ze mną na dłużej. Wygląda solidnie i nie sprawia wrażenia jednorazowego dodatku.

Dla mnie to typowy przykład dodatku, który kupuje się trochę od niechcenia, a potem okazuje się, że robi największą robotę w całym kącie. Wystarczy zawiesić go na nudnej ścianie i od razu pojawia się wrażenie, że ktoś zadbał o detal. A przecież właśnie detale sprawiają, że dom staje się bardziej "nasz". Lubię takie drobiazgi, bo one budują klimat codzienności i sprawiają, że zwykłe chwile w domu są po prostu przyjemniejsze.Waśnie dlatego zawsze rozglądam się za takimi okazjami.