Wypadanie włosów i przerzedzenia to temat, który wraca jak bumerang. Szczególnie po zimie albo po stresującym czasie wiele z nas widzi na szczotce więcej włosów niż zwykle. Sama długo szukałam czegoś, co nie kosztuje fortuny, a daje widoczny efekt zagęszczenia. I właśnie wtedy trafiłam na wcierkę Vis Plantis Pharma Care z łopianem i kapsaicyną. Cena? 12,99 zł w promocji, wcześniej 19,99 zł. Pomyślałam, że spróbuję, bo za takie pieniądze naprawdę warto zaryzykować.
Wcierka z Rossmanna za 12,99 zł robi burzę włosów. Baby hair pojawiają się szybciej niż myślisz
Ta niepozorna butelka o pojemności 150 ml kosztuje mniej niż dobra kawa na mieście. A potrafi pozytywnie zaskoczyć. Wcierka Vis Plantis została stworzona z myślą o włosach nadmiernie wypadających i potrzebujących wzmocnienia. Zawiera łopian większy, rozmaryn oraz owoc amla, czyli składniki znane z pielęgnacji skóry głowy. Do tego kapsaicyna z ostrej papryczki, która daje delikatne uczucie ciepła i pobudza skórę. To właśnie dzięki temu wiele osób zauważa wysyp nowych, krótkich włosków przy linii czoła i przedziałku.
Zobacz także:
Co ważne, wcierka nie zawiera alkoholu. Nie skleja pasm i nie sprawia, że włosy wyglądają na tłuste. U mnie sprawdziła się przy moich cienkich, oklapniętych włosach. Po regularnym stosowaniu odbijają się od nasady i sprawiają wrażenie gęstszych. I nie trzeba wydawać 50 czy 100 zł na drogie kuracje.
Naturalna wcierka z łopianem i kapsaicyną wzmacnia włosy. Skład jest prosty i przemyślany
Lubię, gdy produkt ma konkretny, zrozumiały skład. Tutaj aż 97 procent składników jest pochodzenia naturalnego. To wegańska formuła, która skupia się na pielęgnacji skóry głowy. Łopian i rozmaryn są znane z tego, że wspierają cebulki i poprawiają kondycję włosów. Owoc amla, określany jako adaptogen, jest często wykorzystywany w kosmetykach do włosów osłabionych.
Kapsaicyna delikatnie rozgrzewa skórę głowy. Nie jest to nieprzyjemne pieczenie, raczej subtelne uczucie ciepła, które znika po kilku minutach. Dzięki temu skóra jest lepiej przygotowana na dalszą pielęgnację. Po kilku tygodniach zauważyłam, że włosy przy skroniach zaczęły rosnąć gęściej. Te krótkie baby hair trudno okiełznać, ale to naprawdę cieszy oko.
fot. Screen strona internetowa Rossmann.pl
Jak stosować wcierkę do skóry głowy, żeby zobaczyć efekt. Regularność to klucz do gęstszych włosów
Sama aplikacja jest bardzo prosta. Wcierkę nakładam bezpośrednio na suchą lub lekko wilgotną skórę głowy, robię delikatny masaż opuszkami palców i zostawiam bez spłukiwania. Całość zajmuje dwie, trzy minuty. Najlepiej stosować ją codziennie albo przynajmniej kilka razy w tygodniu. Ja trzymam ją w łazience obok szczotki, żeby o niej nie zapomnieć.
Pierwsze zmiany zauważyłam po około trzech tygodniach. Włosy mniej wypadały przy czesaniu, a przy linii czoła pojawiły się nowe, krótkie włoski. Po dwóch miesiącach fryzura wyglądała na pełniejszą. Oczywiście każda z nas jest inna, ale przy tej cenie naprawdę warto dać jej szansę.
Za 12,99 zł dostajemy 150 ml produktu, co daje 8,66 zł za 100 ml. W porównaniu do innych wcierek to bardzo korzystna opcja. Czasem najlepsze perełki stoją na półce, obok których przechodzimy obojętnie. Ja już wiem, że do tej wcierki będę wracać regularnie.








