Ten prosty domowy sposób sprawi, że zapomnisz o podziurawionych liściach w swoim ogrodzie. Raz na zawsze pozbędziesz się ślimaków i to całkiem za damo. Najlepsze jest to, że nie potrzeba do tego drogich i toksycznych specyfików ze sklepów ogrodniczych. Poradzi sobie z tym każdy amator ogrodnik.
Skuteczna ochrona roślin w ogrodzie. Ślimaki tego nie cierpią
To uczucie, gdy rano wchodzisz w swoje grządki i widzisz te wszystkie dziury w najpiękniejszych okazach roślin, nie należy do przyjemnych. Jak to możliwe, że czasem wystarczy jedna noc po deszczu, by ślimaki skutecznie zjadły pół ogródka? To pytanie zadaje sobie każdy, kto wie, jak wygląda walka z tymi szkodnikami. To, czym żywią się ślimaki w naszych zielonych zakątkach, to często najdelikatniejsze części roślin, które dopieszczamy tygodniami albo i miesiącami. Często ma się wrażenie, że to walka z wiatrakami, bo im bardziej się starasz, tym więcej tych żarłocznych intruzów pojawia się po każdym nawet najmniejszym deszczu. Próbowałam już chyba wszystkiego, od zbierania ich ręcznie wieczorami po dziwne pułapki, ale na dłuższą metę jest to bardzo uciążliwe. Nie poddałam się. Rośliny w ogrodzie można jeszcze uchronić i pozbyć się ślimaków na dobre.
Zobacz także:
W końcu trafiłam na coś, co na razie faktycznie działa i sprawia, że ogródek znów jest bezpieczny dla wszystkich roślin. Aż trudno uwierzyć, jakie to proste i że przydaje się do tego coś, co z pewnością każdy ma w swojej kuchni i co przygotowuje do śniadania. Mowa o skorupkach jajek, które są absolutnym hitem.
Fot. GettyImages/NurPhoto
Skorupki jajek jako niezawodna tarcza przed szkodnikami. Ten domowy sposób jest banalnie prosty, ale o tym musisz pamiętać
Po śniadaniu nie wyrzucaj skorupek po jajkach i zamiast tego użyj ich w ogrodzie. W jaki sposób? To domowy trik, który polega na tym, że zbiera się skorupki i je suszy, a następnie miażdży na mniejsze, ale dość ostre kawałeczki. Przy suszeniu można użyć piekarnika. Wystarczy wstawić do niego skorupki do dosłownie chwilę. Później te mikro kawałeczki należy rozsypać wokół najbardziej narażonych roślin, tworząc szczelną barierę, której ślimaki nie są w stanie sforsować, bo ostre krawędzie będą dla nich jak drut kolczasty. Wiem, jak to brzmi, ale czasami nie ma innej rady, to intruzy muszą w końcu zrezygnować z podboju liści.
To również może cię zainteresować: Tworzy kwieciste „poduszeczki” w ogrodzie, a jej uprawa nie wymaga doświadczenia. Doskonała na skalniak
Ważne jest, żeby stosować ten domowy sposób regularnie i uzupełniać barierę, zwłaszcza gdy ogród nawiedzi ulewa, która tę barierę rozszczelni. Pamiętaj, że te kawałeczki nie mogą być aż tak drobno zmielone na pył. Ich krawędzie muszą być wyczuwalne, żeby faktycznie stanowiły fizyczną przeszkodę, którą ślimaki będą unikać jak ognia. Ta metoda ma też inny plus, ponieważ skorupki po jajkach z czasem zaczną się rozkładać, dostarczając glebie cenny wapń. Ja zwykle sypię grubszą warstwę wokół niektórych sadzonek, zwłaszcza tych młodych.
Inne darmowe i ekologiczne metody na ślimaki. Bez chemii i przy minimum wysiłku
Znam też inne ciekawe i dość oryginalne sposoby, choć nie wszystkie osobiście testowałam. Okazuje się, że ślimaki nie znoszą zapachu świeżo zmielonej kawy, więc fusy z porannego espresso można wysypać między rzędami. To super domowy sposób, bo kawa dodatkowo lekko zakwasza podłoże, co niektóre z roślin wręcz uwielbiają, ale oczywiście trzeba pamiętać o umiarze.
Inny patent polega na wsypaniu mąki kukurydzianej do słoika, nie zakręcając go. Taki słoik następnie należy umieścić bardzo blisko rośliny, którą ślimaki sobie upatrzyły. Jeśli mąka zostanie przez nie zjedzona, nie musisz obawiać się, że zjedzą i liście. Mąka kukurydziana zadziała na te szkodniki zabójczo, bo spęcznieje w ich układzie pokarmowym.
O trzecim sposobie usłyszałam kiedyś od mojego wujka, który przez długie miesiące zmagał się z tymi szkodnikami i już prawie poddał się w walce o liście sałaty w przydomowym ogrodzie. Użył jednak cynamonu, który działa drażniąco na ślimaki i sprawia, że obszar, gdzie wysypana jest przyprawa, omijany jest przez nie szerokim łukiem.
Można też zastosować zwykły ocet wymieszany z wodą, ale tutaj trzeba uważać, żeby nie pryskać bezpośrednio po liściach, a jedynie na obrzeżach np. donic lub ścieżkach, bo kwas może uszkodzić zieleń.








