Są takie dodatki do domu, które od razu przyciągają wzrok, nawet jeśli stoją na stole zupełnie puste. Właśnie do tej grupy należy nowa ryflowana salaterka na nóżce z Sinsay. Ma w sobie coś z dawnych szklanych naczyń, które kiedyś dumnie stały w witrynach, ale jednocześnie świetnie odnajduje się w nowoczesnym wnętrzu. I chyba właśnie dlatego tak szybko wpada w oko.
Ryflowana salaterka z Sinsay wygląda jak perełka z drogiego butiku. Cena robi jeszcze większe wrażenie
Nie da się ukryć, że Sinsay coraz częściej wypuszcza dodatki, które wyglądają dużo drożej, niż kosztują. Ta ryflowana salaterka na nóżce jest tego świetnym przykładem. Została wykonana ze szkła, ma okrągły kształt, transparentne wykończenie i metaliczne detale, które dodają jej elegancji. Do tego dochodzi ozdobne ryflowanie, dzięki któremu zwykła misa przestaje być zwykłą misą. To już nie jest tylko naczynie do podania owoców czy słodkości. To dekoracja stołu, komody albo wyspy kuchennej, która od razu robi klimat.
Zobacz także:
Bardzo podoba mi się w niej to, że łączy kilka stylów naraz. Z jednej strony jest w niej coś glamour, bo błyszczy i wygląda bardzo efektownie. Z drugiej ma też nutę retro, przez co może kojarzyć się z dawnymi kryształami i naczyniami wyciąganymi tylko na specjalne okazje. Nie wygląda ciężko ani staroświecko. Wręcz przeciwnie, jest lekka wizualnie i spokojnie odnajdzie się nawet w jasnej, prostej kuchni. Taki detal potrafi odmienić cały stół, nawet kiedy obok stoi tylko dzbanek z wodą i kilka cytryn.
fot. Screen strona internetowa Sinsay.pl
Kryształowy klimat wraca do łask. Tylko teraz nie trzeba za niego przepłacać
Wiele osób znów szuka w domu rzeczy, które mają charakter. Już nie tylko gładkie talerze i proste misy są na topie. Coraz częściej chcemy, żeby na stole pojawiło się coś bardziej dekoracyjnego, coś z duszą, coś, co nie wygląda jak kolejny anonimowy produkt z marketu. I właśnie dlatego takie ryflowane szkło znów robi furorę. Przypomina dawne kryształy z PRL, ale jest podane w lżejszej, świeższej wersji.
Tego typu salaterka świetnie sprawdzi się nie tylko na święta. Można włożyć do niej winogrona, jabłka, cytryny albo zapakowane słodycze i już samo to będzie wyglądało bardzo stylowo. Ale ja widzę ją też jako miejsce na drobne dekoracje. Kilka pisanek na Wielkanoc, szyszki jesienią, suszone plastry pomarańczy zimą albo po prostu świeca i kilka szklanych kamyczków. Takie naczynie daje naprawdę sporo możliwości, a to jest ogromny plus.
Ten tekst również może cię zaciekawić: Haftowane zazdrostki z Sinsay dają efekt "cottage core". Tanio, ale trzeba się spieszyć
W Westwing podobna misa kosztuje 149,90 zł. Przy Sinsay różnica jest naprawdę mocna
I tu robi się jeszcze ciekawiej, bo podobny klimat można znaleźć też w Westwing. Tam dostępna jest misa ze szkła Lija z kolekcji Westwing Collection, w transparentnym szarym kolorze, o średnicy 35 cm i wysokości 16 cm. Cena? 149,90 zł. Na tym tle propozycja z Sinsay za 29,99 zł wypada naprawdę mocno. Oczywiście to nie jest ten sam produkt jeden do jednego, ale efekt wizualny i pierwsze skojarzenie są bardzo zbliżone. Obie misy mają dekoracyjny charakter i obie mogą grać główną rolę na stole.
fot. Screen strona internetowa westwing.pl
Różnica polega na tym, że w Sinsay można wejść w ten styl bez większych wyrzutów sumienia. Nie trzeba długo się zastanawiać, czy warto wydać prawie sto pięćdziesiąt złotych na szklaną misę. Tutaj kwota jest na tyle przystępna, że taki zakup naprawdę kusi. Zwłaszcza gdy lubisz sezonowo zmieniać dodatki i nie chcesz inwestować dużych pieniędzy w każdą dekorację. Za niecałe 30 zł dostajesz coś, co wygląda efektownie, jest praktyczne i ma w sobie ten modny błysk starego szkła.








