Z lampkami solarnymi mam tak, że co roku obiecuję sobie jedno, kupię tylko jedną, a potem kończy się na kilku sztukach do ogródka, na taras i przy wejściu do domu. Po prostu nic tak szybko nie robi nastroju wieczorem, jak delikatne światełka między roślinami. Tym razem moją uwagę przyciągnęła nowość z Dino, czyli solarne świetliki na 8 główek. Kosztują 14,99 zł po obniżce, a wyglądają tak, że od razu ma się ochotę sprawdzić, gdzie jeszcze można je wbić w ziemię.

Solarne świetliki z Dino wyglądają niepozornie za dnia. Wieczorem robią efekt, którego mało kto spodziewa się po lampce za 14,99 zł

Nie ukrywam, że właśnie takie ogrodowe drobiazgi lubię najbardziej. Nie zajmują dużo miejsca, nie kosztują fortuny, a potrafią całkowicie odmienić kawałek podwórka, rabatę albo wejście do domu. Lampka solarna świetliki 8 główek 56 led mix O26 to nowość w Dino, która została przeceniona z 19,99 zł na 14,99 zł, więc różnica może nie wydaje się ogromna, ale przy kilku sztukach robi się już naprawdę przyjemna oszczędność. Zwłaszcza że to nie jest zwykła prosta lampka z jednym punktem światła. Tutaj mamy aż 8 główek i 56 ledów, więc po zmroku efekt jest dużo bogatszy i bardziej dekoracyjny.

Zobacz także:

Najbardziej podoba mi się w takich lampkach to, że nie trzeba się z nimi siłować. Nie ciągniesz kabli, nie szukasz przedłużacza, nie martwisz się rachunkami za prąd. Wystarczy znaleźć miejsce z dostępem do słońca i gotowe. Taka dekoracja sprawdzi się nawet wtedy, gdy nie masz dużego ogrodu. Mała grządka przed domem, donica przy schodach, wąski pasek zieleni przy ogrodzeniu, a nawet większa skrzynia na tarasie, wszędzie może wyglądać dobrze. I właśnie to jest w tym najfajniejsze, że za nieduże pieniądze można sobie zrobić bardzo przyjemny klimat bez wielkiego planowania i bez wydawania setek złotych.

To może cię zainteresować: Miękka, elegancka i totalnie w trendach. Narzuta z Sinsay wygląda na luksus, a cena zaskakuje

Wiele osób nadal myśli, że tanie lampki solarne świecą byle jak i po tygodniu lądują w kącie. A prawda jest taka, że dziś takie małe dekoracje potrafią naprawdę mile zaskoczyć. Zwłaszcza gdy mają więcej punktów światła i wyglądają delikatniej niż klasyczne ogrodowe słupki. Te świetliki nie przytłaczają przestrzeni. Dają raczej subtelny, miękki efekt, który pięknie wygląda między trawami ozdobnymi, przy kwiatach albo wzdłuż ścieżki. To właśnie ten typ dodatku, który nie krzyczy z daleka, tylko po prostu robi robotę.

Tanie lampki solarne do ogrodu rozchodzą się błyskawicznie. W Dino taka nowość może zniknąć, zanim wiele osób w ogóle ją zauważy

Przy takich sezonowych nowościach działa zawsze ten sam mechanizm. Najpierw człowiek myśli, że jeszcze zdąży. Potem wpada do sklepu dwa dni później i okazuje się, że po najbardziej łakomych kąskach nie ma śladu. Szczególnie wiosną i na początku sezonu ogrodowego takie produkty schodzą bardzo szybko, bo wiele osób właśnie wtedy odświeża balkon, taras albo ogród. Jedni kupują poduszki na meble, inni donice, a jeszcze inni od razu polują na oświetlenie, bo wiedzą, że ono daje najszybszy efekt.

Cena 14,99 zł działa tu bardzo mocno na wyobraźnię. To jest dokładnie ten pułap, przy którym wiele osób nie zastanawia się długo. Bierzesz jedną sztukę do koszyka, potem wracasz po drugą, bo nagle dochodzisz do wniosku, że przy jednej rabacie będzie pusto. I szczerze, trudno się temu dziwić. Tego typu lampki najlepiej wyglądają właśnie w grupie. Jedna może być ładnym akcentem, ale dwie, trzy albo cztery od razu budują cały nastrój. Można nimi podkreślić krawędź ścieżki, zrobić świetlny akcent przy wejściu albo ożywić miejsce, które po zmroku zwykle znika w ciemności.

Warto też pamiętać, że to produkt typowo sezonowy. Gdy zniknie z gazetki i ze sklepu, później może już nie wrócić w tej samej cenie albo w ogóle w tym samym modelu. A przy nowościach bywa nawet tak, że najlepsze sztuki schodzą od razu, bo ludzie lubią kupić coś, czego jeszcze nie mają wszyscy wokół. Taki zakup za kilkanaście złotych daje przyjemność nieproporcjonalnie dużą do wydatku. Wracasz do domu, wbijasz lampkę w ziemię, czekasz do wieczora i nagle cały ogród wygląda milej. To właśnie dlatego takie drobiazgi tak często robią furorę.

fot. Screen strona internetowa dino.pl

Jak ustawić lampki solarne w ogrodzie, żeby dały najładniejszy efekt. Kilka prostych miejsc wystarczy, by było dużo przytulniej

Największy błąd? Wbicie lampki byle gdzie, tylko po to, żeby stała. Przy oświetleniu ogrodowym dużo daje już samo przemyślenie, gdzie światło będzie najlepiej widoczne po zmroku. Solarne świetliki warto ustawić tam, gdzie wieczorem naprawdę patrzysz. Przy ścieżce prowadzącej do domu, obok schodów, przy tarasie, pod oknem salonu albo między roślinami, które chcesz dodatkowo wyeksponować. Dzięki temu nie tylko ozdabiasz ogród, ale też sprawiasz, że przestrzeń wydaje się bardziej zadbana i przytulna.

Bardzo ładny efekt daje też wbijanie takich lampek w grupach, a nie pojedynczo w różnych miejscach. Dwie obok lawendy, trzy przy trawach ozdobnych, kilka wzdłuż rabaty z tulipanami albo przy niskich krzewach. Wtedy po zmroku światło nie ginie, tylko buduje konkretną dekorację. Dobrze wyglądają także przy donicach na tarasie lub balkonie, zwłaszcza jeśli ktoś nie ma ogrodu, ale chce dodać sobie trochę klimatu na wieczorną kawę. To mały detal, a naprawdę poprawia odbiór całej przestrzeni.

Trzeba tylko pamiętać o jednej rzeczy, lampka solarna lubi słońce. Im lepsze nasłonecznienie w ciągu dnia, tym lepiej będzie świecić wieczorem. Nie warto więc chować jej w całkowitym cieniu pod gęstym krzewem albo przy ścianie, gdzie promienie prawie nie docierają. Lepiej poszukać miejsca bardziej otwartego, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się mniej idealne. Liczy się nie tylko wygląd za dnia, ale też to, co wydarzy się po zmroku. A wtedy właśnie takie świetliki potrafią zrobić najwięcej uroku.

Promocja trwa tylko kilka dni, więc kto lubi takie dekoracyjne perełki, ten raczej nie powinien długo zwlekać.