Tłusty czwartek to dla sieci handlowych prawdziwy sprawdzian sprytu. Sklepy prześcigają się w promocjach, a klienci liczą, gdzie zapłacą najmniej. W tym roku najmocniej wybrzmiewa oferta, która sprowadza cenę jednej sztuki do symbolicznych 9 groszy. Warunek jest jeden, a czas ograniczony, bo akcja trwa do 14 lutego. Przed tłustym czwartkiem ceny słodkości potrafią stać się tematem numer jeden. W tym roku jedna z sieci wyciągnęła naprawdę mocną kartę i zagrała va banque. Efekt? Klienci sprawdzają aplikacje, planują większe zakupy i liczą, ile zmieści się do koszyka. Najwięcej emocji budzi oferta, która sprowadza cenę do symbolicznych 9 groszy za sztukę.

9 groszy za sztukę robi wrażenie. Lidl uruchomił promocję, która przyciąga tłumy

Najgłośniejsza oferta dotyczy klasycznych pączków z nadzieniem wieloowocowym. Przy zakupie 24 sztuk i aktywacji kuponu w aplikacji Lidl Plus cena jednej sztuki spada do 9 groszy. To oznacza, że cały karton kosztuje zaledwie 2,16 zł.

Zobacz także:

To jedna z najniższych cen na rynku przed tłustym czwartkiem i właśnie ona napędza ruch w sklepach. Jeśli ktoś nie skorzysta z aplikacji lub kupi mniejszy pakiet, zapłaci więcej, bo przy 12 sztukach cena wynosi 35 groszy za jedną.

Jakkolwiek ciężko uwierzyć w tę promocję, można również zgarnąć pączki donut za 1 grosz! Wystarczy kupić 3 inne donuty i ten czwarty dostanie się praktycznie za darmo.

Sklep walczy o klientów i w najnowszej aktualizacji w aplikacji postanowił na promocję za grosz wrzucić również klasyczne pączki z nadzieniem.

fot. Screen strona internetowa Lidl.pl

To oferta, która działa jak magnes, bo przy takiej kwocie wiele osób dorzuca karton do większych zakupów spożywczych. W praktyce oznacza to pełne koszyki i długie kolejki przy stoiskach z pieczywem. Promocja trwa do 14 lutego, więc czasu na decyzję jest niewiele. Przy mniejszej liczbie sztuk lub bez aplikacji cena rośnie, co wyraźnie pokazuje, że sieć premiuje zdecydowanych i przygotowanych klientów.

Nie tylko klasyka za grosze. Na półkach pojawiły się też droższe, efektowne warianty

Obok wielopaków w cenie za grosze pojawiły się bardziej wyszukane propozycje. W sprzedaży są pączki inspirowane deserami, na przykład o smaku crème brûlée czy milky nut. Ich ceny sięgają kilku złotych za sztukę, ale cel jest jasny, mają przyciągnąć osoby, które lubią testować nowości.

Na półkach widać też tradycyjne wersje z różą, śliwką czy nutą cytrusową. To ukłon w stronę tych, którzy nie chcą eksperymentów. Sklep łączy bardzo niską cenę bazowego produktu z droższymi wariantami, żeby każdy znalazł coś dla siebie. W efekcie klienci często sięgają po miks smaków, bo skoro podstawowy pakiet jest tak tani, łatwiej pozwolić sobie na coś ekstra.

Konkurencja też walczy o klientów. Biedronka kusi gratisami i niską ceną przy większej liczbie sztuk

Biedronka postawiła na dobrze znany mechanizm. Przy wydaniu minimum 149 zł i użyciu aplikacji lub karty lojalnościowej można otrzymać 12 pączków gratis. To propozycja dla osób planujących większe, tygodniowe zakupy.

Dla tych, którzy chcą kupić same słodkości, obowiązują ceny zależne od ilości. Przy 12 sztukach jeden pączek kosztuje 29 groszy, a przy 24 sztukach cena spada do 18 groszy. W ofercie pojawił się także pączek dubajski z kremem pistacjowym i ciastem kataifi za 6,99 zł.

Do 14 lutego emocje wokół słodkich promocji będą tylko rosły. Wiele osób traktuje ten dzień jak małe święto i nie wyobraża sobie go bez tradycyjnego przysmaku. Przy cenach liczonych w groszach decyzja wydaje się prosta. Pytanie brzmi raczej, ile sztuk trafi do twojego koszyka, zanim oferta się skończy?