Na co dzień w domu sprząta się tzw. „rynek”, ale zapominamy o trudno dostępnych zakamarkach, ciasnych kątach i wszystkich innych miejscach, w których gromadzi się kurz i brud. Czas na wyczyszczenie ich zwykle przypada na okres przed świętami (zarówno jesli chodzi o Boże Narodzenie, jak i Wielkanoc). Wtedy właśnie zabieramy się za gruntowne porządki i mycie wszystkiego, co dawno nie widziało gąbki i wody. Szczególnie uciążliwe jest czyszczenie brudnego kaloryfera, zwłaszcza żeliwnego z „żeberkami”. Poznajcie sprytny sposób na to, by ułatwić sobie to zadanie.
Skąd bierze się tłusty kurz na kaloryferze?
W kuchni, a także salonie połączonym z kuchnią, możemy się spotkać z tzw. tłustym kurzem. Czyli lepką, nieprzyjemną i bardzo trudną do usunięcia warstwą brudu, którym pokryte są kuchenne szafki, sprzęty, parapet, a nawet kaloryfer. Skąd on się bierze?
Zobacz także:
Jest to właściwie mieszanka kurzu, pyłu i innych zanieczyszczeń oraz tłuszczu, którego praktycznie codziennie używamy w kuchni. W przypadku kaloryfera problem jest spotęgowany, ponieważ na skutek ciepła tłuste drobinki jeszcze mocniej scalają się z kurzem, tworząc klejącą się warstwę brudu, którą wcale nie jest tak łatwo usunąć. Jeżeli kiedykolwiek próbowaliście to zrobić, świetnie wiecie o czym mowa. Czasami nawet płyn do naczyń nie radzi sobie z takimi zanieczyszczeniami.
Prosty, domowy sposób na brudny i zakurzony kaloryfer
Do czyszczenia brudnego kaloryfera wcale nie trzeba od razu sięgać po specjalistyczne odtłuszczacze. Z tym zadaniem świetnie radzi sobie stary, dobry ocet – najlepiej jabłkowy. Zawarty w nim kwas rozpuszcza tłuszcz i ułatwia usunięcie lepkiej warstwy, a do tego neutralizuje brzydki zapach. I kosztuje dosłownie grosze, dlatego tym bardziej warto wypróbować tę metodę (zwłaszcza przed świętami, gdy czekają nas ważniejsze wydatki).
Jak to zrobić? Do miski wlewamy szklankę wody (250 ml) i tyle samo octu jabłkowego. Dla wzmocnienia efektu, jeżeli kaloryfer jest bardzo brudny, możecie dodać pół łyżeczki płynu do mycia naczyń. Wszystko to mieszamy i przelewamy do butelki ze spryskiwaczem.
Teraz pod kaloryferem rozłóżcie zwilżoną, grubą ścierkę albo stary ręcznik – to zabezpieczy podłogę. Spryskajcie grzejnik obficie roztworem i zaczekajcie krótką chwilę. Brud zacznie spływać praktycznie od razu. Wytrzyjcie kaloryfer czystą, mokrą ściereczką i gotowe. Jeżeli to konieczne, powtórzcie cały proces.
Jak jeszcze można wyczyścić kaloryfer?
W sytuacji, gdy kaloryfer jest tylko mocno zakurzony, możecie szybko go wyczyścić bez większego trudu z pomocą suszarki. Również ułóżcie pod grzejnikiem wilgotną szmatkę, a następnie skierujcie strumień powietrza z suszarki między żeberka. Chwila pracy i gotowe, już nie musicie się gimnastykować, by usunąć kurz z kaloryfera. Ta metoda sprawdza się w pomieszczeniach, w których grzejnik jest tylko zakurzony, a nie pokryty tłustą, lepką warstwą, np. w sypialni czy łazience.
Do czyszczenia kaloryfera świetnie nadaje się także parownica. Usuwa kurz i brud bez mozolnego szorowania i bardzo skutecznie, choć w przypadku cięższych zabrudzeń będzie koniecznie użycie szczotki. Pamiętajcie, że niezależnie od tego jaką metodę wybierzecie, przed myciem grzejnika trzeba go wyłączyć i zaczekać, aż ostygnie.









