Zmiana wystroju potrafi chodzić po głowie miesiącami. Czasem wystarczy spojrzeć na pustą ścianę, żeby od razu poczuć, że czegoś w domu brakuje. Wielki remont brzmi jednak drogo, męcząco i zwykle odkładamy go na później. Na szczęście coraz więcej sklepów ma rozwiązania, które dają szybki efekt bez kurzu i nerwów. Właśnie takie dodatki sprawiają, że wnętrze wygląda świeżej, cieplej i dużo bardziej stylowo.
Sinsay już dawno wyszedł poza ubrania. Dekoracje do wnętrz i dodatki do domu potrafią tu mocno zaskoczyć
Sinsay wielu osobom nadal kojarzy się głównie z modą, ubraniami dla całej rodziny, piżamami, torebkami i sezonowymi dodatkami. Tymczasem wystarczy wejść na stronę sklepu albo zajrzeć do kategorii domowej, żeby zobaczyć, jak bardzo zmieniła się ta oferta. Dziś można tam znaleźć rzeczy, które spokojnie pasują do mieszkań urządzanych z dużą dbałością o szczegóły. Są tekstylia, lampki, kosze, pojemniki, naczynia, zapachy, ramki, lustra, ozdoby sezonowe i całe mnóstwo drobiazgów, które potrafią zrobić klimat w kilka minut. Coraz częściej pojawiają się też elementy, które nie są już tylko ozdobą postawioną na półce. To produkty, które mogą realnie zmienić wygląd ściany, kąta w salonie albo sypialni.
Zobacz także:
Właśnie dlatego oferta Sinsay zaczyna przyciągać osoby, które lubią urządzać dom niedrogo, ale z pomysłem. Nie każdy chce od razu zamawiać projektanta, kupować drogie materiały i planować remont na kilka tygodni. Czasem największą radość daje mała metamorfoza, którą można zrobić samodzielnie, bez ekip, bez wielkich kosztów i bez przewracania całego mieszkania do góry nogami. W tej kategorii sklep ma naprawdę sporo propozycji, od prostych dekoracji po elementy, które wyglądają jak część większego wykończenia.
Lamele ścienne z Sinsay wpisują się w najmodniejszy trend. Efekt drewna dodaje ścianie głębi i elegancji
Lamele ścienne od kilku sezonów są jednym z tych rozwiązań, które widać niemal wszędzie. Pojawiają się w salonach, sypialniach, przedpokojach, jadalniach, a nawet w domowych biurach. Nic dziwnego, bo pionowe linie potrafią optycznie uporządkować przestrzeń i nadać jej elegancki rytm. Ściana, która wcześniej była pusta i trochę nijaka, po dodaniu takich paneli wygląda jak zaplanowana część aranżacji. Efekt jest szybki, ale bardzo widoczny. Właśnie dlatego wiele osób marzy o takim wykończeniu, tylko często zatrzymuje je cena.
To również może cię zainteresować: Po co komu stolik, jak można mieć to scandi cudo 2w1 z Kik. Tylko 30 zł, hit na mikro balkon
W sklepach budowlanych lamele potrafią kosztować sporo, zwłaszcza gdy chcemy pokryć większy fragment ściany. Do tego dochodzi klej, narzędzia, docinanie, czasem pomoc fachowca. Nagle prosty pomysł robi się kosztowny i zaczyna przypominać prawdziwy remont. Dlatego tańsze propozycje cieszą się tak dużym zainteresowaniem. Dają podobny efekt wizualny, ale nie wymagają tak dużego budżetu. Sinsay pokazał zestaw paneli ściennych imitujących drewno, który dobrze wpisuje się właśnie w tę potrzebę.
Produkt wygląda jak prosty sposób na ocieplenie wnętrza. Brązowy kolor przypomina drewno, a pionowa forma daje wrażenie porządku i wysokości. Takie lamele pasują szczególnie do salonu i sypialni, bo w tych pomieszczeniach najczęściej zależy nam na przytulnym efekcie.
Co ważne, lamele ścienne z Sinsay występują w różnych kolorach. Ciemniejsze odcienie pasują do wnętrz eleganckich, z czarnymi dodatkami, metalem i mocniejszym światłem. Jaśniejsze warianty lepiej odnajdą się przy beżach, bieli, jasnym drewnie i tkaninach w spokojnych kolorach.
Fot. Sinsay.pl
Cena w Sinsay brzmi jak okazja. W sklepach budowlanych kupisz kilka razy drożej
Zestaw paneli ściennych imitujących drewno, składający się z czterech sztuk, kosztuje 35,99 zł. W przeliczeniu wychodzi 9 zł za jeden element, co przy produkcie dającym tak widoczny efekt wygląda naprawdę atrakcyjnie. Wymiary jednego panelu to 56 cm na 12 cm na 1 cm, więc można dość łatwo zaplanować, ile zestawów będzie potrzebnych na wybrany fragment ściany. Kilka zestawów nadal kosztuje mniej niż wiele pojedynczych elementów wykończeniowych w marketach budowlanych. Produkt jest przeznaczony do salonu i sypialni, ma prostokątny kształt, gładki wzór i brązowy kolor. W składzie znajdują się polipropylen oraz polistyren, a mocowanie odbywa się na klej.
To ważna informacja dla osób, które nie chcą wiercić w ścianach. Montaż na klej brzmi prościej i mniej stresująco niż praca z wiertarką. Oczywiście trzeba wcześniej dobrze przygotować powierzchnię, oczyścić ją i upewnić się, że jest sucha oraz równa.
Czy produkt można kupić stacjonarnie w sklepie Sinsay?
Produkt dostępny jest online. Na stronie widnieje informacja, że nie ma go w sklepach stacjonarnych, więc nie warto jechać do galerii tylko po to, żeby szukać go na półce. To typ propozycji, którą najlepiej zamówić przez internet i od razu dobrać odpowiednią liczbę zestawów. Przy planowaniu zakupu dobrze policzyć nie tylko szerokość ściany, ale też to, czy lamele mają tworzyć pełny pas, pojedynczy akcent, czy może dekoracyjny fragment za meblem. Inaczej będzie wyglądać ściana za łóżkiem, inaczej pionowy pas przy biurku, a jeszcze inaczej tło pod telewizor.
Warto zwrócić uwagę, że na stronie produkt oznaczony jest jako premium i dostępny tylko online. Pojawia się też informacja o ostatnich sztukach, co przy takiej cenie może oznaczać, że zainteresowanie jest spore. Wnętrzarskie perełki w popularnych sklepach często znikają szybko, bo klienci kupują je nie tylko do jednego pokoju. Przy tak niskiej cenie łatwo pomyśleć o sypialni, przedpokoju, ścianie przy stole albo małym kąciku w salonie.








