Ćma bukszpanowa to zmora każdego posiadacza krzewów ozdobnych w swoim ogrodzie. Luty to idealny moment na walkę z młodymi osobnikami, dzięki czemu ich populacja nie powiększy się wraz z nadejściem wiosny i lata. Wystarczy, że zrobisz domowy oprysk, a efekty zobaczysz bardzo szybko.
Dlaczego warto zwalczać larwy ćmy bukszpanowej już w lutym?
Choć luty kojarzy się z ogrodem zakrytym pod grubą warstwą śnieg, to dla właścicieli krzewów (np. bukszpanów) to moment bardzo ważny. Larwy ćmy bukszpanowej zimują wewnątrz gęstych krzewów i ukrywają się pomiędzy gałązkami. Gdy tylko temperatura zaczyna rosnąć i utrzymywać się wokół kilku stopni powyżej zera, szkodniki te wybudzają się. Właśnie wtedy zaczynają żerować na liściach, często zanim zdąży się to zauważyć.
Zobacz także:
Wczesna interwencja w lutym pozwoli ci usunąć pierwsze oznaki larw, zanim zdążą one wyrządzić widoczne szkody i przekształcić się w dorosłe osobniki składające setki jaj. Jeśli będziesz działać teraz, przerwiesz cykl rozwojowy owada i drastycznie zmniejszysz jego populację na resztę sezonu.
Domowy sposób na zdrowe krzewy. Larwy ćmy bukszpanowej pospadają
Jeśli szukasz ekologicznej i taniej metody, możesz przygotować prosty oprysk, po którym larwy niemal natychmiast odrywają się od gałązek. Polecam ci dzisiaj mój sprawdzony sposób. Potrzebujesz jedynie trzech składników, które prawdopodobnie masz już w swojej kuchni. Oto one:
- 3 łyżki octu. On działa drażniąco na szkodniki,
- 4 łyżki oleju rzepakowego. Ten składnik utrudnia im przyczepność,
- 1/2 l ciepłej wody pomaga połączyć składniki.
Po wymieszaniu i przelaniu do atomizera, obficie i dokładnie spryskaj wnętrze krzewu. Pod wpływem naszej mikstury larwy zaczną masowo spadać na ziemię. Ważnym jest, żeby pod krzewem rozłożyć wcześniej folię lub agrowłókninę. Dzięki temu łatwo zbierzesz wszystkie odpadki i łatwo je wyrzucisz. Pamiętaj, aby zebrane szkodniki zutylizować (np. spalić lub zalać wrzątkiem). Jeśli pozostawisz je na ziemi, to mogą spróbować wrócić na roślinę.
Czym jeszcze można pozbyć się ćmy bukszpanowej?
Poza domowymi miksturami, arsenał walki z ćmą bukszpanową jest całkiem spory. Bardzo skuteczne są preparaty ze sklepów ogrodniczych oparte na bakterii. Jest ona bezpieczna dla ludzi i pszczół, ale zabójcza dla gąsienic, które giną po zjedzeniu spryskanych liści. Możesz również zainwestować w pułapki feromonowe. One wyłapują samce owadów, co drastycznie ograniczy liczbę nowych osobników.
W przypadku silnej inwazji możesz sięgnąć po środki mocno chemiczne, które wnikają do wnętrza rośliny i chronią ją od środka przez kilka tygodni. Nie zapominaj też o metodzie mechanicznej. Zwykły, silny strumień wody z węża ogrodowego potrafi zdziałać cuda w wypłukiwaniu larw i dorosłych osobników z gęstych pędów.









