Zieloniutki i gęsty trawnik był moim marzeniem, odkąd wprowadziłam się do nowego domu. Problem polegał na tym, że lata zaniedbań, w tym nieodpowiedniej pielęgnacji, mocno dały się we znaki. Po długich jesienno-zimowych miesiącach trawa wyglądała jeszcze gorzej. Pierwszą moją myślą było to, by od razu pobiec do sklepu po nawóz. Na szczęście mój teść, który naprawdę „ma głowę” do ogrodnictwa, powiedział mi o jednym sprytnym rozwiązaniu. Wystarczyło przestać wyrzucać coś, co i tak lądowało w koszu po obiedzie. Zaoszczędziłam, a przy okazji mogę cieszyć się perfekcyjnym trawnikiem przez cały sezon.
Dlaczego trawnik jest osłabiony po zimie i potrzebuje wsparcia? Bez odpowiednich składników pojawiają się na nim suche placki, a roślina traci kolor
Wiosna to jeden z najważniejszych okresów w kalendarzu dla każdego, kto chce zadbać o swój ogród. Po zimie nie wygląda on rewelacyjnie i zdecydowanie nie zachęca do spędzania w nim wolnego czasu. W moim przypadku największym rozczarowaniem okazał się trawnik. Po kilku długich jesienno-zimowych miesiącach, podczas których trawa była stale narażona na chłód, wilgoć i brak słońca, trawa zmieniła się w jedno wielkie wyschnięte i pozbawione koloru pole.
Zobacz także:
Problem ten wymaga odpowiedniego podejścia. Najważniejsze jest dostarczenie składników odżywczych, w tym azotu, który odpowiada za intensywnie zieloną barwę trawy i szybszy wzrost. Jest on niezwykle istotny, ponieważ zbyt małe ilości w glebie sprawiają, że źdźbła robią się cienkie, osłabione, a w dodatku bardziej żółte niż zieloniutkie.
Nie bez znaczenia dla dobrej kondycji trawnika jest również potas. Składnik ten odpowiada za wzmocnienie korzeni i poprawia odporność rośliny, w szczególności jeśli chodzi o suszę. Jego obecność w glebie sprawia, że trawnik lepiej znosi upały i nie robi się suchym plackiem w tak szybkim tempie, jak w momencie, gdy w glebie są braki.
Ważny jest także fosfor. Składnik ten, podobnie jak potas, wzmacnia system korzeniowy, co skutkuje błyskawicznym zagęszczeniem murawy. Wiele osób zapomina, że niezwykle istotny dla kondycji trawnika jest również dostęp do powietrza. Po zimie w glebie zbiera się pełno zbitego filcu z resztek starej trawy i mchu. To sprawia, że korzenie mają wówczas problem z dostępnością do składników odżywczych i wody. Efekt widać niemal od razu, bo trawnik wygląda coraz gorzej, rośnie nierówno i traci kolor.
Oprócz składników odżywczych i resztek, które zalegają w glebie, należy zwrócić uwagę również na wilgotność podłoża. Jeśli nie jest ona na odpowiednim poziomie, a podlewanie jest zbyt rzadkie, roślina szybko się osłabia, a w dodatku jest bardziej podatna na chwasty i mech. Aby więc nie martwić się złą kondycją trawnika, warto wykorzystać domową odżywkę z resztek, która dostarczy mu wszystkich niezbędnych składników i jednocześnie pozwoli utrzymać wilgotność na dobrym poziomie. Najlepsze jest to, że nie trzeba przeznaczać na jej przygotowanie nawet grosza.
Domowy nawóz z odpadków z kuchni działa na trawnik jak drogi gotowiec z ogrodniczego. Trawa jest gęsta, mięciutka i intensywnie zielona już po kilku aplikacjach
Miałam ogromny problem z utrzymaniem trawnika w dobrej kondycji, ale odkąd stosuję ten domowy nawóz, trawa jest zieloniutka i gęsta jak po drogich odżywkach. Co najlepsze, wystarczyło wykorzystać coś, co zawsze wyrzucałam po obiedzie, czyli obierki z ziemniaków. Odżywka jest bardzo prosta w przygotowaniu.
fot. Paweł Kacperek/Adobe Stock
Do wiadra z obierkami ziemniaczanymi wlej gorącą wodę i odstaw do wystygnięcia. Gdy woda będzie już letnia, przecedź nawóz, a następnie spryskaj trawnik powstałym płynem. Domowej mikstury używaj do podlewania najlepiej co około 2,3 lub nawet 4 tygodnie. Ilość wody dostosuj do wielkości swojego podwórka.
Ten domowy trik również może ci się spodobać: Zrób to, by tulipany ponownie zakwitły. Sprawdza się co rok, zaoszczędzisz na nowych cebulkach
Pamiętaj, by w celu uzyskania domowej odżywki używać wyłącznie zdrowych obierek ziemniaków. Jeśli na skórce zobaczysz ślady pleśni czy inne niepokojące znaki, które mogą świadczyć o zarazie, koniecznie się jej pozbądź. Co ciekawe, nawóz z obierek można wykorzystać również w pielęgnacji innych roślin, między innymi malin, truskawek, marchwi, pomidorów, ogórków czy nawet róż, pelargonii i surfinii.
O czym jeszcze pamiętać w pielęgnacji trawnika? Te zasady robią ogromną różnicę w kondycji i wyglądzie
Korzystanie z domowego nawozu to jedno, ale by trawnik wyglądał idealnie przez cały sezon, warto zadbać także o kilka innych i równie ważnych krokach w pielęgnacji. Na pierwszym miejscu znajduje się bez dwóch zdań koszenie. Należy robić to regularnie, ponieważ dzięki temu trawa lepiej się zagęszcza.
Ważna jest również wertykulacja, czyli zabieg, który pozwala pozbyć się starej trawy, mchu i zbitego filcu, który zalega przy glebie. Dzięki temu system korzeniowy ma lepszy dostęp do powietrza i składników odżywczych. Nie bez znaczenia jest także podlewanie. Połączenie wszystkich tych zabiegów sprawia, że trawnik staje się gęsty i zieloniutki jak murawa na Stadionie Narodowym. I to za darmo.









